13 listopada 2015

Historia o każdym z nas


 Często płaczę. Wcale nie dlatego, że często jestem smutna. Wręcz przeciwnie. Płaczę jak jestem bardzo szczęśliwa. Płaczę ze wzruszenia. Zdarza się, że płaczę jak jest mi ciężko i nie czuję się najlepiej. Rzadko kiedy potrafię nad tym zapanować. Tak już mam. Oczywiście nie mam pewności, ale większość rzeczy odczuwam bardziej. Niektóre sprawy dłużej przeżywam. Nie wiem. Chyba jestem bardzo, bardzo wrażliwą osobą.

Nie lubię jak ludzie patrzą na mnie, gdy płaczę. Nie tylko dlatego, że źle wyglądam. Może źle się wtedy czuję? Albo jest mi głupio. Sama tego jeszcze nie zrozumiałam.

  •         Jeśli jeszcze nie znasz "Małego Księcia" proszę, nie czytaj dalej. Nie rób sobie krzywdy. Najpierw sięgnij po książkę, a potem tu wróć, okej?


Wiele cytatów z tej książki znałam jeszcze zanim ją przeczytałam. Właściwie nie przeczytałam, a pochłonęłam. I to dwa razy. Tak, myślę, że 'pochłonęłam' w tym przypadku to właściwe słowo. "Mały książę" zupełnie rozłożył mnie na łopatki. Jeszcze przed zaśnięciem myślałam o tej treści i układałam sobie wszystko w głowie. Gdybym była dzieckiem, powiedzmy takim dzieckiem w wieku Milionka to pewnie odebrałabym tą opowieść zupełnie inaczej. Byłaby to dla mnie po prostu bajka o małym chłopcu z innej planety, który przyleciał na Ziemię i przeżywał przygody spotykając różne osoby... A może niekoniecznie? Muszę tą książkę przeczytać Martynce. Koniecznie.
Teraz na pewno widzę w niej więcej. To opowieść o otwartych i zamkniętych wężach boa, baranku, ale także ludziach, emocjach i relacjach. O życiu. To smutne, ale każda asteroida, którą odwiedził Książę symbolizowała człowieka. Chcemy rządzić, nawet nie wiemy czym. Chcemy ciągle słyszeć brawa i pochwały. Popełniamy błędy, aby o nich zapomnieć. Jesteśmy materialistami, chcemy coś mieć, ale nie wiemy po co. Jesteśmy pracoholikami i tylko ślepo patrzymy w teorię, zamknięci w swoich czterech ścianach. Czasami zdarza mi się zachowywać tak jak Ci dorośli którzy są dziwni i dla których trzeba być bardzo wyrozumiałym. Strasznie tego nie chcę. Nie chcę dorastać, chociaż dorastanie nie jest tu problemem. Problemem jest zapominanie, prawda?
W ciągu tych kilku godzin tak jak Mały książkę ruszyłam na poszukiwanie samej siebie. I w tej lekturze trochę się odnalazłam. Myślę, że każdy, jeśli się w tą lekturę zagłębi będzie miał podobne odczucia. Jest to historia o każdym z nas.
Pod sam koniec totalnie się rozkleiłam. I też płakałam, sama do końca nie wiem dlaczego. Czy zakończenie było smutne? Nie, ja tak nie uważam. Było wzruszające. Może było m smutno, bo tak szybko skończyłam czytać? Pewnie tak. Wydaje mi się, że ta książka bardzo na mnie wpłynęła, a z pewnością wywarła na mnie ogromne wrażenie. I coś zmieniła. 
Autorowi chylę czoła i bardzo dziękuję za tą niedługą, ale ważną dla mnie powieść. Uśmiecham się do niego, na którejkolwiek jest gwieździe. 

Buty- Timberland
 _________________________________________________________________
Ponad 3700 osób lubi mój profil na Facebooku, jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć!

