29 maja 2017

Moje 13 powodów


Możesz nie wiedzieć, jakie zachowanie jest wołaniem o pomoc. Czy cisza, nie jest głośnym, rozpaczliwym krzykiem. Sygnałem dla Ciebie, że coś jest nie tak. Postaraj się w końcu to dostrzec. Czasem też nie zdajesz sobie sprawy jakie gesty, na pozór drobne i nieistotne sprawiają ból. Jakie słowa, dla Ciebie mało ważne, wyrządzają krzywdę. Być może nie rozumiesz jak bardzo ranisz osoby wokół siebie. Zdarza się, że niespecjalnie. Uważaj. Zupełnie nieświadomie możesz zostać początkiem czyjegoś końca... Witaj na swojej taśmie.
Jestem osobą, która nie ogląda praktycznie w ogóle seriali. Poprawka: byłam. Niedawno z ciekawości, a trochę przez presję otoczenia, czyli ciągłe polecania i rekomendacje znajomych postanowiłam poświęcić trochę mojego wolnego czasu i obejrzeć jeden z najnowszych seriali Netflixa. "13 powodów". Dawno żadna produkcja nie poruszyła mnie tak bardzo. Do tego stopnia, że włączałam odcinek za odcinkiem skupiając się w stu procentach tylko na tym co dzieje się na ekranie. Do tego stopnia, że postanowiłam o tym napisać. Nie będę jednak poświęcać dużej uwagi obsadzie, choć trzeba przyznać, że gra aktorska jest na bardzo wysokim poziomie. Nie rozpiszę się na temat zdjęć, chociaż wyjątkowo mi się podobały. Sceny, kardy i kolorystyka. Nie będę też wiele wspominać o muzyce, a według mnie była świetna i niektóre piosenki bardzo długo chodziły mi po głowie. W tym serialu jest coś więcej niż walory rozrywkowe. Trzynaście odcinków to stadium psychologiczne. Jeżeli jeszcze go nie obejrzeliście to przysięgam Wam, że warto.
Skoncentruję się na samej historii. Historii, która jest bardzo wartościowa, a nic w niej nie jest złe bądź dobre. Nic nie jest proste i oczywiste. Historii, która ma warstwy. Nie jest ocenzurowana i ugrzeczniona. To właśnie sprawia, że jest prawdziwa, szczera do bólu. Dobrze opowiedziana. Niektóre tematy są trudne i celowo ich unikamy w obawie, że nie potrafimy stawić im czoła, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Wręcz przeciwnie... Bohaterowie nie są prości i stereotypowi. Każdy z nich ma złe jak i dobre uczynki na sumieniu. Postacie są bardzo złożone, każdy ma inny charakter, który stopniowo poznajemy i odkrywamy. Są wiarygodne i jak w lustrzanym odbiciu możemy dostrzec w nich siebie samych.

