10 sierpnia 2014

Jestem leniem!

Jestem leniem. Tak, muszę Wam się do tego przyznać. Sama jestem tym szczerze zaskoczona, bo całkiem niedawno to w sobie odkryłam. I nie chodzi tu wcale o lenistwo w nauce, czy sprzątaniu (chociaż z tym sprzątaniem to różnie bywa). Jeszcze niedawno gdybym usłyszała, że jedziemy na zakupy do galerii cieszyłabym się na myśl o fajnie zapowiadającym się dniu. No wiecie, taki wypad do wielkiego centrum handlowego, chodzenie od sklepu do sklepu, pokonywanie kilometrów, jeżdżenie ruchomymi schodami z piętra na piętro, przeglądanie milionów wieszaków z ciuchami, mierzenie tuzina rzeczy w przymierzalniach, porównywanie najnowszych kolekcji i ich cen w różnych sklepach i wytrwałe polowanie na przeceny. No i te przemierzone kilometry, wracanie do tych sklepów, które się odwiedziło na samym początku, bo nagle się okazuje, że bluzka mierzona w pierwszym sklepie okazała się jednak najlepsza. Teraz jak tylko pomyślę o takim męczącym dniu, spędzonym na bieganiu od sklepu do sklepu i ciągłym przebieraniu się w przymierzalniach  mam dość. Na samą myśl. Jak dla mnie stało się to bardzo męczące. Przedziwne, wiem i pewnie większość z was napisze, że mi odbiło, pomieszało mi się coś w głowie, kłamię albo bredzę. Zwłaszcza biorąc pod uwagę w mój młody wiek. Czemu tak nagle zmieniłam zdanie? Co się ze mną stało?



Odpowiedź jest prosta. Znalazłam alternatywny sposób robienia zakupów. Kupuję online. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Zdecydowanie mniej męczące od biegania po olbrzymiej galerii. Siedzę sobie wygodnie w pokoju, popijam herbatę i łowię okazję. Spora oszczędność czasu, nie jestem ograniczona ramami czasowymi, tym, że mama się śpieszy, czy zamkną sklep. Dodatkowo żaden ochroniarz nie patrzy ma mnie jakbym była wrogiem publicznym numer jeden. Spokojnie, bez pośpiechu mogę przeglądać sobie kolejne karty z ubraniami. Jak już coś wpadnie mi w oko mogę prosto porównać ceny w różnych sklepach. Chociaż takie zakupy mają też swoje minusy- na wymarzoną sukienkę muszę trochę poczekać, gdy okażę się, że nie trafiłam z rozmiarem muszę czekać jeszcze dłużej... Ale do tej pory miałam szczęście i taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. Mam swoje ulubione strony, które regularnie odwiedzam i czyham na nowości i rabaty (na przykład takie jakie są teraz w jednym ze sklepów -klik-).



 Zauważyłam także, iż w sklepach internetowych można znaleźć bardzo podobne, a czasami wręcz identyczne ubrania jak w sieciówkach typu Zara, Reserved,Cropp czy H&M. Różnią się tylko cenami. Ostatnio natknęłam się na identyczną kurtkę, którą jakiś czas temu kupiłam w Promodzie. Taka sama historia wiąże się z moją koszulą, która ma metkę H&M i bluzą z Croppa. Widziałam też balerinki z Zary (klik) i trampki z Baty (klik).
Lepiej kupować w sprawdzonych i polecanych sklepach internetowych, bo można się naciąć i otrzymać ciuchy bardzo kiepskiej jakości, dlatego też zawsze radzę sprawdzić opinię na temat strony.
A moja mama do dziś wspomina, że gdy kończyła podstawówkę i ktoś powiedział dzieciom, że za niedługo będzie można kupować 'przez komputer' (bo wtedy jeszcze nikt nie słyszał o internecie) to wszyscy nie wierzyli i się śmiali. Teraz online robi zakupy niemalże cały świat!


