10 marca 2016

Pomyśl, czy nie piszę o Tobie


Rozwścieczony, nie potrafiący zapanować nad złością. Jego nogi samowolnie zaczynają tupać, delikatna irytacja wypływająca z jego niezadowolenia przeobraża się w zdenerwowanie. Już niewiele brakuje, by rzucił się na podłogę i uderzał o nią zaciśniętymi pięściami. Bardzo się złości, krzyczy. Wykrzyknikami, dużymi literami. Nie potrafi się pogodzić się z wieloma sytuacjami. Najbardziej wkurza go to, że świat nie jest taki jaki on chce, żeby był. Odmienne zdanie innych osób wzbudza w nim agresję. Wyprowadzony z równowagi, bo przecież On się z tym nie zgadza, tak być nie może. Płacze i rzuca się kiedy coś mu nie pasuje. Obraża innych i wykrzykuje okropne rzeczy. Z jego gardła wydobywa się potok brutalnych słów, głośny krzyk, jeszcze większe oburzenie. Nie radzi sobie z emocjami, nie panuje nad nimi. Nie dba o to jak to wygląda. Nie obchodzi go to, że wokoło robi się zbiegowisko. Ludzie kręcą z dezaprobatą głowami, odchodzą, wolą się nie wtrącać. Czasem zdarzy się pojedynczy głos z tłumu. To jednak tylko przepełnia czarę goryczy... Ktoś popatrzy, pokiwa głową, powie "taki duży...". Myślicie, że to dziecko? Niestety nie, czasami tak zachowują się też dorośli.


