2 kwietnia 2017

Jestem feministką

Feminizm to kretynizm. I kończy się tam, gdzie trzeba wnieść lodówkę na trzecie piętro. Generalnie to nie szanuję. Najgorszy sort. Zachowują się jak zwierzęta. Bezmózgie idiotki. Muzułmanki mają gorzej! W krajach zachodnich feminizm to fanaberia. Niech znajdą sobie jakiś prawdziwy problem. W dupach im się przewraca. Same nie wiedzą o co walczą. Po prostu nie mają faceta. I są brzydkie...
Takie hasła padają bardzo często, gdy zapytam "co myślisz o feministkach?". Do tego dochodzi jeszcze cytowanie Korwina, chociażby jego wypowiedź z początku ubiegłego miesiąca, tłumaczenie jej i rozkładanie na tysiąc różnych sposobów. "Oczywiście kobiety powinny zarabiać mniej od mężczyzn, ponieważ są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne".
Szczerze mówiąc tyle wystarczy, żeby mnie zwyczajnie wkurzyć. I chcę od razu zaznaczyć, że nie boli mnie szczególnie opinia tego człowieka, bo przecież każdy ma prawo do własnego zdania. A ten polityk słynie z tego typu kontrowersyjnych wypowiedzi. Jego opinia w żaden sposób nie wpływa na moją czy też innych kobiet inteligencję. Jestem jednak zmartwiona i zbulwersowana jednocześnie tym, że cały czas w Polsce było ciche przyzwolenie na obrażanie połowy społeczeństwa. Dopiero teraz, gdy pan Korwin narobił nam wstydu na arenie międzynarodowej Parlament Europejski zrobił trochę z tym porządek.
Nie rozumiem na jakiej podstawie kobieta zajmująca to samo stanowisko, wykonująca tą samą pracę i osiągająca podobne wyniki miałaby zarabiać mniej. Tylko dlatego, że ma inne narządy płciowe? Że jest kobietą?
Kobiety są mniej inteligentne? Daphna Joel w 2015 roku dowiodła, że funkcjonowanie mózgu nie zależy od płci. Cechy, które jeszcze do niedawna uważano za męskie czy żeńskie występują w prawie każdym mózgu. Nie możemy więc rozstrzygać, która z płci jest inteligentniejsza. Przecież wszyscy należymy do jednego gatunku- homo sapiens. No, chyba, że znajdą się jeszcze ludzie-pany. :)
Zarzuty, że kobiety mniej przyczyniły się dla nauki są absurdalne, szczególnie kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, iż kobiety przez całe XIX wieków nie miały możliwości normalnego rozwijania swoich umiejętności i kształcenia. Do tego dochodzi wciąż aktualny problem jakim jest Efekt Matyldy, z którym właśnie między innymi walczy ruch feministyczny. Zjawisko to polega na dyskryminacji osiągnięć naukowych kobiet. Sprawdźcie sami. Na pewno jesteście w stanie wymienić masę nazwisk fizyków, chemików, wybitnych lekarzy czy wynalazców. Ile wśród wymienionych osób to kobiety? Dziewczyny z #Mamygłos zapytały o to podczas swojego wystąpienia na Dygital Youth Forum i zrobiło to na mnie nie małe wrażenie i jednocześnie w głowie zapaliła mi się jakaś lampka. Agnodike, Maria Zakrzewska, Emilie du Chatelet, Margaret Hamilton, Emmy Noether? A może Hedy Lamarr? Gdyby nie jej odkrycie, być może teraz bym tego tutaj nie pisała. Wybitnych kobiet, które przyczyniły się do rozwoju nauki jest bardzo dużo, dlaczego więc tak mało o nich się mówi?
Dlaczego w dzisiejszych czasach feminizm owiany jest taką złą sławą? Skąd więc wzięło się takie uprzedzenie, czy nawet nienawiść do feministek? Moim zdaniem z braku wiedzy. Spora część osób, niewłaściwie definiuje pojęcie feminizmu. Otóż głównym założeniem tej ideologii jest równość kobiet i mężczyzn na tych polach, gdzie pozwalają na to różnice fizyczne. Równość płci. Niestety spora część osób myli i miesza w to jeszcze pseudo-feministki czy feminazistki, a to trochę inna bajka.
Tak, jestem młodą dziewczyną i jestem feministką. Nie tylko dlatego, że jestem kobietą. Jestem feministką, ponieważ uważam, że każdy człowiek w każdym miejscu na świecie powinien mieć równe prawa i być traktowany tak samo, bez względu na płeć. Nie chciałabym, by jakaś kobieta miała w życiu łatwiej czy trudniej ze względu na to, że jest kobietą i tak samo nie chciałabym, aby jakiś mężczyzna miał lepiej bądź gorzej dlatego, że jest mężczyzną. Jestem feministką, gdy słyszę, że kobieta nadaje się tylko do siedzenia w kuchni i powinna być jedynie kurą domową, gdy kobieta postrzegana jest jako dodatek do życia mężczyzny czy traktowana wyłącznie jako obiekt seksualny. Jestem feministką, gdy widzę, że kobieta jest poniżana, źle traktowana, doświadcza przemocy, bo jest słabsza fizycznie... i gdy mówi się, że to jej wina.
Nie boję się mówić jasno o swoich poglądach, chociaż niektórzy uważają, że nosząc spódnicę nie mam do tego prawa. Jestem kobietą i tak jak każdy mogę mówić co myślę. Nie muszę wpisywać się w żadne utarte schematy. Mogę nosić sukienki i czuć się kobieco, mogę nosić spodnie i także czuć się kobieco. Mogę interesować się sztuką albo fizyką kwantową. Mogę lubić makijaż bądź motoryzację. Mam prawo być taka jaka chcę. Jestem dumna z tego, że jestem kobietą. Wierzę w kobiecą siłę i potencjał. I mam nadzieję, że "korwiny" stanowią tylko niewielki procent naszego społeczeństwa.
Golf- New Look
Spodnie- Stradivarius
Buty-Vans 
Zdjęcia powstały przy współpracy z Szymonem- Szymon Muszański Fotografia.