Kurtka- klik                           Bluza- klik                             Koszula- klik





A Wy lubicie robić zakupy przez internet? Co najczęściej kupujecie?
_________________________________________________________________

Zapraszam na naszą stronę na 'twarzoksiążkce'. Pojawiam się tam codziennie i dodaję różne zapowiedzi, ciekawostki oraz 'zakulisowe' zdjęcia. :)

                                                                                 

62 komentarze:

  1. Nigdy nie kupowałam przez internet ciuchów, ale kiedyś z pewnością to zrobię, w końcu XXI wiek...

    happyhappy-doll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. OO ja też jestem leniuszkiem :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nic nie kupiłam przez internet, jakoś nie czuję potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakos wole zakupy w galerii. Wg mnie lepiej jest przymierzyc, dotknac material. Na zdjeciach nie wszystko wyglada tak jak jest w rzeczywistosci. Jednak nie rezygnuje z zakupow online, zazwyczaj przez internet kupuje jakies akcesoria do sportow walki lub ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, jak ja lubie posty specjalnie po to żeby dodać linki... Pseudo tematyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, no tak ale trzeba przyznać, że bardzo dobrze napisany, zdecydowanie lepiej niż te kolaże z ciuchami pościąganymi ze stron sklepów.

      Usuń
    2. czytelniczka czy może oliwia?:)

      Usuń
    3. Zapewniam Cię, że nie Oliwia. ;)

      Usuń
  7. Ja kupuje przez internet raczej tylko bluzki.
    Buty, spodnie kupuje w galerii. :)

    www.natalia-moj-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja uwiebuam całymi dniami chodzic po galeriach i szukac ale przez internet można dostac nietypowe rzeczy !

    xccdv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupuje dosyć często przez internet, to oszczędnośc czasu i pieniędzy :)
    Super post !
    pozdrawiam :)
    Przy okazji zapraszam !
    http://namedreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja lubię szybkie zakupy ;) przez internet też ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham kupować przez internet. :))
    www.ania-jestem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Oliwka mam do ciebie pytanie i mam nadzieję że mi odpowiesz... bo ty na blogu masz sponsorowanie przez firmę choies więc to jest tak że ty sobie wybierasz kilka rzeczy, oni ni je przesyłają i musisz je pokazać na blogu? tak, tak wiem że pewnie każda blogerka wie co i jak ale ja nie mam współprac ani nic takiego na moim blogu więc się w tym nie orientuje :) Bo w poście wspominasz o "kupowaniu" przez internet to znaczy że za nie płacisz czy tylko tak napisałaś? Jeśli kupujesz je normalnie za swoje pieniądze to jak? bo w końcu to nie jest polska firma . Liczę na odpowiedź ;) A co do notki to fajnie to wymyśliłaś i muszę ci powiedzieć że masz bardzo fajną tapetę na ścianie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Post ciekawy, sama uwielbiam kupować w sieci, ale... jako zaletę wspominasz to, że siedzisz przed komputerem. Moim zdaniem to powinna być największa wada - każdy ruch czy wyjście do ludzi (nawet jeśli jest to galeria handlowa) jest pozytywem. Oczywiście może być tak, że zaoszczędzony czas spędzasz ze znajomymi - to jest plus, ale fajnie, jakbyś w tekście o tym wspomniała. Twoje pokolenie i tak siedzi dużo przed ekranem, warto przypominać, że są inne możliwe sposoby na spędzanie czasu ;) A druga sprawa - piszesz, że w sieci znajdujesz te same modele co w sieciówkach - tylko tańsze. A zastanawiałaś się kiedyś nad prawami autorskimi do projektów i tym, że noszenie podróbek jest passe? ;) Oczywiście nie zawsze coś identycznego jest podróbką, nie warto popadać w paranoję - ale myślę, że pisząc notkę warto wziąć to pod uwagę :)

