9 października 2015

Niezmiennie

Mój budzik zawsze dzwoni o tej samej godzinie. Wyłączam go i jeszcze na chwile zamykam oczy. W końcu jakoś się motywuję, ledwo wstaję i wykonuję wszystkie rutynowe czynności, jak co rano. Nawet się nad tym nie zastanawiam. Codziennie tak samo się maluję i układam włosy. Wychodzę o tej samej godzinie. Do szkoły dojeżdżam jednym autobusem, który każdego dnia pokonuje taką samą trasę. Widzę te same twarze, a w moich słuchawkach leci ta sama składanka ulubionych piosenek. Znowu spędzam pół dnia w szkole i wracam codziennie tym samym autobusem. Ze znajomymi spotykam się w tym samym miejscu. Wchodząc do sklepu zazwyczaj wybieram ten sam sok i tą samą drożdżówkę. Nawet kładę się spać o tej samej porze, z tą samą myślą, że znowu rano będę ledwo żywa... Nic się nie zmienia. I mam wrażenie, że wszystkie dni są takie same. Nie różnią się właściwie niczym, niczym prócz nazwy. Lecą jeden po drugim. Wszystko robię z przyzwyczajenia. Zaczęło mnie to strasznie nudzić i dręczyć. Popadłam w okropną monotonię. Naprawdę nie ma nic gorszego. 

Nie mogę narzekać. Zdałam sobie sprawę z tego, że się znudziłam. Doszłam do wniosku, że potrzebuję coś z tym zrobić. Potrzebuje zmian, już kiedyś o tym wspominałam. Rutyna mnie męczy, tracę chęci i tą dobrą energię. Nie zmienię całego swojego życia, bo chcąc nie chcąc pięć dni w tygodniu muszę robić mniej-więcej to samo. Zacznę od małych rzeczy. Rano znajdę chwilę i uczeszę się inaczej. Stworzę nową playlistę. Będę ją zmieniać co jakiś czas. Zjem coś innego na śniadanie. Znajdę ze znajomymi nowe fajne miejsce, gdzie będziemy mogli się umawiać. Wchodząc do sklepu nie wezmę już tego co zwykle. Do domu wrócę inną drogą. Spróbuję czegoś nowego. Zrobię coś innego. Urozmaicę codzienność. O to chodzi. Małe zmiany też są ważne i potrzebne, by nie zwariować.
Jest tylko jedna rzecz której nie chcę zmieniać. Liczę, że ona pozostanie już zawsze taka sama, bez zmian. Chcę codziennie wstawać i zasypiać z takim samym, prawdziwym uśmiechem. Nie znudzona, nie zmęczona codziennością tylko spełniona i naprawdę zmotywowana. O to właśnie chodzi w życiu.
Spodnie- Bershka
Buty- Adidas Superstar

A Wy jak walczycie z rutyną?
      _________________________________________________________________
Ponad 3700 osób lubi mój profil na Facebooku, jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć!

                                                                             
Instagram- milionioliwka/ Snapachat- milionioliwka

40 komentarzy:

  1. Przez ten rok tak wydoroślałaś.. Poziom twoich postów tak mocno wzrósł, a ty bardzo dojrzałaś. Przyznam się, że miałem przerwę w czytaniu twojego bloga, ale to co ty teraz tworzysz jest miazgą. Powodzenia Oliwka, tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      Dla takich słów naprawdę warto. :)

      Usuń
  2. Ja również nie lubię rutyny, dlatego staram się choć w najmniejszym stopniu spędzić inaczej kolejne dni :)
    im-dollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tak samo jak ty, staram się urozmaicić co nieco. Nawet zwykłe wyjście na osiedle z przyjaciółmi potrafi poprawić mój nastrój o 100%.
    Uwielbiam Twoje wpisy, bo są takie prawdziwe. Idealnie opisujesz to, o czym często myślę, lecz nie zawsze potrafię przemienić to w poukładany tekst. Ty to potrafisz i za to Cię bardzo podziwiam.

