16 sierpnia 2015

Cynamon


Od zawsze chciałam mieć jakieś zwierzątko domowe. Najlepiej takie, z którym można się bawić i głaskać. Jednak moja mama była nieugięta i na nic zdawały się prośby i starania 6-letniej Oliwki. Zawsze było jakieś 'ale'. "-Ale na koty mamy uczulenie, a łyse są nie ładne. Ale pies nie nadaje się do mieszkania. Kto będzie go wyprowadzał? A fretka nie, bo nie. Bo będzie bałagan." Na takich argumentach zawsze kończyły się wszelkie dyskusje i 6-letnia Oliwka nie miała już nic do gadania. Aż któregoś dnia, po wszystkich prośbach, błaganiach i obietnicach mama się ugięła. Zgodziła się. Co prawda nie na kota, psa, ani fretkę. Zgodziła się na jakieś zwierze akwariowe. Wybrałam kraba, bo rybki według mnie były zbyt oklepane. Najszczęśliwsza na świecie wyszłam ze sklepu zoologicznego razem z krabem tęczowym- Stefanem. I fakt, że nie da się go pogłaskać ani przytulić już mi wcale nie przeszkadzał... Ale chociaż dbałam o niego jak tylko potrafiłam, czyściłam akwarium, zawsze dawałam świeże jedzenie mój pupil okazał się samobójcą. Odkrywca, ciekawy świata, tego co jest poza akwarium oraz murami domu skoczył z balkonu. I słuch po nim zaginął.



Taki etap przechodziła też Martynka. Parę razy prosiła o zwierzątko. Napomniała coś o chomiku, lub króliku. I zdarzył się cud. Mama sama z siebie zaczęła się poważnie nad tym zastanawiać.... I skończyłyśmy w zoologicznym. Z królikiem miniaturką oraz dużą klatką. Już półtora miesiąca w domu mamy tego kicającego lokatora. A przez cynamonowe ubarwienie już w sklepie ochrzciliśmy go Cynamon. 
Kiedy pierwszy raz przyjechał do domu to schował się za kanapę i za nic w świecie nie chciał wyjść. Konieczne było odsunięcie mebli i pozatykanie wszystkich dziur, tuneli i wejść. Teraz gdy wchodzę do pokoju on już czeka na dwóch łapkach przy drzwiach klatki, żeby go wypuścić. Naszą rodzinną misją jest nauczenie go załatwiać się w klatce, do kuwety. Lubi biegać po naszym zielonym dywanie, a jeszcze bardziej ganiać na zielonej trawie w ogrodzie. Rano uwielbia wskakiwać na moje łóżko i wchodzić mi na twarz, abym się obudziła. Kiedy wieczorem leżę i oglądam film on cichutko się skrada i liże mnie po nogach. Jak jem arbuza sam z talerza bierze sobie skórki. Martynka gdyby tylko mogła to zagłaskałaby go na śmierć i udusiłaby go z tej miłości, na szczęście Cynamon jakoś dzielnie to znosi. Króliczek jest naszą domową maskotką, syneczkiem... 
Jak namówić rodziców na zwierzątko? To bardzo często zadawane pytanie i wciąż bez skutecznej odpowiedzi. Jak to jest, że nasi rodzice jeszcze kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat temu też marzyli o swoim pupilu, a teraz nie dopuszczają do siebie nawet myśli o zakupie zwierzaka? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Ale doskonale wiem, że opieka wcale nie jest taka łatwa. Piesek, kotek czy króliczek to nie zabawka, która za parę tygodni może się znudzić. To nie jest rzecz, którą tak prostu można zastawić w upał w rozgrzanym samochodzie, czy wyrzucić gdzieś przed wakacjami. 
Zwierzęta naprawdę uczą odpowiedzialności, wywiązywania się z obowiązków, troskliwości i empatii. Dobrze jest mieć w domu futrzanego przyjaciela, który wnosi trochę bałaganu i milszą atmosferę. Pomimo tego, że nigdy nic nie mówi znakomicie nas rozumie.



Macie jakieś zwierzątko?

_________________________________________________________________
Zostań 3100 osobą,która lubi mój profil na Facebooku!

                                                                             
Instagram- milionioliwka1/ Snapachat- milionioliwka




38 komentarzy:

  1. Bardzo mi przykro, bo musiałam oddać mojego króliczka właśnie ze względu na alergię mamy i muszę poczekać na jakiekolwiek zwierzątko, aż do wyprowadzki.
    http://www.wanttobewatched.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie to opisałaś. Wiele dzieci właśnie prosi mamę o zwierzątko, ale po 3-4 tygodniach nudzi się zabawa z nim i już nie ma się już kto "wymarzonym" zwierzątkiem opiekować. Trzeba zawsze pamiętać, że zwierze to nie zabawka i też ma uczucia. Nie można go rzucić w kąt, jak pluszowego misia. Przerażają mnie tacy ludzie, którzy np. wywożą psy do lasu. To jest najgorsze, co w życiu psa może się przydarzyć.
    Śliczne zdjęcia. :*

    http://queen-of-moon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam świnkę morską ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam kiedyś dwie rybki. Jedna miała imię po drugiej, tak bardzo oryginalnie - Złotka. Nie pamiętam jak skończył się żywot pierwszej, ale druga popełniła samobójstwo. Podczas mycia akwarium, przekładaliśmy ją do nie tak bardzo głębokiego naczynia. Gdy w nocy schło, a moja mama przyszła rano do kuchni, rybka leżała na podłodze i... Innych zwierzątek mama nie chce nam kupić, bo mówi, że w bloku nie ma na nie miejsca. Może niedługo uda nam się ją przekonać na takiego ślicznego króliczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam mojego ukochanego pieska, którego dostałam trzy lata temu w nagrodę za czerwony pasek na świadectwie.