    Pozdrawiam i dzielnie kibicuję, bo rzadko się zdarza by tak młoda osoba tak fajnie blogowała! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi tu o podróbki, kilka lat temu miałam sklep z odzieżą, nic firmowego, ot taki grajdołek i często zdarzało mi się kupować markowe ciuchy z powycinanymi metkami. Otóż sprawa wygląda tak, chińskie ( i nie tylko ) firmy szyjące odzież na zlecenie znanych marek, szyje znacznie wiecie j niż zostało zamówione. Na wypadek gdyby jakaś część nie przeszła kontroli jakości. To z nadwyżki, co pozostało nie wyrzucają tylko sprzedają innym sklepom i odbiorcom, którzy mogą sobie tak jak taka właśnie firma wszyć swoje metki i sprzedać dalej. Dlatego tak łatwo znaleźć u nich takie same ubrania tylko za mniejsze pieniądze i bez metki.

      Usuń
  14. Ja dopiero niedawno zaczęłam interesować się ciuchami itp., więc jak na razie zakupy w normalnych sieciówkach to dla mnie frajda. Jednakże za niedługo pewnie przerzucę się na zakupy przez Internet - bo są często tańsze i fajniejsze rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ciekawy post. ja jestem meeega leniwa hahah :)
    zwykle nie kupuję przez internet, ale zdarza się. :)
    zapraszam do mnie:
    will-remember-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jakoś przekonania do kupowania w internecie nie mam :/
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zamawiam z sieciówek, bo czasami nie chce mi się chodzić po sklepach xD


    To już koniec, zrobiłam wszystko... Zapraszam na http://the-sound-of-your-heart-beating.blogspot.com/2014/08/5-dniowe-wyzwanie-dzien-piaty.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o zakupy innych przedmiotów niż ubrania i buty- zawsze na tak. Natomiast co do ubrań zależy. Jeśli nie szkoda mi pieniędzy i akurat nie potrzeubje czegoś na teraz i koniecznie w dobrym rozmiarze - zawsze online.

    kamoop.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Najczęściej kupuję ubrania, a dokładniej koszulki, ale boję się, że będzie zły rozmiar, dlatego rzadko zamawiam :x
    obserwuję, zapraszam do mnie ;>

    http://klaaudiaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeeeju jak ja lubię twoje posty. Oliwko naprawdę masz talent do pisania.. Wszystko układa się w spójną całość... A przede wszystkim treść jest ciekawa.. Prawie codziennie ostatnio wchodzę i patrzę czy nie ma nowego postu.. a ostatnio zmęczona tym czekaniem z nudów przeglądałam daawne posty z archiwum.. Blog godny polecenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, niesamowicie mi miło! Chociaż tych bardzo, bardzo starych postów z archiwum nie polecam. :P

      Usuń
  21. ja mam podobnie jak Ty, uwielbiam zakupy, ale są bardzo męczące zwłaszcza kiedy są za długie...
    Co do kupowania przez internet, choies- podejrzewam, że to współpraca, i nie płacisz za ubrania, więc to co innego.
    Ja bardzo lubię oglądać ubrania przez internet, ale kupuje tylko w tyhc sklepach, do których nie mam dostępu.
    Wolę pójść i na spokojnie coś przymierzyć, bo może mi się bardzo coś podobać, a jak to założę okazuje się, że niestety mi nie pasuje
    Z resztą często w sklepach różnią się rzeczy np cenami i asortymentem, między sklepem stacjonarnym i internetowym.
    Więc ja kupuję tylko wtedy kiedy rzeczywiście mi się opłaca to kupić (np allegro) i te rzeczy, których nie dostanę łatwo u mnie w mieście albo i w Polsce a bardzo mi się spodobały :)
    http://soooooooooswagkocie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + często wychodzi drożej bo płacisz za przesyłkę, a gdy nie trafisz z rozmiarem albo coś płacisz za nią 2 lub nawet 3 razy

      Usuń
    2. Pewnie jak wszystko ma swoje plusy i minusy, w większości dobrych skleów przesyłka jest gratis ( tzn wliczona w cenę ) np z Zalando.