17 komentarzy:

  1. Mamy XXI wiek a mam wrazenie ze wszyscy chca abysmy my kobiety byly jak w sredniowieczu... Bo przecież kobieta nie moze sie rozwijać, spełniać bo jej zadaniem jest gotowanie,zajmowanie sie domem i dziećmi... Totalnie tego nie rozumiem i nawet nie mam sił o tym myśleć:) szkoda nerwow:*
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy masz jakiś pomysł na swoje życie? Zainteresowania, które chcesz rozwijać? Jeśli tak, to po prostu to rób i przestań się przejmować tym, co inni chcą. Owszem, są ludzie, którzy odmawiają Tobie prawa do samorealizacji. Ale co oni mogą? Mogą sobie pogadać i tylko tyle. Nikt nie stanie z halabardą w drzwiach uczelni, którą sobie wybrałaś i nie zabroni Ci tam wejść, nie odeśle do chłopa, do dzieci i do garów. Nawet zawody kiedyś w 100% męskie, są obecnie otwarte dla kobiet. Kobiety pilotują samoloty, prowadzą autobusy, ciężarówki, dowodzą statkami, są przyjmowane do służb mundurowych. Realia się zmieniają. Ja urodziłem się jeszcze w PRLu i mam porównanie jak bardzo zmieniło się podejście i myślenie o kobietach i ich prawach. Naprawdę jest dużo lepiej i idzie ku lepszemu. Tak więc rozwijaj się, spełniaj i na tym się skup, a nie na ludziach, którzy mają z tym problem. To jest ich problem, a nie Twój.
      Pozdrawiam
      Dariusz

      Usuń
  2. Gratulację za odwagę powiedzenia. Masz rację co do równości. A co do feministek to może wzięło się to z tego że gdy chłopak siedzi a jakaś dziewczyna po przebiegnięciu dystansu długiego i jest zmęczona tak że aż chce usiąść a facet nic nie reaguje a co taka dziewczyna robi? Zazwyczaj wchodzi na ambicję i zaczyna mówić o słabej płuci itd. Fajny post,

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądasz. Zgadzam się z Tobą. Także denerwują mnie opine innych na temat feministek..