Ostatni miesiąc spędziliśmy na nauce wielu tekstów z Martynką i wyjazdach do Warszawy. To jest bardzo radosny czas dla niej, bo spełnia się jej największe marzenie. I dla nas też, bo widzimy błysk w jej oczach. Rano w dzień nagrania budziła się jeszcze przed świtem, odliczając godziny do występu. Nasze serce rosło, gdy widzieliśmy jak nie mogąc opanować radości drepcze swoimi małymi nogami. Uśmiech na jej małej buzi-bezcenne. Dzień w którym na jeden z występów przyjechały trzy jej koleżanki, pokonując ponad 350 km, był dla niej wyjątkowy. To był również bardzo trudny czas. Czas wytężonej pracy. Nauki nowych tekstów w bardzo krótkim czasie. Dotychczas wiele godzin spędziliśmy w studiu telewizyjnym, przejechaliśmy prawie 6000 kilometrów. Zdarzały się dni, że w aucie spędziliśmy po 12 godzin. Liczyliśmy się z tym, iż jej występy nie zachwycą całej Polski, bo tak nie zdarza się w żadnym przypadku. Normalne. Sama wiem jak to jest, gdy wychylisz się z tłumu. Znajdą się tacy, którzy naplują na ciebie. Sama przecież przeżyłam kumulację hejtów. 
Trzy tygodnie temu program wszedł na antenę. Już wtedy się zaczęło... Jednak fala krytyki, którą zobaczyłam po emisji trzeciego odcinka w stronę Natalki, koleżanki Martynki, jednej z najmłodszych uczestniczek to według mnie ogromna przesada, jakiś głupi żart...
Tym bardziej, że autorkami tych komentarzy są w większości dorosłe osoby, kobiety, które mają własne dzieci. Matki, które na co dzień czule tulą do snu swoje pociechy. Dbają o nie i nie dadzą im zrobić krzywdy. A po kilkuminutowym występie innego dziecka potrafią na nie wylać wiadro pomyj, bo im się nie podobało. Bo dziewczynka tak się cieszyła, że z tej radości podskakiwała i to im bardzo nie pasowało. Siedmioletnie dziecko, które jeszcze nie do końca sobie radzi z emocjami kontra dorosły, który tą sztukę powinien już dawno opanować. Niestety pomimo swojego wieku i doświadczenia wyżej wspomniane osoby nie rozumieją nawet, że jest to tylko program telewizyjny, że to nie są pełne występy dzieci, tylko wycięte fragmenty i wybrane wypowiedzi. Takie dorosłe, rzekomo dojrzałe osoby wolą spędzić cały wieczór na prowadzeniu zawziętej dyskusji na temat nieznanego im dziecka i kilkuminutowego występu. A skala ich złowrogiego nastawienia jest jak kula śniegu, która z każdą minutą  robi się coraz większa...
Ja czytając te wypowiedzi zastanawiam się tylko dlaczego te panie są matkami i jak musi wyglądać wychowanie ich potomstwa, jeśli one z taką lekkością potrafią obrażać i zrównać z ziemią tą małą dziewczynkę. Przysięgam, mi byłoby strasznie wstyd za moją mamę, gdyby wypisywała takie rzeczy w internecie... Tu ewidentnie nie chodzi już o dzielenie się swoją opinią, bo o ile słowa 'nie podobało mi się' można uznać za wyrażanie swojego zdania to te komentarze, które ja przeczytałam są już poniżej jakiegokolwiek poziomu. Ludzie, którzy wychowują następne pokolenie i wymagają on niego bycia grzecznym. Wyrazają się w sposób conajmniej nie odpowiedni dl osoby dorosłej krytykując zachowanie które dla dziecka w tym wieku jest jak najbardziej naturalne. Dorosli nie posiadający empati, nie radzacy sobie z emocjami. Nie  potrafiący zrozumieć że świat nie jest i nie bedzie takim jaki oni od niego oczekują.  Bo to już nie jest tylko wyrażanie swojego zdania.
Na myśl przychodzi mi taki obrazek: 
Dorosły stoi przed dzieckiem i rozpakowuje zabawkę na którą ono długo czekało normalną reakcją jest podskakiwanie z radości i zniecierpliwienia. Podobnie wygląda sytuacja z wyjściem na scenę. Dzieci są w studiu od rana, a przygotowywania i czekanie na występ wcale nie trwa kilka minut. Poza tym dla każdego uczestnika wyjście na tak dużą scenę, gdzie kamer jest cała masa, dosłownie z każdej strony, jest na pewno czymś nowym, może nawet nieco stresującym. Pewna dorosła część widowni, która powinna być bardziej wyrozumiała (szczególnie jeśli ma własne dzieci), totalnie nie potrafi zaakceptować takiego żywiołowego zachowania i wylewa swoje wszystkie żale i uwagi na forum nie biorąc pod uwagę, że ktoś może poczuć się dotknięty taką wypowiedziom. Dzisiaj telewizja w sobotni wieczór oferuje nam tyle różnych opcji i rozrywek, że jeśli coś nam nie odpowiada nie ma żadnego problemu, by najzwyczajniej w świecie zmienić kanał. Ja właśnie tak robię i każdemu serdecznie polecam.
______________________________________________________________
Ponad 3700 osób lubi mój profil na Facebooku, jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć!
                                                                             
Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej i widzieć mnie częściej wpadnij tutaj:
Instagram- milionioliwka/ Snapachat- milionioliwka
Codziennie nowe zdjęcia. :)

38 komentarzy:

  1. Bardzo mądrze napisane ! Zgadzam się i podpisuje pod tym ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś w 100%

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wszyscy zrozumieją ekscytację dzieci, bo też pewnie nie wszyscy je mają albo też nie znaleźli się nigdy z dzieckiem w takiej sytuacji. Pewnie myślą, że dzieci powinny stać ładnie, spokojnie, "bo w końcu są w telewizji". Akurat (o wiele) lepsze dziecko, które ekscytuje się występem niż te, które przeklina, pluje na zamykające się drzwi w autobusie lub krzyczy, bo odkryło, że na kasowniku autobusowym można naciskać kilka guzików na raz (to akurat była sytuacji z 2/3 klasą podstawówki przy drukowaniu biletów) ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Komentarze, które przytoczyłaś są okropne! Zwłaszcza, że w dodatku są to osoby dorosłe dające świetny przykład swoim dzieciom!!! Uważam, że powinni się wstydzić. Bardzo dobry post <3
    Pozdrawiam, Marlena :*

