9 września 2014

Mam brata!

Jak wiece mam siostrę.  No dobra, może nawet dwie. Gdyby dobrze poszukać to i jakiś brat by się znalazł... Ale tego zupełnie się nie spodziewałam!  Wieczorem, kiedy kładłam się spać wszystko było jeszcze zupełnie normalnie. I nic nie zapowiadało, że cokolwiek się zmieni. Jeszcze wczoraj niczego się nie domyślałam i nie podejrzewałam.
A rano taka niespodzianka! Po obudzeniu się mam w zwyczaju szybko sprawdzić facebook'a, loguję się i co widzę? Mam oficjalnie brata. I to nie jednego. Lecę do kuchni, przyglądnąć się mamie, obchodzę ją dookoła, zaglądam głęboko w oczy, zagaduję, ale nic. Tata niby uśmiechnięty, podśpiewuję coś przygotowując kawę, ale to nic szczególnego.Wszystko wygląda tak samo jak wczoraj... Uwierzcie mi! Za to moja rodzina mnoży się szybciej niż króliki, i co lepsze, wcale nie są to małe, urocze i gaworzące bobasy. Niektóre siostry są starsze ode mnie o dobrych parę lat! A jest ich na całym świecie tak wiele, że naprawdę trudno ogarnąć.  Kurczę, rodzice, jak Wy to zrobiliście? Tak szybko? Z tego co wiem, to potrzeba na to 9 miesięcy... Ale żeby jedna noc? Jedna noc? I żeby nic nie było widać! Możliwe, że niektóre swoje siostry mijam na ulicy całkiem nieświadoma, że jesteśmy w jakikolwiek sposób spokrewnione. Nawet nie jestem w stanie wymienić każdą z imienia. Nie wiem tak naprawdę ile dokładnie nas jest! To jest niesamowite! Po prostu niesamowite!
Większość mojego rodzeństwa, szczególnie mam tu na myśli te mniejsze facebookowe rodziny, na bieżąco dzieli się tym, co u nich słychać. Proszą o pomoc, ale także ją oferują. Niektóre chętnie pomagają w zadaniu z matematyki. Dają przeróżne rady. Chwalą się swoją kolacją. Zapewniają codzienną rozrywkę. Nie idzie się nudzić. A przede wszystkim są niesamowicie ze sobą zgrane... Chociaż tak naprawdę nigdy na oczy się nie widziały!
Ale w sumie... Świetna ta rodzina!
Czasem zdarza się też tak, że w jedną godzinę mogę zostać siostrą kolejnych kilku tysięcy osób. Często nie mam nawet na to wpływu. Dzisiaj przez kilkanaście minut należałam do jakiejś, zupełnie nowej facebookowej rodziny, jednak zdecydowanie ona mi nie leżała i szybko się z niej wypisałam. Muszę przyznać, że jest to zjawisko do niedawna mi nieznane, ale szalenie sympatyczne i szybko powiększające się. Osobiście należę do kilku facebooko'wych rodzin. Do niektórych zgłosiłam się sama, a w innych znalazłam się zupełnie niespodziewanie.










  A czy Ty należysz do jakiejś facebook'owej rodziny?
Może jesteś moją siostrą, bądź bratem?

_________________________________________________________________

Zapraszam na naszą stronę na 'twarzoksiążkce'. Pojawiam się tam codziennie i dodaję różne zapowiedzi, ciekawostki oraz 'zakulisowe' zdjęcia. :)


                                                                         

52 komentarze:

  1. niestety, ale nie naleze :( musze przyznac, ze bardzo zaciekawilas mnie tym postem

    kamoop.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z takim makijażem to pod latarnie! Jesteś dzieckiem jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makijażem? Buahahahaha! Z tego co widzę to jedynie na ustach ma czerwoną pomadkę.

