1 grudnia 2014

Na szybko

Szybko, szybko bez hałasu! Szybko, szybko nie ma czasu! Szybko zbudź się. Szybko wstawaj. Szybko, szybko stygnie kawa! Szybko zęby myj i ręce. Szybko światło gaś w łazience! Szybko, szybko bez hałasu! Szybko, szybko nie ma czasu! Na nic nigdy nie ma czasu!  

Dzisiaj każdy się gdzieś śpieszy. Wszyscy dziko pędzą. Zapatrzeni przed siebie. Gonią. Zdyszani. Nerwowo zerkają na zegarek. Mówią coś pod nosem, do siebie. Nerwowo wymachują rękami na kierowców, którzy jadą wolniej od nich. Odznaczają z listy rzeczy, które mają do zrobienia. Na szybko. I znowu gnają. Najszybciej jak to możliwe. W ciągłym biegu, bez chwili wytchnienia, ścigając się sami ze sobą. Wiecznie spóźnieni. Próbują wygrać walkę z czasem, jakby nie zauważyli, że nie mają szansy zwyciężyć. Że czas drwi z nich, śmiejąc im się w twarz. Planują, organizują swoją dobę, stosują triki i sztuczki starając się go przechytrzyć. Na marne.



Ja też biorę udział w tym szaleńczym wyścigu. Im jestem starsza, tym częściej walczę. Mój typowy dzień wygląda całkiem podobnie. Zawsze na coś brakuje mi doby. Muszę się śpieszyć, robić coś na szybko. Dokonywać wyborów pomiędzy tym co chciałabym, a tym co mogę zrobić. Na dłuższą metę jest to naprawdę męczące. Tak jak to powiedziała moja ukochana nauczycielka...
~Każdy się teraz śpieszy. Ja się śpieszę, aby się wyrobić z materiałem, a Wy się śpieszycie, aby z wszystkiego się nauczyć w domu... Ale ja ze niedługo umrę, a z Wami to już gorzej.
A ja tak nie chcę. Potrzebuję czasu. Potrzebuję dnia, kiedy nic nie będę musiała robić szybko i kiedy nikt mnie nie będzie poganiał. Kiedy rzecz, którą zazwyczaj robię dziesięć minut, będę mogła zrobić w minut dwadzieścia. Kiedy nie będę miała nic do roboty i będę mogła powiedzieć, że się nudzę. I stwierdzę to z przyjemnością. Kiedy bez celu będę mogła gapić się w leniwie płynące chmury, a w mojej głowie nie będą dudniły wyrzuty sumienia, że znowu coś zawalę, gdzieś nie zdążę. Że ktoś na mnie będzie czekał, a ja wpadnę w ostatnim monecie cała zdyszana.
Jeszcze zaledwie pięć lat temu czas leciał całkiem inaczej. Nie, nie leciał. Płynął. A wręcz bym powiedziała, że się dłużył. Dni płynęły leniwie. Bez zbędnego pośpiechu, nadmiaru obowiązków, listy rzeczy, które muszę jeszcze zrobić. Wtedy wydawało mi się, że doba była zdecydowanie dłuższa niż teraz, godzina to była prawie wieczność, a minuta trwała w nieskończoność. Kiedy mama mówiła, że zrobimy coś za 10 minut, nie mogłam się doczekać i co chwileczkę przychodziłam pytać się czy to już. Nie znosiłam tego. Nienawidziłam. A teraz chciałabym, aby chociaż na chwilę ten czas się zatrzymał. Ale nie, nie na lekcji biologii, czy matematyki.
Mam wrażenie jakby z wiekiem zegary się kurczyły. A może to kula ziemska kręci się coraz szybciej wokół własnej osi, a my staramy się ją dogonić. Im jesteśmy starsi, tym mniej mamy czasu, bo więcej mamy na głowie. Jakby godziny gdzieś sprytnie uciekały, bądź się chowały. Bo ciągle ich brakuje. I każdy na to narzeka.
A ja chciałbym przez kałużę iść godzinę, albo dłużej. Trzy godziny lizać lody, gapić się na samochody. I na deszcz co leci z góry, i na żaby, i na chmury. Albo z błota lepić górę i nie śpieszyć się w ogóle.





A Tobie gdzie ciągle się śpieszy?

_________________________________________________________________

Zostać 1400 osobą która się z nami zaprzyjaźni! Już teraz możesz dołączyć do nas na facebooku! :)


                                                                             


27 komentarzy:

  1. zdecydowanie. chociaż dzisiaj na lekcjach postanowiłam przystopować. zaczęłam się powoli rozglądać, bez pośpiechu wykonywać zadania, bo co za różnica- tak czy siak 45 minut to 45 minut. czasem dłuższe, czasem krótsze. raz jak godzina, innym jak minuta. finalnie i tak tyle samo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację! Teraz wszyscy się gdzieś spieszą i kiedy byłam młodsza nie mogłam zrozumieć jak tak można. Teraz kiedy jestem starsza i mam dużo zajęć, rozumiem. Cały czas też się spieszę, praktycznie nie ma mnie w domu. Chciałabym żeby w końcu czas trochę zwolnił, żebym mogła "odetchnąć" :))
    śliczne zdjęcia!