    Pozdrawiam!
    ONLYMERY55.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę dokładnie tak samo, jak ty. Nienawidzę rutyny, bardzo mnie ona dobija. Dlatego urozmaicam sobie dnia, jak tylko się da, o ile mam taką możliwość. Jeśli mam szansę wyrwać się z domu - robię to. Trzeba korzystać z życia ^^
    Co do zdjęć, wyszłaś na nich fenomenalnie! Chciałam się Ciebie spytać, czego używasz do podkreślania brwi?
    Serdecznie pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie napisane! Takie popadanie w codzienną rutynę staje się nudne, więc warto zmienić chociaż w niej jedną czynność. Cudowne zdjęcia! <3

    PIANKAOFSTYLE.BLOGSPOT.COM-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rutyna jest rzeczą której zawsze jak najbardziej próbuję uniknąć. Wolę raz na jakiś czas nie pójść do szkoły i zrobić coś innego niż poddać się codzienności.
    Zapraszam LIVER MORIUM- klik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpisałaś dokładnie te emocje które codziennie mi towarzyszą!

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę ślicznie na tych zdjęciach wyglądasz, wyrośniesz na piękną kobietę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację! Mimo wszystko ważne, żeby mimo rutyny codziennie b yć uśmiechniętym :).
    Cudne zdjęcia :)

    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też staram się walczyć z rutyną. Codzienność nudzi. Słucham innej muzyki w autobusie, idę inną drogą do domu, rozmawiam z innymi osobami w klasie. To drobnostki, ale jednak dużo dają. Czuję się szczęśliwsza i bardziej spełniona niż zwykle. Cudne zdjęcia.

    ❀aleksandraty.blogspot.com❀

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo motywujący post, tego mi było trzeba, bo ostatnio mnie też rutyna zaczęła przeszkadzać. Małe rzeczy czasem naprawdę potrafią wiele zdziałać.
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z jednej strony wszyscy piszą o tym aby nie popadać w rutynę, inni zachęcają do tego aby mieć swój plan dnia i się go codziennie trzymać. Ja osobiście jestem w tej pośredniej grupie :) Warto nie raz zrobić coś szalonego, ale zasypianie i nie wiedząc gdzie się obudzimy jest już wg mnie straszne.
    Mój blog!
    Zapraszam do klikania w linki do dresslink :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja raczej niestety wpadam w rutynę, ale wolę, aby każdy dzień był inny
    She Imagination - kliknij

    OdpowiedzUsuń
  14. ja staram się każdego dnia robić coś innego, jakąś małą rzecz, która przełamie tą rutynę :)
    zapraszam, mój blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też muszę zmienić coś w życiu, bo ta monotonia jest bardzo przytłaczająca...
    Piękne zdjęcia !
    http://claudettek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nienawidzę rutyny, wolę wnosić do życia coś nowego. Nie wiem sama co robię, gdy chcę zaprzestać monotonni, hah :)
    Pięknie wyglądasz ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post!
    Ja również zmagam się z codzienną rutyną ale twój post dał mi trochę do zrozumienia :d
    Zapraszam również do mnie - sytuacjabez.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie też dopadła codzienna rutyna, staram się jednak jakoś urozmaicać ten czas, o ile mam na to chęci i siłę, śliczne zdjęcia!
    via-martyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. jejku, jesteś śliczna! Mądry post! Doroślejesz a twoje posty razem z tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie również dopadła monotonnia, jednak tak jak ty staram się z nią walczyć! :)

    niktniewidzi.blogspot.com (KLIKNIJ TUTAJ)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta monotonia równiez i mnie męczy.. Ale ja niestety ubolewam na brak czasu i to dosłownie. W każdy weekend garm mecz, w tygodniu treningi mam do późnia.. Ach te zalety bycia w zespole w piłke ręczną.. Wszystko dzieje sie u mnie to samo i w tej samej kolejnosci, bo inaczej z niczym nie zdążę :(

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. też staram się z nią walczyć, ale wiadomo różnie to bywa hahah

    obserwuje i zapraszam do siebie
    http://poprostunataliaa.blogspot.com/
    komentarze i obserwacje mile widziane xo

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie dużo zależy od szczegółów. Ja staram się też zmienić tą rutynę ;)


    22-ffashion.blogspot.com - klik :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A to różnie,a la zawsze kombinuję ,żeby nie było nudno ^^

    http://calmonlycalm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta codzienna rutyna... Skąd ja to znam...
    Śliczne zdjęcia!
    tyglysia.blogspot.com(KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow! Super post! Ja uważam, że nic się nie powtarza. Każdy dzień jest inny :)
    Pozdrawiam, Marlena :*

    ♪ aarlenaa.blogspot.com ♪

    OdpowiedzUsuń
  27. Co do pierwszego zdania, to ja wstaję o różnych porach, mam też dwa razy lekcje na późniejszą godzinę, więc moja poranna rutyna nie powtarza się. Chociażby pod względem wstawania, jedzenia śniadania, ubioru, to zawsze się zmienia. Nie udało mi się jeszcze popaść w monotonię, i bardzo dobrze! :)