      Usuń
    2. Szminką pomalowałam się tylko do zdjęć. Na co dzień w ogóle nie używam kosmetyków. ;)

      Usuń
    3. Wiemy Oliwko. :) Przynajmniej pomalowałaś się dobrze. Trochę Cę to postarzyło, ale dobrze wiemy, że to tylko do zdjęć. Powodzenia w dalszym pisaniu - czytam uważnie :) /sszuminska

      Usuń
  3. Ja nie słyszałam nawet o takim czymś troszkę to dziwne :D
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. 13 lat i mama pozwala Ci się malować, nawet tak lekko?
    PS. Post też napisała mama? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Razem z babcią, ciocią, kuzynką i sąsiadem. :D

      Usuń
    2. Tak myślałam. Kiedyś lubiłam Twojego bloga, posty pisane przez mamę może i są czasami ciekawe, ale Ty i Twoja zadufana w sobie osoba? NIE.

      Usuń
    3. I mówi to zazdrosny anonim ;)
      Żałosne

      Usuń
    4. Raczej nie jestem zadufana,ale na głupie pytania można tylko głupio odpowiedzieć...:D

      Usuń
    5. Typowe myślenie ludzi.. Negatywny, wyrażający swoją opinie komentarz nie musi oznaczać zazdrości, bo czego tu zazdrościć ?

      Usuń
  5. Post może nie jakiś konkretny, ale za to uwielbiam Twój sposób pisania. Nie spotkałam się nigdzie indziej z takim podejściem.

    http://barbar-scrapbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem za mocny makijaż jak na trzynastolatkę! I na drugim zdjęciu widać, że źle się pomalowałaś szminką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle pomalowała usta, wyjechała szminką na zęby. O, faktycznie ma taki mocny makijaż, że powinni ją wyrzucić ze szkoły (za same zdjęcia!), nawet widzę, że ta gruba krecha którą namalowała eyelinerem na powiece jest krzywa i trochę jej się rozmazała. I buty ma brudne. O krzywym napisie na czapce nie wspomnę...

      Serio? Dajcie sobie spokój ludzie. Hejtować żeby hejtować, nawet jeśli WSYSTKO jest dobrze.
      Gratuluję pomysłu na wpis, chociaż dzieli nas kilka lat różnicy wiekowej to i tak uwielbiam czytać Twojego bloga.
      Jesteś najmłodszą blogerką, na której bloga weszłam (zazwyczaj nie tykam blogów -16).
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Wszystko* autokorekta w telefonie ;)

      Usuń
  7. zajebista stylizacja bardzo w moim guscie
    ja mam 2 siostry i jedna przyrodnią o której
    dowiedziałam się jak miałam 12 lat
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://viki-olshevsky-diary.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym wieku, to ja ani nie wiedziałam co to pomadka ochronna, co dopiero kolorowa. No ale jak mama na to patrzy i pozwala... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że nie masz mamy w domu, skoro nie wiedziałaś...

      Usuń
    2. Przystopuj koleżanko, to po pierwsze, a po drugie nie w głowie mi było myślenie o jakichkolwiek kosmetykach w tym jakże cudownym, beztroskim (wtedy!) czasie bez komputerów itd. ;)

      Usuń
    3. O rany to ty taka stara jesteś? a kolorowe telewizory były już jak miałaś 13 lat ?

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Nie, u mnie w poniedziałek dopiero pierwszy odcinek mody na sukces leciał, w kolorze! ;)
      Kończę dyskusję, bo to nie mój blog, tylko Oliwki. Powodzenia! :)

      Usuń
    6. Dziękuję za odwiedziny. Przy najbliższej okazji zapraszam ponownie. :)

      Usuń
    7. Wpadam co jakiś czas, więc do `następnego`! :)

      Usuń
    8. mama Miliona i Oliwki10 września 2014 10:18

      Mama patrzy i nie widzi nic złego w tym, że do stylizacji Oliwia użyła mojej pomadki. Mama ( i Oliwia też)
      doskonale rozumie i potrafi rozdzielić stylizacje do pozowanego zdjęcia a codzienny wygląd.

