11 października 2014

Złodziejka

Budzę się. Leże w łóżku i patrzę w kierunku drzwi. Jeszcze nie przetarłam oczu. Przed sobą widzę niewyraźnie jakąś postać. Stoi. Zastanawia się. W czymś szpera, grzebie, przekłada. Po czym wyciąga z szafy dwie bluzki, jedną koszulę i ucieka jak najszybciej potrafi. Tyle. Już jej nie ma. Jest przekonana, że o niczym nie wiem. Złodziejka ubrań. Złapana na gorącym uczynku. A potem przebiera, przymierza i przegląda się w lustrze. Jeszcze niedawno ubierała się elegancko. Wiecie- szpilki, ołówkowe spódniczki i te sprawy. A teraz czółenka zamieniła na conversy, spodnie w kantkę na boyfriendy, a klasyczną białą koszulę na luźny t-shirt. Jak nastolatka. Dobrze, że nie wszystko na nią pasuje... Ale się zmobilizowała i biega, żeby moje ubrania lepiej na niej leżały. Właśnie- cała moja mama.
A ja zawsze myślałam, że będzie odwrotnie. Byłam przekonana, że to córki zawsze chcą chodzić w ciuchach swojej mamy. Że to ja będę stała przed jej szafą i w tajemnicy podkradała ubrania. Tak jak dziesięć lat temu, kiedy jako mała dziewczynka dopadłam długą sukienkę mamy, a potem pomału w niej dreptałam, aby nie przydeptać materiału i się nie przewrócić. Do tego zawsze uciekałam z wysokimi szpilki i koralami. Wyobrażałam sobie, jak to będzie kiedy będę starsza i dalej będę 'pożyczała' od niej ubrania. Ale nigdy nie sądziłam, że będzie odwrotnie. Że to ona będzie chodziła w moich koszulkach. Dobra, ja też święta nie jestem. Przyznam się. Mnie też czasem się zdarza zaglądać do jej szafy. Ale tylko czasem. Zdecydowanie rzadziej. A najgorsze jest to, że bardzo protestuje jak ja chcę coś sobie ubrać. Chociaż najczęściej są to skarpetki, które u mnie w szufladzie podejrzanie giną bez śladu. To ona częściej zagląda na moje wieszaki. Nagle bez żadnego uzgodnienia zamieniłyśmy się rolami. Niekiedy mam wrażenie, że mama jest jak koleżanka, której mogę pożyczyć jakieś rzeczy. Jednak ona niechętnie oddaje mi swoje rzeczy. Zawsze jest ta sama śpiewka: 'Ja przynajmniej piorę i prasuje!'.
Myślę, że to jest dopiero początek, bo jest ktoś jeszcze, kto dobiera się do moich ubrań. Ma już kilka ulubionych. Nawet dziś pytała czy oddam jej swoją zieloną spódnicę. I ją też łapię na przebieraniu się i paradowaniu po domu w moich ciuchach. Mowa o Milionku, który uwielbia przebieranki. Na razie tylko dla zabawy, ale już za parę lat będę miała partnerkę do barteru. U sióstr to normalne, że pożyczają sobie ubrania. Mam nadzieję, że przynajmniej wtedy mama sobie odpuści kradzieże z mojej szafy.


Na zdjęciach gościnnie wystąpiła panna Adrianna. :)

Dziewczyny, Wasze mamy też kradną Wam ubrania?
Wymieniacie się ciuchami z siostrami lub koleżankami?

_________________________________________________________________

Ponad 1000 osób lubi mój profil na Facebooku, jeżeli spodobał Ci się mój blog Ty także możesz do nich dołączyć!

                                                                               

40 komentarzy:

  1. ja z moją mamą i siostrą wymieniam się często ciuchami mimo dzielącej nas różnicy wieku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, u mnie sytuacja wygląda podobnie, ale moja mama się nie buntuje jak chce coś pożyczyć :D To chyba w pewnym wieku u mam normalne... Fajny, życiowy na pewno post! ;) Pozdrawiam
    http://sweet-hearts-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miło widzieć pannę Adriannę :D
    Moja mama pożycza mi ciuchy równie chętnie, co je kradnie, no ale w końcu "Ja przynajmniej piorę i prasuję".


    jagodowa-jagoda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, dość często zastanawiam się, gdzie się podziewają moje bluzki lub spodnie, by po chwili odkryć, że pożyczyła je sobie mama. Czasem wezmę z jej szafy jakąś bluzkę, w dodatku za jej namową, "bo ona się w nie nie mieści, a szkoda, żeby się zmarnowały" ;P Chociaż ostatnio zaniechała prób podbierania moich rzeczy ;) Siostra jest jeszcze za mała, i dobrze ;P
    Czasem pożyczę koleżance jakiegoś ciucha, gdy u mnie nocuje, a wzięła za mało rzeczy lub są one nieadekwatne do obecnej pogody.