                                                                             
Jeśli chcesz wiedzieć trochę więcej i widzieć mnie częściej wpadnij tutaj:
Instagram- milionioliwka/ Snapachat- milionioliwka
Codziennie nowe zdjęcia. :)

39 komentarzy:

  1. Jejku piękny post! Również jestem bardzo wrażliwa i często zdarza mi się płakać. A co do dalszej części posta to uważam tak samo w stu procentach, również rozkleiłam się na końcu książki. Bardzo mi się spodobała i na pewno przeczytam ją jeszcze niejednokrotnie :> a co do zdjęć to jak zawsze przecudne :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka kompletnie do mnie nie przemawia, nie lubię jej, na serio. Jestem w twoim wieku, żeby nie było. Rozumiem ją i wiem co chce przekazać, ale gdy ją czytałam nie wniosła kompletnie nic do mojego życia. I nie wiem jak można płakać czytając książkę.
    A przy okazji, powinno się pisać: "tę książkę", a nie "tą książkę" chómanistko :----)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona w ogóle pisać nie umie, żałosna jest.

      Usuń
    2. Poprawiasz ją, a sam/sama napisałaś "chómanistko". No ja już tracę wiarę :)

      Usuń
    3. To było napisane ironicznie, jakbyś chciała wiedzieć. Ja tego nie napisałam, ale ten zabieg był celowy. :)

      Usuń
  3. Dawno nie widziałam tak dobrze napisanego posta! Ja również uwielbiam "Małego Księcia" <3
    Pozdrawiam, Marlena :*

    ♪ aarlenaa.blogspot.com ♪

    OdpowiedzUsuń
  4. Oliwia, nie wiem czy znasz książkę pod tytułem "Oskar i Pani Róża". Do mnie jeszcze bardziej przemówiła niż Mały książę. Oczywiście polała się kałuża łez. Ksiazka niby ma tylko okolo 100 stron, "wciagnelam" ja jednym tchem w okolo 30 minut, ale jest warta dużo więcej niż tepożal się Boże niektore 500-stronicowy księgi :) Jeśli nie czytalas to polecam z całego serca. Pozdrawiam Blanka :*

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie byś wyglądałam w krótkich włosach hehehe
    Zapraszam na bloga

    OdpowiedzUsuń
  6. Mały Książe to faktycznie cudowna książka. To miłe, że w spisie lektur szkolnych istnieje coś, co nie jest napisane ciężkim, staropolskim językiem, a niesie za sobą ogromne przesłanie. Na pewno jeszcze nie raz zajrzę do Małego Księcia, by odbyć z nim kolejną podróż.

    zapraszam na konkurs:
    http://nobody-noobody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie przepadałam za tą książką, ale też nie spojrzałam na nią od tej strony, bardzo ciekawie napisane, śliczne zdjęcia!
    via-martyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. mi się bardzo spodobała ta książka :) a rzadko to bywa ze szkolnymi lekturami :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Małego Księcia przeczytałam jakieś 3 razy i czasem też czytam go sobie tylko urywkami, czytam tylko moje ulubione fragmenty. Ta książka jest taka prawdziwa, płaczę często jak ją czytam. Naprawdę trzeba mieć jakieś wartości w życiu, a tak dużo ludzi o nich zapomina. Cudownie to napisałaś, jak zawsze :*
    Mój blog-zapraszam! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tą książkę jakiś czas temu i muszę przyznań, że tak samo jak i Ciebie, bardzo mnie poruszyła. Cytat, który najbardziej pozostał mi w głowie, to ten wypowiedziany przez lisa : ,,Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu. Dobrze widzi się tylko sercem'', dał mi on nie tylko dużo do myślenia, ale także stał się takim ''wskaźnikiem''. Podsumowując, to chyba jedna z najlepszych książek, jakie udało mi się przeczytać, pomimo że liczy już sobie sporo lat i jest lekturą szkolną :)