Hannah, 17letnia uczennica liceum popełniła samobójstwo. Zostawia po sobie 13 powodów, nagranych na kasetach magnetofonowych, dlaczego zdecydowała się na tak straszny krok. Decyzja nigdy nie jest łatwa. W tak tragicznej sytuacji nie ma osób bez winy, ale odpowiedzialność nigdy nie spoczywa na barkach tylko jednej osoby. Obserwujemy co dzieje się w psychice ofiary, ale też sprawców. Nic nie jest czarno-białe. Oglądając, cały czas widzimy skutki braku wrażliwości, a jest to problem z którym mierzy się dzisiejsze społeczeństwo. Możemy oburzać się dlaczego niektóre sytuacje tak bardzo zraniły główną bohaterkę dopóki nie zrozumiemy, że każdy z nas jest inny. Każdy z nas może wymagać od drugiego człowieka czego innego. Niektóre osoby są silniejsze psychicznie, inne wymagają delikatniejszego traktowania. Odbierają i widzą na świecie więcej zła, co w pewnym momencie może je przygnieść. Coś co dla nas nie byłoby wielkim ciosem może złamać drugą osobę. Niewinny żart, czy plotki krążące po szkole. Możemy uważać, że niektóre osoby nie zrobiły nic złego, dopóki zrozumiemy, że nie możemy stać nad osobą, która upadła i kibicować tym, którzy ją kopią. Nie możemy ciągle umywać rąk i jedynie się przyglądać. Brakiem reakcji dajemy ciche przyzwolenie na przemoc co sprawia, że stajemy się współwinni. Gdyby choć jeden wątek potoczył się lepiej, choć jedna osoba postąpiła inaczej, być może nie doszłoby do takiej tragedii. Stańmy się więc tą jedną osobą. Tą, która pomoże i powie "stop". Podczas oglądania najbardziej skupiamy się na jednej postaci, przez co na koniec dostajemy w twarz i uświadamiany sobie, że znowu stojąc obok czyjejś klęski i końca nie byliśmy w stanie go nawet dostrzec.
Chociaż w serialu przedstawione są realia amerykańskiego high school ja dostrzegam przełożenie tej historii lub choćby pojedynczych sytuacji na własne najbliższe otoczenie. Trudne tematy w nim poruszane są uniwersalne i bardzo popularne wśród nas- młodzieży. Oprócz nękania w szkole widzimy problemy takie jak seksizm, brak rozmowy o uczuciach, brak szukania pomocy i odpowiedniego jej udzielenia. Cieszę się, że serial bije rekordy popularności, bo przypomina nam o rzeczach, o których tak często zapominamy. Może chociaż część widzów wyniesie z niego jakąś głębszą refleksję. Nie jesteśmy mordercami, ale to my zabijamy samobójców. Sama po tych kilkunastu godzinach spędzonych przed ekranem zaczęłam się zastanawiać, czy tak naprawdę jestem dobrym człowiekiem. Czy kiedyś nie zrobiłam czegoś co mogło kogoś skrzywdzić? Czy może nie zareagowałam w odpowiednim momencie, chociaż powinnam? Czy tym nie dołożyłam swojej cegiełki do czyjegoś upadku? Przecież czasem mała zmiana, jeden fałszywy ruch ma duży wpływ. Trzepot skrzydeł motyla w odpowiednim czasie i miejscu może wywołać huragan... I Ty też możesz go wywołać. Ale uważaj. Bądź wrażliwy i nie bagatelizuj drobnych sygnałów. Nie dawaj przyzwolenia na przemoc. Nie bądź czyimś huraganem.
Fotografie inspirowane oryginalnymi plakatami "13 reasons why"
____________________________________________________________________________________________ 
                                                                             
Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej i widzieć mnie częściej wpadnij tutaj:
Snapachat- milionioliwka
Instagram- milionioliwka

26 komentarzy:

  1. Słyszałam o tym serialu wiele dobrych opinii. Ale Twoja recenzja przebiła wszystko. Jest CUDOWNA. Świetnie piszesz. :) A to, co piszesz, jest szczere i prawdziwe. Wszystkim się zawsze wydaje, że to Ameryka, że to nas przecież nie dotyczy. To się dzieje tylko daleko za oceanem. Jednak czasy się zmieniają i ta "Ameryka" przychodzi do nas. Jestem od Ciebie o rok starsza, więc tak jak Ty wiem jak wyglądają współczesne (jeszcze istniejące) gimnazja. Jak różni ludzie się tam mieszają i na jak różne charaktery można trafić. Niektóre silniejsze, może tylko z pozoru, drugie słabsze tępione przez te pierwsze. Uważam,że ten serial naprawdę otwiera oczy.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście uwielbiam seriale, a po trailerze-zapowiedzi 13 powodów, nie mogłam doczekać się aż w końcu będę mogła go obejrzeć. Gdy w końcu znalazłam go w sieci, odcinek za odcinkiem budził we mnie ogromne wrażenie i zmuszał do przemyśleń.