      Usuń
  22. Przyznaję, że w gąszczu postów na blogach o wishlistach, zapewnieniach że "tu te ciuchy są najlepsze" i poproszeniu o kliknięcia (która to prośba zajmuje połowę tekstu), Twój wpis o Choies wypada interesująco. Reklamę zamknęłaś zgrabnie w dłuższym tekście O CZYMŚ. Podoba mi się, plus dla Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi kupowanie przez internet jak najbardziej odpowiada, jednak wolę czegoś dotknąć zanim to kupię. Chodzi mi tu o materiał i z tego powodu wolę galerie handlowe, niż strony internetowe :) Oczywiście poklikałam :)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie lubię kupować przez internet, bo nigdy nie wiem, czy coś będzie na mnie dobre czy nie :)
    A chodzenie po sklepach - eh, męczy, ale zawsze można trochę spalić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oliwka jak ty się bardzo zmieniłaś, na tych 3 zdjęciach, ostatnie najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupujesz? chyba raczej zamawiasz to co innego :P zamówisz kilka ciuszków i masz je za darmo wielkie mi kupowanie :/ Chyba nie znasz znaczenia słowa kupować. A ta firma jest zagraniczna i osoby które nie mają współpracy muszą się namęczyć KUPOWANIEM a nie.. zamawianiem przez internet :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasowałoby czytać, ze zrozumieniem , bo post choć olinkowany dotyczy zakupów przez internet, nie tylko jednego sklepu. Współpracę ma dużo blogerek, a muszę przyznać że to jeden z nielicznych blogów na których to nie razi tak bardzo. Zobaczy jak na blogu Julki wygląda podobny post http://by-julqa.blogspot.com/2014/08/wishlist-about-kimonos.html

      Usuń
  27. Wolałam twój blog przed współpracami... teraz stałaś się jedną z tych modnisi na blogu :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja rzadko kupuję ubrania przez internet, ale książki czy jakieś takie gadżety albo dodatki bardzo często:) Jest dużo taniej nawet z przesyłką!

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię zakupy przez internet, bo to oszczędność, chwila wytrwałości i wszytko można dużo taniej kupić, nie dotyczy to tylko ciuchów. W tamtym tygodniu znalazłam za 64 zł buty które na sklepowych półkach kosztowy jeszcze 200 zł. Ta sama marka, tylko paczka bezpośrednio z centrali nie od franczyzobiorcy). Poza tym zawsze można dokonać zwrotu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo się cieszę, że spodobał Ci się mój post, ale nie podoba mi się to, że go kopiujesz... To, że dodasz swoje zdjęcia nie oznacza, że już jest twój..... Bardzo proszę o usunięcie tego posta, bo to co robisz jest naprawdę chamskie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi mi konkretnie o post niżej

      Usuń
    2. http://ania-bloo.blogspot.com/2014/07/chyba-mnie-przesladuja.html przypomina ci to coś??

      Usuń
    3. Ciekawe Aniu jak to zrobiłaś, że bloga założyłaś w sierpniu a post był już w lipcu jak nie istniała twoja strona.

      Usuń
    4. ania ma racje od julki też kopiuje ubrania tzn. jak ma jakieś ubranie to za jakiś czas oliwka ma to samo... a tu: http://pisanemiodem.blogspot.com oh czyżby przypadek że oliwka ma taki sam tytuł bloga i nagłówek od basi? :/ niedawno też kopiowała tło od blogerki sary :/ serio "czytelniczko" a może Oliwko :P

      Usuń
    5. Rozumiem, że widzisz duże podobieństwo w tytułach 'Pisane Miodem' i 'Milion i Oliwka'... No faktycznie, brzmi identycznie! :)

      Usuń
    6. Poprawka * taka sama czcionka tytułu posta i daty -,-

      Usuń
    7. Do anonima: wiesz ile osób ma taką czcionkę?

