20 listopada 2016

Będę odważna

Bez niej stoisz zawsze w drugim rzędzie i starasz się nie wyróżniać, nie rzucać się w oczy. Mało widoczny, chciałbyś jak najdłużej pozostać niezauważony. Ubrany w szary uniform jak miliony obok Ciebie, stapiasz się z tym tłumem. Boisz się gwałtowniej poruszyć, boisz się powiedzieć cokolwiek. Nie wypowiesz swojego zdania na głos, nawet nie szepniesz, że but, który kazali ci ubrać jest niewygodny i Cię uwiera... Że strój, który Ci włożyli wcale Ci się nie podoba. Boisz się przyznać sam przed sobą. W tym tłumie jest Ci ciasno, nie masz czym oddychać, ale brniesz w to dalej stojąc w jego środku. I nic z tym nie zrobisz, bo nie masz na tyle odwagi i tak naprawdę nie chcesz...
Odwaga nie lubi szarych tłumów, armii klonów. Ludzi o maskach, zamiast twarzy. Nie lubi małych miast i wiosek, gdzie jest wytykana i obrzucana kamieniami. Odwagi w tych małych wioskach i miastach często wstydzi się rodzina, bo lepiej się nie wyróżniać. Lepiej nie odstawać, "bo co sąsiedzi pomyślą?"... Może zaczną wytykać palcami, może przestaną mówić "dzień dobry"?
Odwaga tląca się w młodym sercu ucieka z miasteczka z czterema ulicami na krzyż. Odwaga znacznie lepiej czuje się w dużych miastach. Potrzebuje tlenu, przestrzeni, by rozwinąć swoje skrzydła. Nie lubi być tłumiona, nie chce trwać w ścisku takich samych bezimiennych istot, gdzie nie ma miejsca na indywidualność, gdzie nie ma miejsca na myślenie... Gdzie większość powtarza utarte slogany bez chwili zastanowienia i refleksji. Odwaga potrzebuje miejsca gdzie zostanie zauważona i doceniona. Jest mniej kosztowna tam, gdzie nie czuje złośliwych spojrzeń i uwag...
Ona sprawia, że stajesz się wyraźny. Nabierasz koloru, a Twój kontur przestaje się rozmywać. I choć zmienia Ci się światopogląd, choć na niektóre sprawy patrzysz inaczej na przestrzeni kilku lat, zmieniają się Twoje poglądy to z odwagą pozostajesz sobą. Bo to ona pozwala Ci myśleć. Dzięki niej nikt nie wmówi Ci, że białe jest czarne. A szare nie istnieje. Odważni ludzie myślą. Nie boją się analizować, poddawać w wątpliwość. Zastanawiają się. Rozmawiają bez strachu, że zostaną wyśmiani. Jednak nic nie przyjdzie samo. Często o odwagę trzeba zawalczyć. Z innymi i samym sobą. Pierwsze twoje odważne słowa będą wiązały się z bólem brzucha i płonącymi na czerwono policzkami. Przy pierwszych odważnych słowach będzie Ci drżał głos i będą się trzęsły się ręce. Czasem trzeba nabrać powietrze w płuca i szerzej otworzyć oczy. Rozejrzeć się dookoła siebie. Czasem trzeba uważnie posłuchać innych, zwłaszcza tych którzy myślą inaczej. Odwaga pomaga nie przerywać wypowiedzi, uczy słuchać. A jest to trudne. Nie każdy chce usłyszeć co masz do powiedzenia, nie każdy dopuści do siebie myśl, że możesz mieć inne zdanie, inne poglądy, inaczej patrzysz na świat. Bez odwagi nie wysłuchasz tego co mówią i myślą inni, bo ciężko jest dać komuś przestrzeń i czas na przedstawienie swoich argumentów. Odwaga, taka w codziennym życiu wcale nie jest czymś prostym i oczywistym. Możesz być przez nią wytykany, zwyzywany czy wyśmiany, ale naprawdę niejedna osoba będzie Ci jej zazdrościć.
Chcę być odważna. Choć wiem, że odważne mówienie swojego zdania może boleć. Boleć w środku. Wewnętrznie. Odwaga bywa kosztowna, poprzez ostre słowa ludzi, którzy chcą mnie sobie podporządkować. Ostre jak żyletki słowa tych, którzy nie potrafią pogodzić się, że ja mogą mieć inne zdanie, mogą pociąć moje serce, poranić moją duszę. Wyrażają swoją niechęć poprzez komentarze, które rzucają we mnie jak kamienie. Są bezlitośni, bezwzględni. Podobno kierują się miłością. Zastanawiam się tylko do kogo... Do bliźniego? Do Boga? Do Boga? Rozpędzeni jak tornado niszczą wszystko na swojej drodze. W wirze wyrywają z fundamentów domy, zrywają dachy budynków. Niszczą ludzi i rodziny. Mimo, że poczułam jak może zaboleć odwaga- będę odważna. I choć po moim policzku spłynęła słona łza, wiem, że moja odwaga była i jest słuszna.
_____________________________________________________________________________________________ 
Ponad 4,1 tysiąca osób lubi mój profil na Facebooku! Jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć! Zobaczysz tam zapowiedzi wpisów i przedpremierowe fotografie!
                                                                             
A jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej i widzieć mnie częściej wpadnij tutaj:
Snapachat- milionioliwka
Instagram- milionioliwka

12 komentarzy:

  1. Bardzo ciężko jest być odważnym. To wymaga wiele poświęceń.

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, ponieważ prawdziwie oraz niezwykle szczerze opisane. Tak trzymaj i stale idź naprzód. Nigdy się nie poddawaj. Masz niezwykle rzadko spotykamy w tak młodym wielu olbrzymi talent - dar do pisania. Trzymam za Ciebie kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio mam wrażenie, że stałam się odważniejsza. Ciesze się.

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbuje walczyć z nieśmiałością i chyba dobrze mi idzie, bo staje się coraz bardziej śmiała.

    Pozdrawiam
    elsslyne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o mnie coraz bardziej się otwieram. Mówię to co chcę. Mieszkam na wsi gdzie inność jest przyjmowana negatywnie. Gdy mówię komuś, że chciałabym zostać wegetarianką, a mama mi nie pozwala. To ten ktoś robi wielkie oczy i mówi PO CO CI TO.Tym postem otworzyłaś mi oczy nie będę się już bała co mówię.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem strasznie nieśmiała, otworzyć się potrafię tylko pisząc i przy najbliższych. Chociaż kiedyś było jeszcze gorzej. Walczę z tym, ale nie zależy mi by być często w centrum uwagi.
    http://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz niesamowity talent do pisania.Świetny post Oliwia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty myślisz że w dużym mieście jest lepiej? Nie jest lepiej. Tylko na ulicach nie zwrócą na Ciebie uwagi, bo każdemu się spieszy i każdy ma innych głęboko w d. Ale jak spróbujesz wygłosić swoje poglądy w nieodpowiednim towarzystwie to już będziesz "trędowata". Doświadczyłem tego osobiście. Różnica między konformistami z dużych miast, a tymi z małych albo ze wsi jest tylko taka, że jedni mają wspólny mózg, czyli TVN - Gazeta Wyborcza - Tok FM - Newsweek, a drudzy TV Trwam - Radio Maryja - Jarosław Zbawiciel Polski. Ciężko być odważnym. Czasami już brakuje siły na walkę z wiatrakami. Powiesz coś, a w odpowiedzi usłyszysz te same slogany, stereotypy inne prawdy objawione. A jak spróbujesz kogoś w dyskusji wyprowadzić poza wąskie horyzonty jego myślenia, to ta osoba natychmiast traci poczucie bezpieczeństwa, zaczyna czuć się zagrożona, może reagować agresywnie i zaraz zamyka się w ciasnym kręgu swoich przekonań i okopuje na pozycji. Dalsza dyskusja jest wówczas bezcelowa. Już zdążyłem zostać pedałem, lewakiem, naziolem, pedofilem, komunistą, złodziejem, ruskim agentem i zacofanym kacapem w jednym, anarchistą, wywrotowcem, lumpem i wiele innych równie miłych słów usłyszałem gdy mówiłem otwarcie co ja myślę. Dałem sobie spokój. Kilka zamienionych zdań i już zaczynam wyczuwać czy z daną osobą nadaję na tych samych falach, lub chociaż zbliżonych. Jak nie, to szkoda mi czasu i energii na kopanie się z koniem.

    Pozdrawiam
    Dariusz

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety ciężko jest być odważnym,śliczne zdjęcia.

    http://malinowa-panna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. W dzisiejszych czasach prawdopodobnie niestety jest to niemożliwe. Zwłaszcza, wtedy kiedy mieszka się na wsi, gdzie wszyscy się znają oraz plotkują na swój temat i obgadują się wzajemnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już to robię, choć płacę za to wysoką cenę, jednak nie będę uciekała jak pies z podkulonym ogonem. Nawet, jeśli miałabym stracić przez to czytelników, na zawsze pozostanę wierna sama sobie.

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.