    W wolnej chwili serdecznie zapraszam do mnie na nowy post! ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie byłam przekonana, by obejrzeć ten serial aż w końcu się odważyłam. Skończyłam 3 odcinek i trafiłam na Twój wpis. Jestem tak ciekawa, czego nie dostrzegam i co w tym wszystkim chodzi? Super plakaty! Jesteś do niej podobna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. NIe oglądałam, ale brzmi zachęcająco :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja obejrzałam serial, aczkolwiek mam do niego dużo uwag. Akcja jest aż za bardzo "rozciągnięta" w czasie, a ja im dłużej oglądałam serial, tym mniej lubiłam dziewczynę nagrywającą taśmy, ponieważ za swoją śmierć postanowiła obwinić wszystkich żyjących, pozostawiając na nich ten ciężar. Mimo wszystko, Twoja recenzja bardzo mi się podoba, widać że masz swoje zdanie, które ciekawie argumentujesz :)
    Pozdrawiam kochana!
    nouw.com/jajkosadzone

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam parę odc. Całkiem fajny serial. Chociaż mnie szczerze mówiąc działała trochę na nerwy główna bohaterka. Nie wszyscy muszą się zawsze wszystkiego domyślać, w liceum noe zawsze wszystko idzie jak po maśle, czasem bywają gorsze dni. Czy nie można po prostu powiedzieć komuś zaufanemu, że ma się problem, zamiast zabijać się i jeszcze męczyć innych?
    Wiem, różna jest wrażliwość. I zgadzam się z Twoją recenzją. Warto tylko takim ludziom pamiętać, że w licznych przypadkach wcale nie jest tak zle jak się wydaje. Zwłaszcza w środowisku licealnym. Każdy po prostu chce sensacji, czasem się głupio zachowują... Zawsze można zmienić szkołę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludzkie okrucieństwo jest cały czas na porządku dziennym, każdego dnia słyszymy w wiadomościach, że ktoś dziewczyny pobiły swoją koleżankę, a inni zupełnie nie zareagowali, tylko się przyglądali napadnięty czy dziewczyny przez chłopaka mają butelką rozciętą twarz. Nie musimy używać noży czy imadeł, jeśli chcemy naprawdę zadać ból. Słowa oraz często nasze nieodpowiednie zachowanie ranią o wiele bardziej, ponieważ fizyczne rany prędzej czy później się zagoją. A psychiczne nigdy. Będą się cały czas na nowo jątrzyć i o sobie przypominać, by nigdy się nie zasklepić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie podoba mi się ten serial. Faktycznie trzeba być wrażliwym i otwartym na problemy innych. Ale przecież nie jesteśmy bogami, nie wiemy wszystkiego. Jesteśmy tylko ludźmi. Uważam, iż Hannah nie powinna obwiniać tyłu ludzi (pomijając gwałciciela, bo tu sprawa jest oczywista). Faktycznie sprawili oni, że czuła się źle, ale no halo ona też nie była święta. Na przykład zartowała z Claya, co tez moglo go zranic. Uważam, że to przykład egoizmu i hipokryzji głównej bohaterki. W dodatku serial pokazuje samobójstwo jako dobrą okazję do zemsty, odegrania się na innych. Dlatego mi się nie podoba, ale każdy ma inne zdanie i poglądy :D zdjęcia super♡

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku serial oglądałam z nie uwagą, teraz postanowiłam go obejrzeć jeszcze raz i zaczęłam rozumieć. Postanowiłam podejść do tej sprawy od takiej psychologicznej strony i lekko załamałam się. Serial genialny!

