23 października 2016

Wilki

Są takie dni, które powinny się skończyć już koło południa. Dni, które przytłaczają swoim ciężarem. Dni, które są wręcz nafaszerowane wewnętrznym bólem i głęboko skrytym żalem. Z godziny na godzinę, robią się coraz cięższe do zniesienia. To dni, kiedy muszę spotkać ludzi, których widzieć wcale nie mam ochoty. Ludzi, których słowa nieraz złamały mi serce. Staram się zachować kamienną twarz. Ukrywać emocje. Udaję, że sarkazm ukryty w prostym zdaniu jest dla mnie nie wyczuwalny. Robię uniki, by kąśliwe uwagi nie trafiły we mnie. Ukrywam zdenerwowanie, wycieram w spodnie spocone dłonie. Walczę sama ze sobą, by zachować spokój, by nie dać się sprowokować. Udaję, że nie słyszę piąty raz tego samego pytania. Pytania, na które każde z nas zna odpowiedź, ale nikt nie chce jej usłyszeć. I choć moje "Ja" wyrywa się, by wylać gorycz, która rozleje się jak tłusta plama oleju po asfalcie, nic nie mówię. Takie plamy pozostają na długo i trudno ją usunąć. Chciałabym wykrzyczeć rozczarowanie, które stoi mi w gardle niczym wigilijna ość, ale potrafię nad tym zapanować. Wiem, że to nie ma najmniejszego sensu. Ciężar tych dni niemal fizycznie czuję na swoich ramionach. Przytłacza mnie, jak ciężki plecak niesiony pod wysoką górę. Zdecydowanie za ciężki, jak na mnie. W takie dni nie mam siły, żeby się postawić czy wdawać w dyskusję. 
Źli, w ten dzień pojawiają się jeden po drugim. Zastanawiam się czy się zmówili. Atakują z każdej strony jak wataha wilków. Próbują zagonić w ciemny róg. Postawić pod ścianą. Czuję się osaczona. Patrzę na ich twarze... Ale nic nie widzę. Puste oczy, bez cienia emocji. Nie jestem w stanie nic z nich wyczytać. Nie wiem czy za maską półuśmiechu ukrywa się zdenerwowanie, czy kąsanie sprawia im przyjemność. Zastanawiam się, dlaczego to robią? Staram się opanować, wiem, że każdy mój ruch, każde moje słowo rozjuszy ich. Potem wyprężą pierś i powiedzą dumnie: "to ona mnie sprowokowała". Nie dam im tej satysfakcji. Łapię powietrze i przytrzymuję w płucach, jakby to przynosiło jakąś ulgę, Szybko buduję chroniący mnie mur. Cegła po cegle rośnie od kolan, po czubek mojej głowy, aż zakrywa mnie całkowicie. Wydaje mi się, że dzięki temu ich uwagi nie trafiają mnie prosto w serce. Ich spojrzenia nie przeszyją mnie na wylot. Walczę, ale zachowuję godność. Słowa same cisną mi się na usta, nadchodzą jedno po drugim, jednak połykam je wraz ze śliną. Po chwili jestem już tym zbyt zmęczona. Opadam z sił, czuję, że dłużej już nie dam rady. Marzę o tym, by położyć się do łóżka, zagrzebać w pachnącej pościeli i to przetrwać. Przespać. Prześnić. Chciałabym, aby dzień się już skończył. By słońce schowało się za księżycem. By w moim pokoju zapanował mrok. By głęboka nocna cisza snuła się jak mgła dookoła. By wreszcie opadła na wszystkie otaczające mnie przedmioty. Kładę głowę na poduszce. Włosy układają się bez ładu. Zamykam oczy. Dopiero teraz jedna łza spływa po policzku. Jedna, bo na drugą już sobie nie pozwolę... Mój oddech uspokaja się. Nie mam już siły, by dużo myśleć. Analizować. Rozbierać na czynniki pierwsze. Emocje wyniszczyły moją wiarę. Wiarę, że ludzie są dobrzy, że nie ranią celowo. Potrzebuję jeden dzień, może dwa na reanimacje. Tyle wystarczy. Potem wstanę. Otrzepie się z uwag, złych słów, jak z kurzu. Udam, że zapomniałam. Wyliżę rany. Zacznę żyć na nowo. Będę cierpliwie czekała, aż blizny się zasklepią, aż po takim ciężkim dniu zostaną tylko szramy. Te rany, z których sączy się żal i ból zasklepią się, ale pamięć pozostanie. Wspomnienia dołączą do kolekcji. Kolekcji, która z każdym takim dniem robi się coraz bogatsza w eksponaty.
Wiem, że sen przywróci moją wiarę w ludzi. Złagodzi ból. Sprawi, że wydarzenia ostatniego dnia są mniej realne. Noc oczyszcza, wraz ze wschodem słońca rodzi się nowa nadzieja. Na nowo pojawia się ta iskierka, że nie wszyscy są jak wilki. Po nocy wypełnia mnie nowa, pozytywna energia, którą będę karmiona, by odbudować siłę... do następnego razu. Wiem już, że kolejne godziny pozwolą mi się zdystansować. Pozbędę się złudzeń. Lekcję życia zachowam. Muszę nauczyć się, by zbyt wiele nie oczekiwać, od tych którzy nie potrafią dawać. Nie chcę znowu być tak emocjonalnie wyprana. Nie chcę by moje małe Ja kolejny raz było kopane. Każdego dnia zdobywam cenne doświadczenie. Każdy nowy dzień uczy. Zdaję sobie sprawę, że za jakiś czas wilki znowu wyjdą z lasu, będą ujadać, spróbują gryźć. Ale ja będę silniejsza, będę próbowała szybciej budować mur, robić bardziej skuteczne uniki. Mam tylko nadzieję, że kolejny taki dzień pojawi się nie jutro, nie za miesiąc, może nawet nie za rok... Muszę mieć siłę. Takie jest życie.
Koszulka- H&M
Spodnie- Pull&Bear
Torebka- Michael Kors
_______________________________________________________________________________________________ 
Ponad 4,2 tysiąca osób lubi mój profil na Facebooku! Jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć! Zobaczysz tam zapowiedzi wpisów i przedpremierowe fotografie!
                                                                             
A jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej i widzieć mnie częściej wpadnij tutaj:
Instagram- milionioliwka/ Snapachat- milionioliwka

25 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądasz, zresztą jak zawsze :)
    Nie dajmy się ludziom, którzy chcą dla nas zła. Przetrwajmy wszystko z kamienną twarzą, zanim oni się domyślą.
    Pozdrawiam RONN

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety takie jest życie. Racja, trzeba miec siłę! :D
    Ślicznie :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, czasami potrzeba nocy żeby się pozbierać i znaleźć nowa siłę. Żeby przemyśleć różne rzeczy. Ale przede wszystkim żeby wstać z rana i powiedzieć sobie ze następnym razem będzie lepiej i nie dac się sobą pomiatac.
    Życzę każdemu żeby codziennie był jeszcze bardziej silniejszy niż poprzedniego dnia.

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, czasami potrzeba nocy żeby się pozbierać i znaleźć nowa siłę. Żeby przemyśleć różne rzeczy. Ale przede wszystkim żeby wstać z rana i powiedzieć sobie ze następnym razem będzie lepiej i nie dac się sobą pomiatac.
    Życzę każdemu żeby codziennie był jeszcze bardziej silniejszy niż poprzedniego dnia.

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba mieć siłę,ale czasem nie mogę jej znaleźć..
    świetne zdjęcia!

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Siła jest bardzo ważna,a każdy nowy dzień uczy nas czegś nowego. Mądre słowa.