    ♪ aarlenaa.blogspot.com ♪

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealny przykład na to, że wiek to tylko liczba i dojrzałość to nie to samo co dorosłość :)

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. W pewnym fragmencie tego posta porobiłaś sporo literówek. Proszę Cię, trzymaj poziom, również w tym aspekcie ;) Co do treści - podoba mi się. Nie będziesz miała jakichś problemów przez to że pokazałaś nazwiska tych ludzi?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez nie rozumiem tego, czemu Ci ludzie tak hejtują...

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest jakas zalamka i zwykla bezczelnosc.

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. To okropne, jak można obrazić bezbronne dziecko... Jak sobie pomyślę, że pisały to matki to łapię się za głowę!
    mój blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post :) Nie rozumiem jak można tak obrażać kogokolwiek, a co dopiero dziecko które nie rozumie nawet ich nienawiści :/

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak dokładnie. Jak komuś się coś nie podoba, niech nie ogląda. A nie hejtuje potem małe dzieci. Okej, może się nie podobać, mi też nie wszystkie występy się podobały, ale 'heloł', nie wypisuję takich rzeczy... :/

    _________
    my-life-my-troubles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakim prawem ludzie wypisują takie komentarze? Bagno pomyj, największego syfu. Aż się zdenerwowałam jak przeczytałam te komentarze. Po prostu to niewyobrażalne. Jak można... Nie mam na to słów. Zamurowało mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Te komentarze są naprawdę przykre... Jak można w taki sposób traktować małe dziecko, w zupełnie obcej dla niego sytuacji? Niepojęte....
    Żyjemy w takim świecie, gdzie dno ludzkiej głupoty i braku szacunku nie ma końca, czasem nawet wśród dorosłych.
    Zapraszam do mnie: bondel-natalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to był szok. Takie komentarze pojawiają sie nie tylko pod takimi przykładami programów, ale również choćby pod artykułami. Spotkałam się z takim czymś: Był obrazek z działaniami, zamiast liczb były owoce, było wiele komentarzy itd. Ktoś napisał prawidłowy wynik i wyjaśnił dlaczego tak, a ktoś inny pod tym komentarzem napisał że to jest zły wynik, że ten ktoś jest idiotą (grzecznie mówiąc). Byłam zbulwersowana, że ludzie piszą takie komentarze, rozumiem, każdy może mieć swoje zdanie, no ale nie wyrażać się brzydko.
    Post ciekawy, bardzo przypadł mi do gustu z tematyką, lubię gdy ktoś porusza takie tematy, może w końcu zauważą że źle robią?
    Susette
    0zuzol0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. jejku.. :( Milionek jest cudowny! Uwielbiam go oglądać w Małych gigantach

    pisanepasja.blogspot.com - zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Te komentarze są straszne! Nie wiem dlaczego ludzie piszą takie rzeczy,czy ich naprawdę satysfakcjonuje obrażanie innych? Nie rozumiem.
    Śliczne zdjęcia!

    22-ffashion.blogspot.com - klik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tacy ludzie że żyją tym aby kogoś znieważyć i się dowartościować .Wszystkie dzieciaki były cudowne i kochane na swój sposób.

      Usuń
  17. To jest okropne, kiedy to dorośli zachowują się jak duże dzieci a komentarze z ich strony odnośnie dziewczynki, która czuła zwyczajnie dużą euforie jest po prostu dowodem na to, jak dorośli potrafią być dziecinni.