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Równość zarobków panuje jedynie na państwowych stanowiskach... Przynajmniej w teorii... W prywatnych firmach jest już różnie, głównie ze względu na to, że pracownica może zajść w ciąże i pójść na urlop macierzyński, co pracodawcę wiąże z znalezieniem nowego pracownika i jednoczesnym wypłacaniem pensji tej kobiecie.
    Feminizm jest nam potrzebny, nawet jeśli wydaje się, że powinno nam wystarczyć prawo do głosowania i samostanowienia się o sobie.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem zabawne jest to, że dodałaś post na gifa z zapytaniem "Co myślicie o feminizmie?" i było bardzo dużo odpowiedzi zgadzających się z twoją opinią na ten temat, powiedziałabym, że nawet większość, oczywiście było też dużo krytykujących feminizm, jednak było to poparte konkretnymi argumentami, a samych obraźliwych komentarzy, które przytaczasz na początku tekstu, było bardzo niewiele, z czego większość to trole; a napisałaś tak, jakby feministek, "mądrych kobiet", było niewiele, a reszta ludzi to krytykuje i to bez uzasadnienia.
    Tak, kobiety w prywatnych firmach zarabiają mniej. Jest to spowodowane tym, jak już wyżej ktoś pisał, że kobieta może zajść w ciążę, w trakcie której musi dostawać 100% pensji, a nie pracuje. Oczywiście, że to nie jest jej wina, nikt nikomu nie zabrania rodzić dzieci. Jednak warto się postawić w sytuacji właściciela firmy, która nie zawsze jest dobrze prosperującą, wielką korporacją, mogącą sobie na to pozwolić.
    Inna sprawa, jeśli szef jest debilem i nie szanuje kobiet w ogóle, ale czy takiego człowieka uświadomi jakiś protest czy akcja internetowa?
    Jestem kobietą, ale nie chcę utożsamiać się z feminizmem. Głównie dlatego, że jego "prawdziwe" założenia może i są słuszne, jednak w praktyce wychodzi to zupełnie inaczej. I możecie mówić, że niektóre osoby to "pseudo-feministki", jednak wydaje się, jakby było ich znacznie więcej niż "prawdziwych". Nie da się ukryć, że feminizm obecnie naprawdę źle się kojarzy, a spowodowane jest to tylko zachowaniem feministek.
    I naprawdę, kiedyś nierówność płci, z niską wartością kobiet, była bardzo zauważalna, i wtedy feminizm był potrzebny. Dzięki niemu możemy głosować i mamy więcej szacunku do kobiet w społeczeństwie czy nauce. Ale teraz? Różnice są, oczywiście, ale zależy to też od dziedziny życia, bo w niektórych to mężczyźni są naprawdę źle traktowani, jednak nikt nie zwraca na to uwagi.
    Napisałam z anonimowego, bo nie chce mi się logować, żeby nie było, że się boję czegoś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Oczywiście kobiety powinny zarabiać mniej od mężczyzn, ponieważ są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne".
    Tak, ale to jest potwierdzone naukowo. Po drugie, Korwin zaznacza, że większy rozstęp między niską inteligencją a wysoką inteligencją jest wśród mężczyzn. To oznacza, że większy jest również odsetek debili płci męskiej niż żeńskiej. Tak, wśród facetów jest więcej debili, niepoinformowana feministko!

    "Nie rozumiem na jakiej podstawie kobieta zajmująca to samo stanowisko, wykonująca tą samą pracę i osiągająca podobne wyniki miałaby zarabiać mniej. Tylko dlatego, że ma inne narządy płciowe? Że jest kobietą?" - ale są dowody na to, że kobiety na tych samych stanowiskach zarabiają ba! w i ę c e j niż mężczyźni. Popatrz sobie na badania i statystykę :)

    "Kobiety są mniej inteligentne? Daphna Joel w 2015 roku dowiodła, że funkcjonowanie mózgu nie zależy od płci. " - jakbym widziała film z YouTube'a, to samo mówiła koleżanka Scheuring-Wielgus z Nowośmiesznej. Gdzie Korwin lub ktokolwiek mówi o funkcjonowaniu mózgu, gdzie ktokolwiek mówi o (nawet przypuszczalnych) źródłach wyników badań? Bo na pewno nie Korwin.