      Usuń
  9. należę do jednej takiej rodziny :)) razem z Tobą...czyli jesteśmy siostrami? XD
    piękne zdjęcia <3
    uwielbiam Twoje posty, tak super się je czyta :3

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post :)
    P.S. Naturalnie masz takie bielutkie ząbki? *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo, no to widzę, że chyba w co najmniej jednej 'facebookowej rodzinie' jesteśmy razem :D Witaj siostro :) Fajny temat na post, ja bym w życiu na taki nie wpadła :P

    different-view-of-the-life.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. Beliebers! to moja internetowa ''''rodzina''''' haha
    Ci co piszą, że za mocny makijaż niech pomyślą troszeczkę..Pomalowała się do zdjęć, bo pisała w jednym poście że się NIE MALUJE NA CO DZIEŃ..I w 3/4 postach nie ma mocnego makijażu o ile w ogóle jakiś ma..
    http://neelly-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Spodnie genialne ♥
    Ja mam pare internetowych rodzin :)

    http://nobody-noobody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. zmien to zdjecie "profilowe" po prawej bo wyglądasz jak kobiety z filmow pornograficznych, dziecko

    OdpowiedzUsuń
  16. Należę do kilku takich ,,facebookowych rodzin'' Do chyba 2 należysz również, także witam ,,siostrę''! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś również miałam kilku braci i parę sióstr, a poza tym jakieś trzy żony i czterech mężów ;). Z czasem jednak pozostawiłam na facebooku tylko swoją prawdziwą rodzinę, ale wciąż mam takie małe grupki, które spokojnie mogłabym nazwać swoją rodziną - siostrą, kuzynką, najlepszą przyjaciółką. ;).
    Genialne zdjęcia, chociaż na tym drugim mam wrażenie, że oprócz szminki masz również pełen makijaż - puder/podkład. Ale to pewnie tylko moje wyobrażenie ;). Nie rozumiem komentarzy ludzi, którzy uważają, że to coś okropnego, gdy jesteś pomalowana na pięciu zdjęciach. Ja mając trzynaście lat próbowałam podbierać mamie szminki i malować usta, bo pełne, czerwone wargi zawsze mi się podobały. Zostało mi to do dzisiaj. Tylko teraz już pełnoprawnie mogę! :D

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    www.cantus-cycneus.blogspot.com
    www.wyidealizowani.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Należę do wielkiej rodziny, jaką są smilers. :)

    http://dianaashe.blogspot.com/
    zapraszam na nowy post. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Należę do wielu facebookowych rodzinek :). Najczęściej są to grupy poświęcone blogerkom.
    To, że pomalowałaś usta to nie jest nic złego przecież... Poza tym to tylko do zdjęć. Moim zdaniem wyglądasz przepięknie i cała stylizacja jest bardzo udana.
    Uwielbiam Twój styl pisania! Piszesz zupełnie inaczej niż inne blogerki, przez co Twój blog jest jednym z najlepszych :)! I choć jestem tu od niedawna, chyba stałam się Twoją fanką :).
    Pozdrawiam!
    Mój blog-kliiiiik!

    OdpowiedzUsuń
  20. nie należe do żadnej facebookowej rodziny ale może kiedyś...:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja należę :)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję facebookowego brata ! :D
    http://lovett-lov.blogspot.com/
    Zapraszam do komentowania ! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja do wieeeeeelu! Miedzy innnymi Szczurkonators i widzę cię tam często, hahaha!

    nikaandlena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. ja nie należę do żadnych rodzin, w sumie to nawet nie wiedziałam, ze coś takiego jest ;p
    http://everythingandnothinng.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zdjęcia! Ja należę do rodzin na Facebooku :)
      Dziękuje za odwiedziny. To była cudowna i miła niespodzianka.

      Usuń
  26. Nie rozumiem fenomenu dodawania się do takich facebookowych rodzin.Nigdy tych "zaproszeń" nie akceptuje.+Przepiękne zdjęcia, zazdroszczę włosów :)

    karolinamblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc 'facebook'owa rodzina' miałam na myśli przeróżne grupy, które skupiają ludzi z tymi samymi zainteresowaniami, talentami, gustami muzycznymi. ;)
      Dziękuję!

      Usuń
  27. Ja większość swoich przyjaciół z sieci traktuję jak rodzina - fajne to.
    Boyfriendy <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Należę do paru tych samych co Ty. Między innymi do Szczurkonators i do grupy bloggerów, gdzie jakoś ostatnio Cię broniłam :)

    Zapraszam do mnie :)
    http://cvte-olga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. jak już używasz tak mocnej szminki, rób to dokładniej i użyj czerwonej kredki, osiagniesz o wiele lepszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.