    graybody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cynamon jest cudny :) Ja mam psa, który jest straszliwym przytulakiem. To rzeczywiście duża odpowiedzialność, ale i ogromna frajda mieć takiego futrzaka, który kocha cię całym swoim serduchem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam jak ja namawiałam rodziców na zwierzątko, aż w końcu się zgodzili :D
    Cynamon jest uroczy!*o*

    http://snookie-snooki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. też miałam królika, niestety mają słabe serduszka :(
    mam psa i jestem do niego bardzo mocno przywiązana, bo jest już z nami ponad 10 lat :) rzeczywiście duża odpowiedzialność, ale coś za coś haha, bez psa nie wyobrażam sobie nawet życia :D
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieliśmy kiedyś jedynie rybkę i chomika, na żadne inne zwierzątko moi rodzice sie nie zgadzają. W sumie to przywykłam i raczej nie prosze rodziców o żadne zwierzątko :)
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny ten króliczek, ja mam psa i zgadzam się, że zwierzak to wielka odpowiedzialność, ale frajda z posiadania takiego futrzaka wszystko wynagradza! :)
    via-martyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam chomika, cudowne małe zwierzątko :)
    anssbae.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Super że macie nowe zwierzątko! :D Ja od ponad roku mam pieska, którego bardzo chciałam mieć, i jakoś czas temu udało mi się ubłagać rodziców, haha :D

    Pozdrawiam!

    ✿ Julia And Fashion – NOWY POST I DESIGN! KLIK ✿

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam króliczka, nazywa się Maniek :) Wasz jest bardzo uroczy ♥
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny króliczek ! *.* Ja byłam w podobnej sytuacji. Pierwszym moim zwierzątkiem był królik miniaturka, którego już niestety nie ma. Dopiero po przeprowadzce do domu rodzice zgodzili się na kupno psa, Cocker Spaniela, który jest ze mną do dziś i na prawdę cieszę się, że go mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. sama mam kroliczka <3 sliczny jest!!!!! <33

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Oliwio,
    Płócienna sukienka, którą na siebie na odziałaś wygląda awangardowo w kroplach chloru. Materiał jest na wyjątkowo znośny i gdyby nie skórzany pas do owinięcia na ręce, trudno byłoby go ułożyć tak, aby kreacja nie przypominała worka na ziemniaki. Dwa kluczowe słowa: królik i basen. Nie pachnie co prawda świeżością płynu do naczyń, jednak woń czegoś w rodzaju cynamonu jest i tak o niebo lepsza niż sfrustrowany iluzją sensu świata odległego w przestrzeniach niezbadanej galaktyki człowiek, która na samą myśl przyprawia mnie o mdłości. Tak sądzę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny króliczek! Ja mam psa i kota, zwierzęta są najlepszymi przyjaciółmi człowieka :)

    Pozdrawiam!
    Aleksandra z bloga: wdrodzepomarzeniaa.blogspot.com (kliik)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam pieska i kotka :D a ten króliczek jest śliczny, jak najbardziej pasuje do niego to imię :D
    pokliaksz w linki u mnie?
    Mój blog - byAjina

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki on słodziutki<3
    http://sapphireblog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakbym czytała o sobie. Moi rodzice też byli przeciw zwierzętom... Niecały rok temu to się zmieniło i teraz mieszka z nami kot :D

    Pozdrawiam cieplutko,
    Do what you love - klik!

    OdpowiedzUsuń
  21. Na szczęście moi rodzice sami biorą zwierzaki, w moim domu zawsze jakiś był. Aktualnie mam 2 psy, 2 koty i kilka rybek w akwarium. Psy trzymamy na zewnątrz, gdy wcześniej jakiś umarł to tata po krótkim czasie jechał po kolejnego. Z kotami podobnie, zawsze jakieś przygarniamy, znalezione czy od kogoś, raz też ze schroniska. ;)
    Królika też kiedyś mieliśmy, ale to już dosyć dawno temu. Niestety uciekł, pokicał gdzieś i słuch o nim zaginął. Był kochany i nazwaliśmy go Rudzia czy coś takiego. Mój dziadek ma kilka(naście?) królików, kochane są, ale niestety rzadko je widuję, sama nie wiem czemu.

    _______
    my-life-my-troubles.blogspot.com
    wszedzieksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne zdjęcia i słodki króliczek :)
    nieprzescigniona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Moi rodzice na szczęście lubią zwierzęta, wiec mam 2 psy i kota XDD
    Słodki on jest haha :")
    Ślicznie wyglądasz w długiej spódnicy! :*
    Moj blogg!--klikk!

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny zwierzak :)

    serdecznie zapraszam do mnie ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam pieska. Króliczki są śliczne <3
    Julajulia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze mieć takiego futrzanego przyjaciela :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też miałam 2 króliki a teraz mam chomika. Fajnie jest mieć takie futrzaka :)

    bez-wymowki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Królik słodki i fajna spudnica:)


    rysunkowemarzenie.blogspod.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale urocze stworzonko! Ja miałam 3 psy, ale to były tak naprawdę mojej babci i dziadka. Chciałam mieć swojego własnego zwierzaka. Kilka lat namawiałam rodziców, aż w tamte wakacje sie zgodzili. Już rok mam swoją psinkę, Ronnie. Jest cudowna <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaki śliczny króliczek! Ja posiadam szczurka Simona :)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.