27 marca 2015

Zdrówko!

No dawaj! Nie bądź sztywniak! Co się tak upierasz? Chodź, będzie fajnie! Zobaczysz! To nic wielkiego. Tylko jedno piwko. Ewentualnie dwa. Jesteś młody i masz prawo się dobrze bawić. Będzie super impreza! Ale jesteś cykor, wiesz! Spróbujesz, założę się że Tobie też posmakuje. Spodoba Ci się, jestem pewna! Co się tak boisz? No! Idziesz z nami?

Zauważyłam, że coraz więcej moich rówieśników, znajomych sięga po różne napoje 'z procentami'. Czasami nawet za przyzwoleniem rodziców. Dla zabawy, śmiechu, popisu. By zobaczyć, poczuć jak to jest być pijanym. Z ciekawości. Żeby była impreza, aby się wyluzować i dobrze bawić. By poczuć się dorosłym. A rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Człowiek pijany nie jest wyluzowany. Jest po prostu pajacem. Tak to moja opinia, która wynika z wnikliwych obserwacji. Nie kontroluje swojego zachowania. Nie potrafi zapanować nad swoim ciałem, ruchami, mimiką. Jest agresywny i wulgarny. A do tego stanu doprowadza się sam, z własnej woli. 
Niestety, niewiele z tych młodych ludzi zdaje sobie sprawę, ile zagrożeń niesie za sobą takie zachowanie. Rozbite rodziny, osierocone, niezadbane dzieci, przemoc, łzy i lęk. Strach przed tym, co dzieje się z normalnym człowiekiem gdy zaszumi mu w głowie. Kilka miesięcy temu miał miejsce głośny wypadek, w którym zginęło siedmioro nastolatków. Wszyscy byli pod wpływem, postanowili powozić się. Kierowca też był pijany. To nie jest jednorazowy przypadek. Takie wypadki mają miejsce co chwilę. Zaczynając w tak młodym wieku, nawet od kilku łyków piwa nie trudno jest o uzależnienie, a właściwie chorobę. Chorobę, którą trudno zrozumieć i opanować. Chorobę, która niszczy człowieka i innych wokół niego. Chorobę, przez którą setki ludzi umiera. Chorobę, która zostaje z człowiekiem już do końca życia. Dorośli nie są w stanie zapanować nad alkoholem, a co dopiero młodzież, która jest o wiele bardziej uległa. 
My, gimnazjaliści jesteśmy szczególnie narażeni na zbyt wczesny kontakt z alkoholem. Wiadomo jak to jest... W szkole możemy spotkać różnych ludzi, którzy mają różne przyzwyczajenia, robią różne rzeczy i do różnych rzeczy nas namawiają. Dlatego jedna umiejętność jest szczególnie ważna i potrzebna. Asertywność. Jeśli czegoś nie chcesz musisz stanowczo powiedzieć 'nie'. Czasami naprawdę nie jest to łatwe, ale nie warto dać się nikomu zwodzić. Pamiętaj, masz własny rozum!


A to drugie etui jakie dostałam od funnycase.plTym razem z prześlicznym Milionkiem.
Buty- Vans

Potrafisz powiedzieć 'nie'?
_________________________________________________________________
Ponad 2600 osób lubi mój profil na Facebooku, jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć!

                                                                             

53 komentarze:

  1. Masz wielką racje! U mnie w szkole nawet już w podstawówce niektórzy sięgają po alkohol co mnie przeraża, ale co ja mogę im zrobić?
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post! W moim otoczeniu też jest dużo "imprezowych" osób. Ostatnio przez swoją głupotę jedna ze starszych dziewczyn złamała sobie rękę wpadając na drzewo bo trochę jej się "zakręciło w głowie". Uważam, że w wieku 15 lat nie powinno się sięgać po alkohol, a w późniejszych latach również trzeba być ostrożnym i się ograniczać.
    amiablefreak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz całkowitą racje :). Ja nie palę, nie piję i tak pozostanie :)
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam lubie piwo, ale piłam je jakoś dwa razy w moim życiu xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Tobą, najważniejsze jest, żeby nie ulegać presji rówieśników :)
    http://via-martyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. zdecydowanie masz racje, nie rozumiem tych nastolatków, sero:/

    http://jugii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Piwo piją tylko cieniasy, narkotyki biorą tylko ludzie z kompleksami, a całą resztę biorą/piją... nasi politycy :)