    OdpowiedzUsuń
  18. To co się dzieje w komentarzach jest następstwem pewnej tendencji, która zaczęła się w okolicach 2000 roku. Chamy zaczęły zarabiać większe pieniądze i poczuły się ważne. Zarobione pieniądze gdzieś musieli wydać, więc różne firmy, sklepy, restauracje, punkty usługowe zabraniały swoim pracownikom reagować na chamskie zachowania klientów. Zaczęło się więc kłanianie przed chamstwem. Paradoksalnie cham zamiast wylecieć na czubku buta z wilczym biletem, dostawał więcej niż normalnie zachowujący się klient. Dostawał dlatego żeby był łaskaw być trochę milszy. Dlatego też nastąpiła eskalacja chamstwa. Kolejne pokolenie chamów dostało dzięki forom dyskusyjnym i portalom społecznościowym możliwość wyżywania się na innych bez ryzyka konfrontacji bezpośredniej, więc mamy to co mamy. Przerażająca jest ilość nienawiści, jaka tkwi w ludziach. Oni nie tylko nie odpuszczą siedmiolatce, ale potrafią w komentarzach dowalić np. rodzicom młodych ludzi, którzy zginęli w wypadku samochodowym. Ich nic nie obchodzi - ani to że ktoś przeżywa właśnie tragedię, ani to że mała dziewczynka fajnie się bawi występując przed publicznością. Dla nich liczy się tylko wyładowanie nienawiści wobec świata, który - tak jak napisałaś, nie jest taki jaki oni by chcieli. Dlatego trzeba się przeciwstawiać hejterom. Po prostu piszmy miłe komentarze. Każdy głos wsparcia w szambie hejtu jest dla takiej osoby ważny i poprawia jej nastrój.

    Pozdrawiam
    Dariusz

    OdpowiedzUsuń
  19. Emocje są dosyć istotne, nawet jeśli są złe. A to, że małe dziecko tupie nóżkami i podskakuje świadczy o tym, że najpewniej bardzo się cieszy z jakiegoś powodu. Może niektórym się to nie podoba, uważają, że taki "teatrzyk" świadczy o rodzicach. Okropnie mnie irytują komentarze, które są kierowane do kilkuletniej osóbki (jakby nie było, 7 lat to przecież nie jest czas dojrzałości), bo nie umie się zachować. Tacy ludzie sami nad sobą nie panują, bo swoją złość muszą wyładować raniącym komentarzem.
    Świetny post. Mam nadzieję, że przekaz trafił przynajmniej do kilku osób o takim "nawyku" i może się zmienią.

    Pozdrawiam, laurakwoczala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mądry i przemyślany post! <3
    http://klaudencja.blogspot.com/ ---> Zaobserwuj mnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem jak można obrażać dziecko... Te kobiety to jakieś kurde potwory :c
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  22. zastanawia mnie tylko, dlaczego ludzie wolą poświęcać czas na komentowanie czegoś, co im się nie podoba, zamiast po prostu przestać oglądać i mieć to gdzieś. Ja osobiście lubię małych gigantów i wiem, że każdego dziecko jest inne. Mam swoich faworytów, ale nie obrażam innych.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się z tobą. Zastawiania mnie fakt, jak można napisać takie rzeczy.
    http://mateslifex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. To chore, jak można hejtować dzieci. Dzieci, które spełniają marzenia. Ludzie już do reszty powariowali!

    Czasami spotyka nas brak jakiejkolwiek motywacji, by coś napisać dla innych, ale musimy wiedzieć, że trzeba ją przełamać..

    http://normalbutdidnot.blogspot.com/2016/03/144.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam wrażenie, że nasz rocznik posiada najwięcej osób skłonnych do refleksji :) Czasem jestem przerażona kiedy czytam niektóre komentarze. Jakby moja planeta mnie zrzuciła na coś zupełnie obcego z obcymi kreaturami. To wręcz straszne.

    truedoctorm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedyś własnakaruzela.interia17 marca 2016 14:06