    Bardzo fajny post :)
    Julia

    OdpowiedzUsuń
  5. haha super post jak i zdjęcia :D

    zapraszam !
    http://kolciiiak.blogspot.com/2014/10/jesien-outfits.html

    ODWDZIĘCZAM SIĘ ZA WSZYSTKO ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czemu na tym blogu nabijane są wejścia ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie, ja mam inny styl niż moja mama ;p

    polgia.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie to raczej ja podkradam mamie rzeczy, ale zdarza się czasem, że ona też zajrzy do mojej szafy :D

    milenaa-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mam sióstr :( ani braci, a mama ma kilka rozmiarów wieksze ubrania ode mnie, sama tlyko czasem podbieram takie ktore sa na nia za male ^^

    http://kamoop.blogspot.com <-klik

    OdpowiedzUsuń
  10. moja mam pozycza ode mnie bluzy, bluzki, kurtki. spodni nie bo się nie mieści. Irytujące czasem, jak ona bierze koszule ktora ja chcialam ubrac:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Moja mama ma zupełnie inny styl niż ja. :)

    Zapraszam serdecznie!

    http://fashion-is-on.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Myslalam ze post bedzie o siostrze, a tu o mamie hahhaha💕
    feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja mama nie kradnie mi ubrań, a co do siostry to już się wyprowadziły wszystkie i nie pozyczamy :D Ładne zdjęcia, ale twój outfit mi się nie podoba, bardziej panny Adrianny .
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja mama zawsze podbiera ubrania mojej starszej siostrze bo moje są na nią za małe xD
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja mama zazwyczaj nie bierze ode mnie ciuchów raczej ja od mnie podbieram :P
    about:blank

    OdpowiedzUsuń
  16. Skąd ja to znam! Moja mama zawsze z oburzeniem stwierdza, że to ja biorę jej ubrania, ale prawda jest zupełnie inna! Później szukam jakiegoś ciucha cały dzień, a okazuje się, że moja mama ubrała go do pracy albo jakimś cudem znalazł się w jej szafie. Czasami też chodzimy razem na zakupy i kupujemy sobie rzeczy, które później pożyczamy sobie nawzajem. Szkoda tylko, że nie mamy tego samego rozmiaru butów, bo kolekcja szpilek mojej mamy jest imponująca.

    www.navylight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam takiego problemu ale zastanawiam się jak to by było, a zwłaszcza po tym poście.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ehhh ... Moja mama również dobiera się do mojej szafy. I nie pyta ! Zabiera niektóre rzeczy ( bo wiadomo, że nie wszystkie są na nią dobre ) i sobie idzie : to do sklepu, czasami założy do pracy. A potem jakiś zbieg okoliczności trafia na sytuację kiedy spotykam jej koleżankę : ,, O to ty chodzisz w ciuchach mamy ? " ?!. Gdzie tu sprawiedliwość. Ale ja również muszę się przyznać, że ja też jej "podbieram" ale jak coś się pogniecie - to ja poprasuje. Nie ma lekko, ale robie wszystko by się nic nie wydało. Więc ja jej, ona moja - każda o tym wie, ale żadna się nie przyzna.
    Fajny post :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie : cherryandclaudia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. A w mojej rodzinie to ja zawsze pożyczam od mamy :D

    milliieees.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz super pomysły na posty, zazdroszczę :)
    Także spodobał mi się pomysł z banerami/linkami do ubrań!

    Mój Blog - klliik!♥♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Z siostrą zawsze coś sobie pożyczymy !! ;)
    Świetny blog♥
    Zapraszam do mnie
    sytuacjabez.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja wymieniam się z mamą ubraniami dość często :D

    happyhappy-doll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bardzo często pożyczam coś od siostry, chociaż jest ode mnie 3 lata starsza;)
    Ona też czasem ode mnie coś zwija, ale wole jak się mnie pyta, czy może wziąść
    jakiś ciuch;) Bardzo życiowy post, super<3
    Zapraszam do mnie:
    blog-joanki.blogspot.com
    Jeśli wpadniesz, będzie mi bardzo miło;P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten pierwszy akapit jest super. Zastanawiałam się kogo opisujesz. WOW!
    Moja mama tylko podkrada mi biżuterię. Ja jestem przekonania, że to córki zabierają mamą ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mama Milionka i Oliwii12 października 2014 15:51

    No nie do końca się z tym wszystkim zgadzam, hmm mam swoją wersję, ale czy ktoś jest nią zainteresowany ? :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmm mi mama podkrada biżuterię, choć nie powiem, że nie działa to w dwie strony ;)
    http://agnieszka-bawi-sie-w-bloggera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja i moja siostra (która ma 23) lata sobie pożyczamy ciuchy.Mam dużo ubrań po niej,a nawet mamy wspólną kurtkę :P . I taka jedna jej bluzka ze złotym napisem,nie raz ją miałam na dyskoteki ;) .A co do mojej mamy,ciuchy czasami moje założy,chociaż częściej ja jej coś pożyczam.Często sobie podbieramy biżuterię,obie.Mi to nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. mi mama czasami zabiera ciuchy ;)
    świetne zdjęcia :)

    http://shubiduoff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny post, moja mama jedynie czasami podbiera mi jeden sweterek :>

    http://sayhellomardam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie ja jako ta mlodsza podbieralam strszej siostrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółte buty na przykład :D

      Usuń
  31. Ale super strój ! Ta czapka jest naj naj lepsza ! Super zdjęcia i ciekawy wpis :D Ja moich ciuchów nie daje mamie bo szybko sobie je przywłaszcza potem

    Pozdrawiam Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetnie to wszystko opisałaś! Myślę, że nie tylko Ty masz taki problem :). Na szczęście moja mama nie podbiera mi ubrań, mamy kompletnie różne style ubierania się.
    Mój blog-kliiiiik!

    OdpowiedzUsuń
  33. Mi moja mama bardzo często podkrada ubrania, ale i ja nie rzadko zaglądam do jej szafy, np. ostatnio pożyczyłam sobie od niej buty haha

    Zapraszam do mnie :)
    cvte-olga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. świetne zdjęcia!
    Haha, u mnie jest podobnie - moja mama bardzo często pożycza moje ciuchy, a ja zabieram jej głównie kurtki xD
    jednak mam troche lepiej bo nie mam siostry tylko brata :p

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajna czapa :) i cały komplecik :) podoba mi się.....z moją córcią jeszcze się nie wymieniam, bo ma dopiero 5lat :)

    http://jakpaczekwmasle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.