    Ps. Każdy chce być akceptowany w środowisku, ale picie tylko po to by być zaakceptowanym i cool to jak zakładać schodzone brudne majtki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem jak szkodzić sobie piwem w tak młodym wieku. Przecież picie alkoholu ma skutki uboczne.
    http://belief-hope-and-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Sory za drobny hejt, ale powiedz mi czyli że jak byłem w 2gim i razen na ten tydzień/dwa poszłem z kumplami na browara to oznacza że jestem wielkim alkocholikiem, pijakiem i lubię być stale najebany (sory za słowa) - no chyba nie! Alkochol jest dobry nawet dla młodych ludzi lecz spożywany w normalnych proporcjach.
    Nie wiem czy wiesz, ale np: jak się jedzie do włoszech czy do francji (w sumie w francji już powoli to znika) to tam normalnie do posiłków podają wino, mowa tu o tym że podają wino również dziecią.
    Więc ja Cię proszę. Nie pisz bzdur!
    Lecz zgodze się że są ewementy które mają tylko na celu by być nawalonym. `Nie mniej jednak jest to dość niski odsetek młodych ludzi.
    Wiedz że t.zw % nie są złe lecz oczywiście w normalnych ilościach.
    Pozdrawiam, twój czytelnik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to piwko raz na tydzień Ci zaszkodziło, bo kiepsko się czyta komentarz z taką ortografią, sorry..polecam słownik. ;) (nie, to nie hejt, spokojnie. ) I to jest uznawane za bzdury, takie błędy. Jeżeli ktoś nie potrafi pisać, takie coś czyta się źle. Jezu, to jest blogosfera.

      Usuń
    2. raczej nie podziałał na niego tak alkohol :)
      Ja też od czasu do czasu w gimnazjum chodziłam z koleżankami na piwo i inne rzeczy. Mimo tego nie uważam się za głupią, a tym bardziej nie sądzę żebym była jakąś alkoholiczką. Wszystko jest dla ludzi.

      Usuń
    3. Błędy są rzeczą ludzką, więc proszę mi wybaczyć te niedopatrzenie. Pisałem to pod wpływem emocji i do tego rano. Więc wiadomo :/
      I swoją drogą jak przeczytałem ten mój komentarz to spostrzegłem że popełniałem głownie drobne literówki bądź błędy jak: poszłem a nie poszedłem. Niby nic, a jednak coś. A to z tym alko"c"holem nie mam pojęcia jak wytłumaczyć xD

      Ale główna treść mojego komentarza nie zmienia sensu jaki chciałem przekazać. Czyli "Z umiarem wszystko jest spoko i OK"

      Usuń
    4. Oczywiście, że trochę alkoholu to nic złego! Wybryki młodości. ;) Sama popijalam w wieku 14lat i to nie małe ilości i to dla mnie żaden błąd, a fajne doświadczenie. Można całkiem dobrze poznać ludzi, bo takich spotkaniach. ;)

      Usuń
  10. Masz racje! Nie rozumiem nastolatków co piją alkohol w tak młodym wieku.
    Jeżeli już się piję to trzeba też uważać, bo łatwo można się uzależnić.

    natt-official.blogspot.com-Kliik! ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz rację! Nie rozumiem ludzi którzy piją w takim wieku, sama jestem w gimnazjum i niestety mam z tym styczność...
    Pięknie wyszłaś na zdjęciach, masz śliczne włosy ♥

    Pozdrawiam!

    ✿ JULIA BLOG – NOWY POST KLIK ✿

    OdpowiedzUsuń
  12. Wypicie jednego piwa raz na jakiś to nic złego :)
    Gorzej jest gdy się pije cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz rację w 100%. Sama widze jak wielu moich rowiesnikow sie marnuje :(
    roksana-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Każdy ma swój rozum i mimo nalegania tłumu powinien powiedzieć "nie" :)
    Świetny post i świetne zdjęcia :)

    Pozdrawiam!
    wdrodzepomarzeniaa.blogspot.com - kliik!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się z tobą. Trzeba umieć odmawiać i zachować swoje zdanie.

    niktniewidzi.blogspot.com (KLIKNIJ TUTAJ)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się z tobą w stu procentach, ja też uważam że trzeba umieć mówić nie :)
    Śliczne zdjęcia!