    Nieskromnie powiem,że jestem niezmiernie dumna z takich blogerek jak Ty, Oliwko i Milionie. Ostatni raz czytałam Wasze teksty, kilka lat temu na blogu w Interia. Widzę tu ogromne zmiany, ponieważ w ciągu tych 2 czy 3 lat wiele się zmieniło. Każda z Was jest już starsza o te pare lat a co najważniejsze rozwija swe pasje i realizuje pomysły. Pamiętajcie aby robić zawsze to o czy marzycie oraz zawsze myśleć pozytywnie ;) (własnakaruzela Kasia)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo mądrze napisane. Jesteś mądrą i wartościową dziewczyną. Ludzie piszący takie obelgi w stosunku do małych, niczemu winnych i radosnych dzieci, są po prostu nieszczęśliwi i słabi, co pokazują w tak podły sposób. Tracą swoją energię na negatywne emocje, zamiast zrobić coś pozytywnego i owocnego. Jak już jesteśmy przy małych gigantach to Martynka i Natalka to moje ulubienice :) Wiesz może, kto wygrał tegoroczną edycję? Jak tak, to proszę o zdradzenie rąbka tajemnicy :) Bo po występach wywnioskować można, że jury faworyzuje Kadrę Anki...

    OdpowiedzUsuń
  28. Jesteś bardzo inteligenta, miliard razy inteligentniejsza od tych 'dorosłych' ludzi. Najbardziej mi się podoba właśnie Oliwka z tego całego programu, jest urocza i w żadnym wypadku nie zasługuje na hejty. Pozdrawiam!
    Yamvia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoja szczerość jest piękna <3 Widać po pierwszym wpisie (jaki przeczytałam,lecz nie ostatnim) widzę,że jesteś bardzo inteligentna. Spodobało mi się to co napisałaś,ponieważ często właśnie dorośli nie umieją się zachować,a mała dziewczynka,która okazuje swoje emocje,o bardzo się cieszy nie jest niczym złym.

    Pozdrawiam,Jabłuszkooo ♥
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  30. Niektórzy ludzie są okrutni... Niestety teraz coraz częściej możemy się spotkać z krytyką innych ;/
    *Śliczne zdjęcia:)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgadzam się z tobą. Nie mogę tylko tego zrozumieć jak można być tak okrutnym człowiekiem żeby obrażać małe dziecko!!!!! Wstyd i hańba!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Takie zachowanie i to jeszcze osób dorosłych jest żałosne. Nie rozumiem jak można krytykować dziecko.
    Ciekawe jakby zareagowali gdyby chodziło o ich dzieci...
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie rozumiem jak można tak iść na dziecko. Przecież to jest mała dziewczynka, oczywiste jest to, że nie będzie siedziała spokojnie i zachowywała się jak dorosły.
    Najgorsze jest własnie to, że to są dorosłe osoby więc powinni oni myśleć racjonalnie.
    Jak można powiedzieć, że ona potrzebuję psychiatry. To jest kpina, że dorosła osoba potrafi być tak głupia.
    Ogólnie to super post, oraz zdjęcia. Pozdrawiam :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  34. Zastanów się...

    https://wojowniczka-dobra.blogspot.com/2016/07/moze-pisze-o-tobie.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Ludzkie chamstwo rzeczywiście nie zna granic.

    OdpowiedzUsuń
  36. Zastanawiam się tylko dlaczego w tekście poruszyłaś problem Natalki, a nie Martynki? Tym bardziej, że Martynka wcale nie mniej miała hejtów od fanów programu i praktycznie każdy jej wytykał ADHD albo przy jej zdjęciu widniał podpis "psychiczne dziecko". Przyrównywali też Milionka do Majki z poprzedniej edycji. Jestem przeciwniczką hejtów w stosunku do dzieci, ale i uważam, że jesteś nie fair, opisując to o czym pisali o Natalce, aby to o niej było w sieci u Ciebie na blogu, a nie o twojej przyrodniej siostrze Martynce, która miała równie dużo podobnego hejtu co Natka. To takie wg mnie odwrócenie uwagi od Małej Brocławik. Nie wiem co o tym myśleć. Tekst popieram.

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.