    Pozdrawimy :-)
    elsslyne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie rozumiem co się z Nami ludźmi dzieje, a przede wszystkim dlaczego tak jest. Prawdopodobnie jednak nie da się tego zmienić, ponieważ najgorzej jest właśnie w pracy jeden drugiego w łyżce wody by utopił. Człowiek człowiekowi zawsze "wilkiem".

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie napisane! Proszę odpisz mi szczerze, czy ty to wszystko piszesz rzeczywiście sama? Jeżeli tak to ogromnie podziwiam i masz wielki talent i dar do pisania bloga. Cudnie, brak mi słów. Czytałam jak zaczarowana. To takie prawdzowe i niestety przkre. Doskonale Cię rozumiem i znam ten ból. Dlaczego ludzie są tacy okrutni? I ludzie ludziom takie losy gotują?

    Pozdrawiam Cię mocno Oliwko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z niewielu naprawdę prawdziwych, a zarazem wartościowych komentarzy.

      Usuń
  9. Śliczna jesteś, bardzo ładnie wyglądasz :D
    Super zdjęcia :D

    Zapraszam :D

    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :D
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Wkurzają mnie osoby, które zamiast odnieść się do tego, co jest opisane w danym poście piszą tylko "Jesteś ładna" czy "Masz śliczne oczy" i to jest ich jedyny komentarz, oczywiście z linkiem do siebie. A co wygląd dla ciebie jest najważniejszy ?? Tylko to się liczy ?? DLA MNIE WAŻNIEJSZY JEST PRZEKAZ DANEGO POSTA ORAZ TO BY ODPOWIADAĆ NA TEMAT !!! Naprawdę brak, a zarazem szkoda nawet jakichkolwiek słów na takiego "blogera"

      Usuń
    3. Pewnie nawet się jej czytać posta nie chciało, to tylko napisała to co widziała, czyli zdjęcia. No i reklama bloga...

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Smutne, że takie zjawiska wciąż występują w wielu komentarzach. Tak samo jak obs za obs czy nawet kom za kom oraz nabijanie sztucznego ruchu na blogu, ale niestety to najszczersza prawda. Zadaję teraz Tobie pytanie, co według Ciebie jest ważniejsze...

      https://wojowniczka-dobra.blogspot.com/2015/07/wyglad-czy-charakter_13.html

      Usuń
  10. Po prostu trzeba być silnym i się nie poddawać.
    http://juleczkazon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze powiedziane, takie jest życie...
    Ważne, by się nigdy nie poddawać.
    http://fearlessgirldiary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny wpis :) przy okazji zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę genialny blog oraz świetnie napisane posty

      Usuń
  13. Na takie wilki jest tylko jedna rada: "KILL'EM WITH KINDNESS"
    I życzę Ci, aby takich dni i takich ludzi było jak najmniej na Twojej drodze Oliwko...
    Pozdrawiam ze Skarpy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej kochane, mi i mojej koleżance udało się wygrać kurtkę w konkursie chociaż nie wierzyłam za bardzo, że to możliwe. Stwierdziłam, że skoro w tym konkursie naprawdę da się wygrać to trochę go porozsyłam może komuś też się uda :) Macie link: https://herjacket.pl/173963a8 Nie mam za to nic, mam nadzieję, że nikt się nie obrazi. Wysyłam, bo sama też nie wierzyłam, że można wygrać, a jednak udało się nawet nie tylko mi :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ?? Serio musisz się reklamować na jej blogu ??

      Usuń
  15. Każdy dzień warty jest tego aby się nim cieszyć. Niestety, często ludzie nam to uniemożliwają. Swoimi słowami potrafią ranić bardziej aniżeli gdyby zadali nam cios w policzek. Czy naprawdę nie zdają sobie sprawy, że być może niszczą drugiego człowieka od środka?
    Cóż, większość nawet sobie tym głowy nie zawraca... A co tu dopiero mówić o przejmowaniu się.
    My jednak musimy być silne i nie dać się stłamsić.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.