    22-ffashion.blogspot.com - klik :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że w internecie, ktoś piszę na takie tematy. Ja mam nadzieję, że nigdy nie padnę takim uzależnieniom.
    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam nadzieję, że nigdy nie padne uzależnieniom. Nie ciągnie mnie do procentów, nie kręci mnie to.
    http://marrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Post na prawdę na wysokim poziomie, chociaż nie do końca się z Tobą zgodzę. Fakt, ile ludzi tyle opinii - chociaż trochę "przekolorowałaś"sprawę. Moim zdaniem wszystko jest dla ludzi, jeśli masz na tyle poukładane w glowie, ze znasz umiar. Możliwe, ze mowie to , no jestem lekko starsza - w gimnazjum, fakt imprezy,narkotyki,alkohol to jest małe przecięcie. Ale w codziennym życiu za jakis czas zrozumiesz, ze to nie patologia raz na jakis czas wyjść ze znajomymi i napić sie, nawet nie bede sciemniala, ze na jedno piwo, ale kurcze, jakoś nie zauważyłam w swoim środowisku uzależnień, patologi , problemów w rodzinie etc. Mowias , ze nawet od paru łyków można popaść w uzależnienie, wybacz, ale to bullshit. Nie pakujmy wszystkich do jednego wora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jednego piwa trudno się uzależnić, ale od jednego każdego dnia - jak najbardziej. Autorka tu pisze przede wszystkim o próbowaniu alkoholu przez osoby nieletnie, a wg mnie to niedopuszczalne.

      Usuń
  20. Mądrze napisane, popieram!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post , niektórych niestety nie stać na powiedzenie ; nie
    Bardzo fajny blog
    Zapraszam do mnie - sytuacjabez.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. masz rację, coraz młodsze osoby sięgają po alkohol, a przecież do uzależnienia jest tak blisko...
    Miooodziablog-klik <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam rocznikowo 16 lat i gdy tylko czują alkohol chce mi się wymiotować...

    http://sapphireblog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. bo dzieci traktuja alkohol jak zabawke ;) ja mam 22 lata i nie piję- ew. szampan jeden kieliszek, nie imprezuję i nigdy nie imprezowałam i jakos nie czuje sie gorsza. ;)
    zapraszam do mnie

    http://www.mommylove93.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. świetne napisane! nie lubię takich ludzi którzy są zbyt często pijani... Najwięcej osób z nastolatków pali i pije alkohol :(
    zapraszam na nowy post :) - http://beansjolanta-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja na szczęście NIGDY w życiu nie miałam takiej sytuacji, że ktoś bardzo próbował mnie przekonać do picia/palenia. Gdyby tak się zdarzyło, starałabym się odmówić. W kwestii palenia na pewno bym to zrobiła, bo papierosów nie znoszę i nigdy palić nie będę. No ale z piwem nie wiem, jak to by było. Nigdy nie piłam alkoholu, nawet szampana (z tego co pamiętam), więc moja ciekawość mogłaby wziąć górę. Jednak rozum mówiłby, że rodzice mogą coś wyczuć, że będę się źle czuła, że to zły pomysł. Mam nadzieję, że rozum by zwyciężył, tak też myślę. :)

    ❀my-life-my-troubles.blogspot.com❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś jednak kiedyś chciała spróbować jakiegoś napoju alkoholowego to pamiętaj by nigdy nie pić na pusty żołądek, najlepiej dobrze zjeść bo można potem mieć dość nie fajne sytuacje.

      Usuń
    2. Też zawsze mówiłam, że nie zapalę papierosa, bo śmierdzą i powodują duszności. Nie minęło dużo czasu do pierwszej paczki, która wypaliłam w złości na samą siebie. ;) W ten oto sposób palę już prawie cztery lata. ;)

      Usuń
  27. teraz aż strach! :d tylu młodych ludzi chodzi pijanych!

    Serdecznie Zapraszam.
    ❀MÓJ BLOG-KLIKNIJ❀

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak to szczera i smutna prawda. Wiem coś o tym.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie rozumiem tego jak łatwo można dać się namówić na jakiekolwiek używki pod wpływem znajomych.
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja już nie raz powiedziałam nie i jestem z siebie dumna. Bardzo fajnie piszesz, naprawdę ;)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Idąc gdzieś się bawić idę potańczyć. To mi daje radość i rozrywkę. Alkohol? Nie potrzebuję. Jeśli już coś wypiję, to są to minimalne ilości i zdarza się to bardzo rzadko. Pół szklanki piwa, czy kieliszek wina.
    Nie potrafię pojąć, jak młodzież mówi, że była na zajebistej imprezie. A gdy spytasz dlaczego było tak fajnie, to nie wiedzą, bo uciął im się film. To mnie najbardziej przeraża w tym wszystkim. Że młodzież pije tylko po to, żeby się upić i myślą, że to jest fajne...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie narkotyki, nie papierosy, paradoksalnie nawet nie sama przemoc jest powodem nieszczęść w wielu polskich (i nie tylko) rodzinach, ale właśnie SKUTKI picia wódki; chociaż czasem to jest piwo, czasem whiskey.
    Nic tak nie wpływa na (nie)szczęście i bezpieczeństwo osób w liczbie więcej niż jedna, jak właśnie alkohol. Rodzina to jedno, ale jeśli twój sąsiad nadużywa, albo inaczej: mieszkasz w Warszawie, a nadużywa ktoś z Elbląga- również możesz paść ofiarą tego nadużycia- wystarczy, że spotkacie się w feralnym momencie na drodze.