    Pozdrawiam,
    julalula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie wyglądasz,z rewelacyjne zdjęcia :)
    ja "Małego Księcia" szanuję, ale na mnie tak nie wpłynął. ja za to poruszyłam się np. "Kamieniami na szaniec" :)
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie czytałam tej książki, ale mimo to przeczytałam post. Jest naprawdę świetny! Nie wiem, czy w ten sposób zrozumiem to co autor nam w niej przekazał, ale spróbuję dostrzec to, o czym tu napisałaś.

    aleksandra-brycka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. super post dziewczynki ^^

    trzymajcie tak dalej ♥

    ZAPRASZAM DO MNIE
    ideal-grande.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest to książka, i trzeba powiedzieć, że wyjątkowa! I dla dzieci i dla dorosłych. Każdy odbiera ją w swój własny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  15. Małego księcia przeczytałam niedawno i absolutnie się w nim zakochałam, uwielbiam takie książki!
    Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
  16. świetnie napisane, "Mały Książę" to cudowna opowieść :)
    zapraszam, mój blog

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że tę książkę każdy powinien przeczytać :)

    miss-and-jess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mały Książę to naprawdę genialne książka! Uniwersalna i naprawdę fascynująca ♥

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Mały Książę, to najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałam!
    poleksandra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytając post wzruszyłam się. Ostatnio oglądam też film zekranizowany na książce "Mały Książę". Nie oddał tego co książka, chociaż również był wątek dorastania, przyjaźni,problemów. Zgadzam się z tobą i również książka "pochłonęła" mnie :) !
    http://rakonaopisuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio czytałam tą książkę, bo to moja lektura szkolna. Mi też bardzo się spodobała, tyle życiowych prawd, filozofii i refleksji... Piękne. :)
    Polecam Ci także film, mi spodobał się bardziej niż książka. Możesz obejrzeć z Martynką. :)

    ________
    my-life-my-troubles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie przepiękne paznokcie ♥Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak! Piękny post! I bardzo ladne zdjęcia :3
    Zapraszam również do mnie - sytuacjabez.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne zdj! Rok temu czytałam tę ksiażkę i niedawno byłam w kinie właśnie na ,,Mały Książe,, i przyznam że zarówno film jak i książka były świetne!
    Zapraszam na nowego bloga miło będzie jak wpadniesz i zostawisz po sobie ślad ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepięknie to opisałaś. Uwielbiam Małego Księcia i sama płakałam podczas czytania.
    http://my-uncommon-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Książkę "Mały Książę" przeczytałam, jeżeli się nie mylę w pierwszej gimnazjum to jedna z dwóch lektur, którą przeczytałam od deski do deski. Zgadzam się jest to cudowna książka, dużo pokazuje. :)
    Piękne zdjęcia, ślicznie wyglądasz :*
    Też mam taką bluzę świetna jest! :D

    LUSIALUSKA.BLOGSPOT.COM-KLIKNIJ!✿

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne zdjęcia. Pierwszy raz wpadłam na twojego bloga i tu pozostanę!

    All Pastel World ❀klik❀

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja czytałam książkę, świetna jest. Bardzo fajnie, ze napisałaś taki post ;D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowny post, śliczne zdjęcia. Pięknie to napisałaś.. :)

    Zapraszam do mnie ☺
    http://normalbutdidnot.blogspot.com/2015/11/133-my-winter-wishlist-with-dresslinkcom.html

    OdpowiedzUsuń
  31. "Mały Książę" to wspaniała książka!
    cudowne zdjęcia ;)

    zapraszam na nowy post ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. A czy wiesz, że książka jest literacką autobiografią autora? Róża - to jego żona. Ciepło Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mały książę to naprawdę świetna książka, która daje dużo do myślenia, bardzo ją lubie
    ★Zapraszam do siebie★

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo podoba mi się twój styl pisania, śliczne zdjęcia i w ogóle ten blog jest bardzo ciekawy.

    http://misiek-146.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.