    ________
    my-life-my-troubles.blogspot.com
    wszedzieksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie cierpie tej szkolnej rutyny, zawsze tak samo :<
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. I o to chodzi w zyciu! to co napisalas w ostatnich slowach :) fajny, dojrazaly blog mimo mlodego wieku autorki :) pieknie piszesz i pieknie wygladasz :) jednym slowem: w pieknym ciele wartosciowa dusza :)

    OdpowiedzUsuń
  30. mam to samo..
    caly czas to samo.. myslalam ze zwariuje
    ale jednsk zmienilam pare rzeczy i nie jest juz tak nidno

    justyna-basisty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Czuję to samo 0.0
    http://marmurka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojrutyna to coś strasznego!

    Zapraszam do mnie - KLIK, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie cierpię rutyny :d

    nieprzescigniona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Genialny post, świetnie to napisałaś. Ja wprost nienawidzę rutyny, strasznie mnie nudzi. :)
    Pięknie wyglądasz, cudowne zdjęcia! :*

    LUSIALUSKA.BLOGSPOT.COM-KLIKNIJ!✿

    OdpowiedzUsuń
  35. ostatni raz na Waszym blogu byłam pół roku temu i powiem...że pozytywnie się zmieniłaś!:)
    nataliagozdur.blogspot.com <- zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. "Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy to wszyscy jesteśmy nastawieni na konsumpcjonizm, ponieważ ciągle kupujemy coraz droższe „zabawki”. Szczególnie ogromnie ważna staje się umiejętność, nie tyle posiadanie ile cieszenia się z każdego „zwykłego” prezentu. Czy nie warto czasami się naprawdę zatrzymać, chociaż na chwilę?? Nasze życie zaczyna naprawdę nabierać sensu, wtedy gdy wreszcie doceniamy to, co posiadamy czyli "małe rzeczy" - np. piękno przyrody wokół nas. Wykonujemy wszystkie czynności mechanicznie niczym robot, nie zastanawiając się nad tym, ponieważ w nasze życie wdarła się niebezpieczna rutyna. A przede wszystkim, dlaczego to robimy, przecież niszczy nas ona wewnętrznie, a szczególnie zabija wenę oraz inspirację do dalszego tworzenia. Ciągłość oraz niezmienność dnia to zabójstwo. Wstawanie ciągle o jednej i tej samej godzinie, wykonywanie często mechanicznie jednakowych, porannych czynności oraz stały rozkład dnia są nie dla mnie. Każdego dnia staram się być cały czas w ruchu oraz ciągle coś zmieniać, oraz robić wszystko nieco inaczej. Z jednej strony daje to być może jakieś poczucie bezpieczeństwa, natomiast z drugiej niezwykle szybko może wkraść się monotonia i bardzo szybkie wypalenie, ponieważ to własnie rutyna niszczy w nas wszelka kreatywność.Zwracajmy baczniejszą uwagę, na co co się dzieje wokół nas. Słońce cudnie grzeje, podziwiać piękne oraz różnokolorowe kwiaty kwitnące w ogrodach lub polach? Urokliwe wschody oraz zachody słońca? Powinniśmy zacząć doceniać uroki każdej pory roku? Czy złotych łanów rzepaku oraz pszenicy? Radujmy się z każdego dnia, każdej chwili czy momentu oraz otaczającej nas chwili, bo następnego może być gorzej. Należy po prostu cieszyć się życiem, które bardzo krótko trwa, a także cieszyć się każdą chwilą spędzoną tutaj na Ziemi razem z naszą rodziną, przyjaciółmi, jak i tych, których bardzo mocno kochamy. Poczucie szczęścia jest szybko przemijające, może Je wywołać jakieś dobre wspomnienie lub chwila, tylko drobiazgi mają jakikolwiek sens w tym życiu. Wszystkie „małe rzeczy” nadają ogromny oraz niepowtarzalny sens naszego życia, ponieważ niosą ze sobą naprawdę wiele radości, kiedy się Je otrzymuje. Trzeba cieszyć się z tego, co posiadamy, nie żądając niczego w zamian ani tym więcej niż naprawdę możemy posiadać. Chwile, które przeżywamy w swoim życiu, są ulotne niczym motyl — bardzo szybko przemijają, ale za to zostają potem przepiękne wspomnienia. Gdy w swoim życiu będziemy doceniać "małe rzeczy" nigdy nie wpadniemy w rutynę dnia codziennego".

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.