    Nastolatki piły zawsze. Dokładnie z tych powodów, które wymieniłaś; z ciekawości, bo chcą się poczuć "dorosło" choćby w tak prymitywnej formie (jeśli biorą przykład z rodziców, to współczuję). Za >moich czasów< też pili, ja też piłam, co prawda "dopiero" gdy skończyłam 16 lat, ale jednak. Daje to pewną swobodę ale niestety....zgadzam się, że człowiek pijany prezentuje się pajacowato. Może dlatego, że do czego innego został stworzony?.....

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgadzam się. Nie piję alkoholu i pić nie będę choć dziwny jest twój post - informacja o alkoholu + zdjęcia ubrań.
    Jak dla mnie to sami nastolatkowie są nudni skoro sięgają po alkohol i bez alkoholu nie umieją się bawić :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Zgadzam się w 100%. Myślę że jestem asertywna, ponieważ zawsze gdy coś mi się nie podoba potrafią powiedzieć nie.
    Pozdrawiam cieplutko
    ♥Mój Blog - klik!♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja nigdy nie rozumiałam osób które boją się powiedzieć "nie" ;) Nie chodzi tutaj tylko o alkohol, ale też o inne sytuacje w życiu
    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam takie samo zdanie jak ty. :)

    moznazwariowac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Podzielam twoją opinie na ten temat! :)

    http://littlewhitebu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo mądry post, zresztą jak zawsze. Asertywność to podstawa, trzeba umieć powiedzieć nie
    Mój blog - kliknij

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja również podzielam Twoje zdanie. Super post.

    Zapraszam do mnie :)
    http://zawsze-wszedzie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jako osoba, która miała styczność z alkoholem przyznam Ci rację. Zaczęło się od zwykłej ciekawości, potem miałam przez to same problemy! Cieszę się że od ponad pół roku nie tykam się tego. Alkohol to nic fajnego, można napić sie od czasu do czasu dla smaku lub więcej, ale okazyjnie,wtedy to nic złego lecz nie w tak młodym wieku. Na prawdę nie polecam

    OdpowiedzUsuń
  41. Aż ciężko uwierzyć, że masz tyle lat, ile masz. Piszesz naprawdę mądrze.
    Pamiętam jak na zakończenie gimnazjum jedna z koleżanek wypiła za dużo niż powinna. W efekcie musiała zostać odprowadzona na samochodu, bo sama nie była w stanie iść. Może chciała się popisać. Nie wiem. Wiem tyle, że poziom jaki sobą zaprezentowała to zwyczajne dno. Nie żebym była szczególnie restrykcyjna. Chcesz - próbuj. Ale żeby próbować trzeba mieć chociaż odrobinę rozumu i znać granice. A czasem, tak jak sama napisałaś, umieć po prostu odmówić.

    Ki,
    kiatnight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Masz sporo racji, jednak uważam, że nie należy przesadzać. Z biegiem czasu mogę śmiało powiedzieć ,iż "alkoholowe imprezy" nie sprawiły nic złego w moim życiu. Ja i moi znajomi zdecydowanie się "wyszumialismy" i wyrośliśmy na normalnych ludzi.;) Nigdy nie miałam problemów z nauką, czy też w kontaktach z rodzicami. Alkohol nie jest zły, jeśli panuje się nad jego ilością i korzysta z niego osoba, która ma co nieco ułożone w głowie .;)
    Pozdrawiam!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim również nie, ale czy nie oceniamy alkoholu tak beztrosko właśnie przez pryzmat tego, że nic poważniejszego się nie stało? Równie dobrze może się zebrać 1,000 osób, które prowadziły samochód pod wpływem alkoholu i powiedzieć >Przesadzacie, my jechaliśmy na promilach i nic się nikomu nie stało!< . Wielu pijanych kierowców ani nie złapie Policja, ani (jeszcze) nic się nie stało - co nie znaczy, że jest to właściwe, dobre i bezpieczne.

      Usuń
  43. Świetny post! Jak dla mnie nic dodać, nic ująć. Czysta prawda :>

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.