    Dlaczego feminizm jest owiany złą sławą? Na przykład dlatego, że nie rozumiesz tego, o czym mówisz, a to dowodzi Twojej niskiej inteligencji :) Tego, że nie widzisz, jak wiele feministek opowiada głupoty, na przykład: to, że mężczyzna doprowadza kobietę do orgazmu, jest oznaką tego, że jest seksistą. Tego, że nie wiesz nawet, dlaczego feministki są wyśmiewane, a o kobietach mówi się, że są głupsze.

    Inne pytanie... Powiedz mi więc, dlaczego wciąż w liceach tyle kobiet jest na mało przyszłościowym humanie z maleńką częścią chłopców w klasie, a równie wiele chłopaków na politechnice. 5/20 dziewczyn wśród studentów w grupie mojego chłopaka na zajęciach to była rzadkość i rekord (informatyka na WATie). Powiedz mi dlaczego 9/11 osób na mojej filologii rosyjskiej to były kobiety? Dlaczego pomimo upływu czasu, tych wszystkich osiągnięć, nadal nie zmieniacie się pod względem intelektualnym, nadal jest tak niewielki odsetek kobiet, zmieniających świat?

    Przykład głupiej feministki:
    https://www.youtube.com/watch?v=LwTsBwI7dTw

    Na koniec, bo to może być dla Ciebie dość istotne, jestem kobietą x)

    OdpowiedzUsuń
  7. https://www.youtube.com/watch?v=iPEBoetB_tg

    A tu masz inteligencję feministki
    https://www.youtube.com/watch?v=Lz1RiOQY-24

    Dobranoc ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie napisany tekst oraz genialny post poruszającą ogromnie ważną w naszym społeczeństwie kwestię związaną z równouprawnieniem i prawami kobiet. Również chcę zostać feministką.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czuję się jeszcze feministką, ale jak najbardziej im kibicuje. Nienawidzę tego, że kobiety wciąż w niektórych krajach są poniżane tylko dlatego, że są kobietami.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Podział pracy nie powinien zależeć od płci. Kto powiedział,że kobieta nie może być informatykiem a mężczyzna nauczycielem? Zapraszam do mnie dose-of-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna bluza

    http://iamemilia.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skomentuj post na dany temat zamiast ciuchy. Jeśli tego nie potrafisz to może przestań w ogóle komentować ??

      Usuń
  12. Ja z kolei lubuję się ostatnio budowlanką: malowanie, szpachlowanie itp. Osobiście natomiast uważam, że są niektóre zawody, w których kobietom ciężko byłoby się sprawdzić, chociażby ze względu na mniejszą budowę ciała, ale to kwestia dyskusyjna. Równość praw i szacunek powinna się należeć każdemu, to akurat bezdyskusyjne powinno być :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To o czym piszesz, to jest feminizm prawdziwy.Tak naprawdę każdy facet, który naprawdę kochał kiedykolwiek dziewczynę, będzie miał poglądy feministyczne. Jeśli kocha, to chce, aby ta druga osoba była szczęśliwa i będzie ją wspierał w dążeniu do tego szczęścia, nawet jakby chciała pilotować myśliwca :) Facet, który kocha, chce widzieć ukochaną szczęśliwą i spełnioną, a nie stłamszoną, bo taka jest jej rola, którą narzuciła jej tradycja i społeczeństwo.
    Natomiast to jak postrzegane są feministki, to już zasługa najbardziej krzykliwych ekstremistek nienawidzących mężczyzn. To one są najbardziej widoczne w mediach. Racjonalne argumenty prawdziwych feministek giną w tej otoczce nienawiści i pretensji do mężczyzn. Korwin też jest ekstremistą, tylko po przeciwnej stronie. I tak właśnie wygląda sytuacja - wzajemne publiczne obrzucanie się błotem przez ekstremistów, a gdzieś pośrodku są dziewczyny, kobiety, które chcą po prostu normalnie żyć tak jak chcą, a nie jak im ktoś nakazuje.
    Pozdrawiam
    Dariusz

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogłabym się wypowiedzieć, ale polecę po prostu ten artykuł, z którym zgadzam się w 100% http://www.fronda.pl/a/maria-sokolowska-feminizm-jest-zly-glownie-dla-kobiet,41335.html
    Pozdrawiam.
    wiktoriagloria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.