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, w pełni się z Tobą zgadzam. Wcześniej gdy słyszałam, że zrobimy coś za 10 minut to była to dla mnie wieczność :D Ja dzisiaj właśnie zrobiłam sobie taki luźny dzień bo i tak nie szłam do szkoły. Ogółem świetny post, ale mam pytanie czy te zdjęcia ( nie wszystkie ale np. zdjęcie nr. 1 ) nie pojawiły się już wcześniej? Możliwe, że tylko mi się tak wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze zdjęcie było kiedyś opublikowane na naszym facebooku. :)

      Usuń
    2. Aaa racja! Zapomniałam :) Dzięki za odpowiedź.

      Usuń
  4. Bardzo ładne zdjęcia ;3
    http://weronika-werciia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne buty. Ten wstęp przypomina mi czasy przedszkola ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy się spieszy... Takie czasy, bardzo ładne zdjecia. Zgadzam sie i sadze, ze powinnismy bardziej dostrzegac czas..
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam podobnie.Wszędzie się spieszę,na nic nie mam czssu...ciągle go brakuje.wstawanie,szkoła spać i tak w kółko.Na prawdę z biegiem czasu to coraz trudniejsze.:)
    Pozdrawiam.

    http://roxa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo trafny wpis ;)
    Zgadzam się z nim 100%
    Sama wiem jak szybko mija dzień :/

    Pozdrawiam ;) malyelemenyzycia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dokladnie tak samo. Wiecznie brakuje mi czasu, bo przeciez jest tyle do zrobienia. A jak juz przyjdzie ta chwila, ze moge nie robic "nic" to wyrzycam sobie, ze jednak powinnam zrobic cos pozytecznego, finalnie nigdy nie robie "nic", bo zawsze wydaje mi sie, ze nie powinnam. Ale bym chciala wrocic do tego czasu dziecinstwa, w ktorym godzina byla tak potwornie dluga... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciągle gonię: żeby zdążyć z lekcji fortepianu na lekcję waltorni, z waltorni na kształcenie, z audycji na próbę orkiestry, z lekcji na korepetycje... Mogłabym wyliczać w nieskończoność. Bo ciągle jest coś do zrobienia, poprawienia, douczenia. Dlatego tak bardzo kocham te leniwe czwartki i niedziele, kiedy nigdzie nie gonię, niczego nie muszę. Szkoda, że ten czas tak goni, bo to naprawdę cudowne uczucie - przystanąć w tym wyścigu szczurów i pozachwycać się życiem, światem, whatever. Dlatego czasem tak robię i polecam, naprawdę ;)
    Julia

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszyscy pędzą, bo w życiu coraz więcej chcą osiągnąć lub bo coraz więcej chcą zrobić, złapać w garści.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post dał wiele do myślenia czy warto tak sie spieszyć, czasami chciałabym po prostu siąść i pomyśleć :)
    http://jagodzianka2002.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie piszesz. Czytając twoje posty zaczyna się rozmyślać nad życiem i otaczającym nas światem. Naprawdę fajnie się czyta ! :)
    ps. Cudowne są te buty :)
    http://neverrrrstopdreaming.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz racje,teraz wszystkim się spieszy.Od dawna czytam twojego bloga i muszę przyznać,że jest genialny! Ja też zaczęłam przygodę z bloogowaniem,byłoby mi miło jeśli spojrzałabyś na mojego bloga.Chciałabym wiedzieć czy dobrze zaczęłam.To jest adres na mojego blooga:http://krainaoptymizmu.blogspot.com/ ♥ Zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety tak just jest w dzisiejszym świcie, ludzi biegną by mieć więcej pieniędzy, ładniejszy dom czy coś w tym stylu....
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  16. O jezuu jak ja kocham te twoje posty <3
    Co 5 minut zaglądam tylko żeby sprawdzić czy jest coś nowego. Zdjęcia też masz wspaniałe ^.^
    Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajny post :) ciekawie napisany i bez lania wody, tylko drobna uwaga - spieszyć się, nie śpieszyć :) (nie, to nie jest forma hejtu, tylko uwaga, po przecież każdy popełnia błędy)
    pozdrawiam i czekam na kolejnego posta! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dokładne zgadzam się, wszędzie się teraz ludzie spieszą. A co do outfitu to śliczny, ale buty trochę nie pasują, zbyt ciężkie, nie podobają mi się, w ogóle bym ich nie załozyła :)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że buty świetnie pasuję i bardzo mi się podobają. :)
      Ale oczywiście akceptuje Twoje zdanie.

      Usuń
  19. Post może i fajny, ale styizacja mi się nie podoba. Nic do siebie nie pasuj.e

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tekst Ci się podoba, bo to dla mnie najbardziej ważne. :)
      A na zdjęciach pokazuję swój styl, mnie to zestawienie bardzo się podoba. Uwielbiam swetry ze spódnicami.

      Usuń
  20. Świetny post i cudowna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super zdjęcia ;) Ciekawy post ;3 Śliczny sweterek *.*
    Obserwuję i liczę na rewanż :>
    http://rakonaopisuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.