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie zobaczyć co to za serial. Zauważyłam, że jest polecany na wielu blogach. Bardzo lubię książki i ekranizacje o nastolatkach, dlatego wciąż odwiedzam biblioteki dla dzieci. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie wczoraj pojawiło się kilka słów o tym serialu. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią na jego temat :) https://lavitacol.blogspot.com/2017/05/filmownik-1.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądałam serial, sama "pochłonęłam" go chyba w 3 dni. Faktycznie, jest mocny, sama uważam, że o takich sprawach trzeba mówić :) Fajny post!
    http://bezatramentu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejny raz słyszę o tym serialu. Muszę go w końcu obejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tym serialu naprawdę sporo dobrych opinii i może wkońcu skuszę się go obejrzeć :) Świetnie piszesz :)
    MÓJ BLOG-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  15. Serial jest naprawdę mocny, porusza, zaskakuje, uświadamia, a przede wszystkim nie jest ugrzeczniony. Pokazuje realia, szczere do bólu środowisko szkolne. Zaczęłam oglądać ze zwykłej nudy, a skończyłam w kilka dni będąc w wielkim szoku i podziwie.

    Pozdrawiam!
    Aleksandra z bloga: www.wdrodzepomarzeniaa.pl (kliik)

    OdpowiedzUsuń
  16. Każdy ma swoje powody. Pięknie napisany post. Uwielbiam ten serial i nie mogę doczekać się drugiego sezonu!

    22-ffashion.blogspot.com - klik :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba nigdy w życiu nie zapomnę sceny kiedy Hannah popełnia samobójstwo.

    PHOTOdalena

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten serial bardzo mnie wciągnął, ale nadal nie rozumiem co takiego strasznego zrobił Zack - hehe.

    Zapraszam do mnie.
    kroplamarianny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Już od dłuższego czasu zastanawiałem się nad obejrzeniem tego serialu. Nie tylko z powodu tego, że ciągle się o nim trąbi, ale dlatego właśnie, ponieważ porusza wątki, które tak naprawdę dotykają wszystkich nastolatków. Pewnie nie w tak dosadny sposób, jak to zostało przedstawione w serialu, ale podobnie. Każdy z nas ma czasami gorszy dzień i zrobi coś nieoczekiwanego, a później lawina się toczy.
    Bardzo dojrzały wpis i po prostu szczery ;)
    Pozdrawiam,
    -S.

    Jakbyś chciała zajrzeć na bloga z opowiadaniem fantasy to zapraszam ;)
    http://miastomroku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Każdy gada o tym serialu, ludzie serial jest na podstawie książki. Jeśli porusza Was coś tak słabego, powinniście się zapoznać z oryginałem. Nie wierzę, że laska którą obwinia wszystkich o to że sama w większości przypadków wykazała się głupotą, (bo po co salej reagować, lepiej czekać aż książę na białym koniu ją uratuje i będzie płakał nas jej niedolą) aż tak Was porusza. Biedna księżniczka, która była zbyt wrażliwą dla tego bezdusznego świata. Bardzo wartościowe.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądałam serial - lubię, ale nie było jakiś wielkich emocji. Książki nie przeczytałam, ale mam zamiar:)
    http://s-busz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowny wpis! Masz ogromny talent do pisania, wychodzi ci to naprawdę dobrze. Mogłabym twoje posty czytać godzinami...
    karicja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie należę do ludzi którzy oglądają seriale, podobnie jak Ty. Ten jednak mnie porwał, jakoś ujął. Tak bardzo zainteresował, że obejrzałam cały sezon z ciekawością. Wszystkim polecam!
    inothercolors.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowny wpis! Zostało mi jeszcze parę odcinków do obejrzenia :)

    http://start-afire.blogspot.com/2017/07/kinda-outta-luck.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam ten serial...za to, że jest szczery. Postawa psychologów i mnie denerwuję, uważam że mogli oni pomóc wielu osobom, ale tego nie zrobili, tak jak było to z Hannah. Czekam na drugi sezon.
    Wiktoria Gloria

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetnie zrobiony serial, choć smutny to dobrze się go ogląda

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.