      Usuń
    8. Wiele osób? podaj przynajmniej 3 które mają taką samą czcionke tytułu posta i datę to pogasamy :*

      Usuń
    9. Anonimowy muszę cię rozczarować, bo twoje oskarżenia są bezpodstawne, w blogu pisane miodem czcionka tytułu posta to Oswald, a u milionaioliwka Cuprum. Wystarczy ze skopiujesz je wkleisz do dokumenty Word a jasno zobaczysz różnice. Różnią się wielkością , kształtem liter, tym że Basia pisze drukowanymi literami, a Oliwia u Oliwii tylko pierwsza jest duża.

      Usuń
    10. nie chcę nic mówić ale ty też jesteś anonimem xD a może mamy ci mówić Oliwka bo nią chyba jesteś i bronisz samą siebie -,-

      Usuń
    11. Drogi Anonimie gdybym miała siebie bronić napisałabym z konta, bo nie widzę żadnych przeciwwskazań. :)

      Usuń
    12. Muszę cię zmartwić, niestety nie jestem Oliwią, za to jestem czytelniczką od prawie dwóch lat, wszystkie posty przeczytałam, nawet na interii, większość skomentowałam, możesz sprawdzić po datach ;o), a że nie mam bloga ani konta google mam tylko swój stały nick, a Ty nie masz czasem manii prześladowczej.

      Usuń
  31. Uwielbiam zakupy internetowe jeśli chodzi o ciuchy, ale robie je tylko w sklepach z którymi mam współpracę czyli sheinside i dresslily :D
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. tak chodzenia do galerii jest starszne :)
    http://magusbloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też lubię kupować przez internet , ale wolę najpierw przymierzyć :)

    emilkiblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie kupiłam części garderoby przez internet. Wolę przymierzyć, zobaczyć jak w nim będę wyglądać itd. Bieganie od sklepu do sklepun i pokonywanie tych kilometrów tylko mnie motywuje do wychodzenia na zakupy, iż jestem na diecie, więc chcę spalać kaloriEEE. Zapraszam do mnie, a jak się spodoba to miło mi będzie jak zaobserwujesz <3 http://firewerki.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jeszcze nigdy nie kupowałam sobie ubrań przez internet, ale może to się kiedyś zmieni.
    Zapraszam na mojego bloga, będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz: http://johanna-xo-xo.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja trochę się poję kupować przez internet, bo miałem dużo przypadków że nie które rzeczy były za małe :)

    Poklikasz w parę linków z ciuchami? Bardzo mi na tym zależy :)
    http://batmanowy-blog.blogspot.com/2014/08/przeglad-sklepu-sheinside.html

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeśli chodzi o kupowanie ubrań przez intaernet to trochę się boje, ale pozostałe rzeczy bez problemu :)

    Zapraszam do mnie będzie mi bardzo miło jak skomentujesz lub zaobserwujesz jak ci się spodoba :3
    http://kwiatowy-urok.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja tam wolę buszowac po sklepach, może jestem staroświecka?

    Niesamowity blog i osobowość, będę wracać.
    http://projectkaro.blogspot.com/ Zapraszam ♥
    Obserwujemy? Jeśli tak, to zaobserwuj, napisz mi w komentarzu i czekaj na rewanż.

    OdpowiedzUsuń
  39. Podoba mi się Twój blog. Piszesz z naturalną lekkością i pokazujesz siebie. Lubię takie rzeczy. Coś czuję, że będę tu częściej wpadać. :)
    Ja tam wolę łazić po sklepach (a potem "AŁA!!! MOJE STOPY!!!"), ale może spróbuję coś kupić w Internecie.
    http://ldlsasforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. To Macbook Air czy Pro z Retiną?

    OdpowiedzUsuń
  41. Też zrobiłam się leniwa i teraz kupuję już tylko w internecie, a zamiast chodzić po sklepach w wolnym czasie oglądnąć ulubiony serial:)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.