13 lutego 2017

Miłość

Przyjdzie niespodziewanie. Zaskoczy mnie. Zastanie rano, przy śniadaniu. Osłodzi gorycz porannej kawy. Delikatnie muśnie mój policzek. Wywoła rumieniec. Krew zacznie szybciej krążyć w moich żyłach. Otuli mnie szczelnie, jak mgła jesienną łąkę. Dla mnie świat zawiruje, jakby zegary się zatrzymały a grawitacja przestała działać. Tak jakbym kręciła się na karuzeli. Poczuję tuzin tęczowych motyli latających w moim żołądku. Wszystko nabierze intensywnych kolorów. Wiosna rozkwitnie w samym środku zimy. Nikt inny tego nie odczuje, bo tylko moja rzeczywistość się zmieni. Niektórzy dostrzegą błysk w moim oku. Małą iskierkę. Nic więcej. Ja wyrwę kartkę z kalendarza, schowam na dnie którejś szuflady i ukryję głęboko w sercu. Datę zapamiętam do końca życia. Datę mojego pierwszego zakochania. Miłość. Jeszcze taka nieśmiała, niewinna, lekko krucha. Ulotna jak płochliwy ptak. Opowiem Wam o niej szeptem...
Luty, szczególnie Walentynki, to czas kiedy o miłości mówi się dużo i głośno. Ta miłość wtedy jest wielka, czerwona, pluszowa i ma zapach ogromnego bukietu róż. Jest słodkim sercem na patyku i czekoladową bombonierką. Teraz największym nieszczęściem na świecie wydaje się bycie singlem w Dzień Zakochanych. Obecna wszędzie- podczas zwyczajnych codziennych zakupów, w drodze do szkoły, w porannej audycji, przy obiedzie, popołudniowym oglądaniu telewizji. Komercyjna, sztuczna i na pokaz. Nadmuchana do gigantycznych rozmiarów, zbudowana przez wielkie korporacje. Głośna i krzykliwa jak rozpieszczane dziecko. Opowiadamy o niej każdemu, a tak naprawdę nie mówimy nic. Wiemy o niej wszystko, a jednocześnie tak niewiele. Dla mnie jest ona wielką tajemnicą... Bo co sprawia, że z setek osób, które poznajemy akurat przy tej jednej jedynej nasze serce przyspiesza? Jak to się dzieje, że w tych jednych oczach możemy zatracić się bez reszty? Dlaczego tego jednego głosu możemy słuchać bez przerwy, jak najpiękniejszej piosenki?
O prawdziwej miłości będę szeptała nocą, tak by nikt nie usłyszał strzępów słów, by rogalik księżyca był moim powiernikiem. I choć będę chciała pokazać moje szczęście całemu światu ograniczę się do drobnych gestów, cichych słów. Będę chciała wykrzyczeć co czuję, lecz zamilknę i powoli nauczę się mówić o miłości. Zadbam o nią i zachowam dla siebie. Rozsmakuję się w każdej sekundzie, w której będzie ze mną. Nieśmiałe muśnięcie dłoni przyprawi mnie o dreszcze jak przy wysokiej gorączce. Oczekiwanie na spotkanie z kilku kwadransów będzie się ciągnęło w nieskończoność. Minuty rozwleką się jak godziny, wskazówki zegara niemalże staną. Rozmowy o niczym nabiorą sensu. Każde wypowiedziane słowo będzie miało wagę złota. Śmiech będzie jedynie szczery. Ta melodia lecąca w radiu już zawsze będzie mi się kojarzyła z moją pierwszą miłością.
I wiem, że ona wcale nie musi być idealna. W swoich niedoskonałościach będzie perfekcyjna dla mnie. Nie musi mieć konkretnego koloru. Jestem pewna, że kiedy już ją ujrzę, będę wiedziała że to ten właśnie odcień. I pozornie będzie tak jak zawsze, ale jednak coś się zmieni. Moje życie nabierze tej właśnie brakującej barwy. Moja miłość zaskoczy mnie. Nie wiem kiedy. Może nawet jutro... Może przy porannej kawie.. A ja będę o niej mówiła tylko szeptem. Głośne słowa, zbyt odważne gesty mogą ją spłoszyć.
_____________________________________________________________________________________________ 
Ponad 4,1 tysiąca osób lubi mój profil na Facebooku! Jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć! Zobaczysz tam zapowiedzi wpisów i przedpremierowe fotografie!

                                                                             
A jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej i widzieć mnie częściej wpadnij tutaj:
Snapachat- milionioliwka
Instagram- milionioliwka

24 komentarze:

  1. Kiedy ja tu byłam. Kurcze Ale wyrosłaś. Miłość zawsze jestcidealna jeśli jesr nasza i jest prawdziwa. Reszta to tylko marne jej podroby

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny tekst. Lepiej mówić w ciszy o miłości, wtedy to uczucie pięknie wybrzmiewa.
    Cudowne zdjęcia - bardzo podoba mi się ich kolorystyka i prostota :)

    Obserwuję!
    Nataliapfotografia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem jeden z lepszych postów, ciekawie, ładnie i mądrze napisany. Tak trzymać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację nie warto mówić O miłości zbyt głośno. Jeśli już ja mamy to ja pielegnujmy :) Ja walentynek nie obchodzę ale tak czy siak uważam że to święto trochę stało się sztuczne i udawane ;)
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Sweterek ma piękny kolor! Co prawda totalnie nie walentynkowy kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie ważniejsze jest zdjęcie ubrania, czy treść posta ??

      Usuń
  7. Cudownie, a przede wszystkim przepięknie napisane. Tym bardziej, że 14 lutego czuć w powietrzu...

    http://dziewczyna-aniol.blogspot.com/2016/06/miosc.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie ładne oczka :)

    sweterek świetny <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku, tak dobrze mi się to czytało. Idealna refleksja :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Miłość to taka nasza tajemnica, sekret, coś intymnego. Nie powinniśmy mówić o niej zbyt głośno
    SHE IMAGINATION

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie to ujęłaś-uwielbiam czytać Twoje wpisy :)
    zdjęcia są mega:)

    http://by-aleksandraa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam twoje teksty. Zaczyna brakować w tak wartościowych blogów. Rób to co kochasz!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowny post, tak jak wszystkie zresztą na twoim blogu.
    Mam tylko jedną prośbę-proszę pisz pod każdym postem skąd pochodzą wszystkie ciuszki założone do zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie możesz po prostu kliknąć w link ?? Naprawdę to nie gryzie.

      Usuń
    2. Jasne, nie ma problemu. :)
      W tym przypadku spodnie są z Romwe, a czarny półgolf z secondhandu.

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dawno nie byłam na twoim blogu,ale kiedy weszłam znów urzekł mnie twój styl pisania ,zawsze masz świetne posty,a co do walentynek ( które już minęły),to nie trzebasię martwić,bo na następny dzieńjest święto singla :)
    dose-of-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawie napisane. Twó styl pisania jest zadziwiający (w pozytywnym znaczeniu).

    OdpowiedzUsuń
  17. Sweter,makijaz i pazurki wszystko do siebie pasuje. http://recenzje-kosmetyczneuli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem pierwszy raz na twoim blogu i na pewno zostanę tu na dłużej.Cudowny post szkoda, że jest teraz tak mało takich blogerów.Świetny,świetny tekst i sweter wpadł mi w oko bardzo ładny kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.