15 lipca 2014

Niewypał?

Książki są ze mną od małego. Miłość do słowa pisanego zaszczepiła u mnie moja mama. Codziennie między 5 a 6 rano biegłam do sypialni rodziców taszcząc ze sobą jakiś opasły tom  i na całe gardło krzyczałam 'Dwadzieścia minut dziennie codziennie! Jak tylko nauczyłam się czytać to sama pochłaniałam strony.  W drugiej klasie mama złapała mnie o drugiej w nocy, gdy czytałam sobie baśnie Andersena - tak dla rozrywki. Uwielbiłam słuchać bajek, ale także historii o starożytnym Egipcie, Rzymie. Moją ukochaną serią była 'Martynka' ( miedzy innymi  właśnie dlatego Milionek nosi teraz takie imię). W pokoju mam wielki regał, który ugina się pod ciężarem tysiąca kartek i okładek. Wiele osób dziwi się, że Martynka ma tak rozwinięte słownictwo. Wszystko przez to, że Milionkowi również bardzo dużo się czyta. Mama przed snem jej czyta, tata je czyta i ja! Dobra starsza siostra też czasem czyta. A jak wiadomo to robi swoje. ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ostatnio miałyśmy okazję przerobić  'Kacper Niewypał O!błędne notatki'. Książka jest bardzo oryginalnie wydana, w formie notesu, czego początkowo trochę się obawiałam. Jednak po przeczytaniu całej, od deski do deski solidnie się trzyma. Sama okładka i małe 'robocze' ilustracje są bardzo zachęcające, więc z przyjemnością zapoznałyśmy się z treścią. Pomimo, że jest dla trochę młodszych osób, to wciągnęła mnie od pierwszego zdania!

'Nie macie pojęcia, z jakim trudem wwozi się niedźwiedzia polarnego do salonu! Okno w salonie musi być odpowiednio duże dla samochodu. Samochód odpowiednio duży dla niedźwiedzia. A sam niedźwiedź na tyle wielki, żeby przymknąć oczy na to, że wrąbaliście się do niewłaściwego domu. Uaaa...'






Myślę, że jest to świetna odskocznia od poważnych książek! Głównym bohaterem historii jest nieprzeciętny chłopiec z dość nietypowym nazwiskiem- Niewypał. Jego znakiem szczególnym jest szalik. Kacper ma dużego, polarnego przyjaciela- Totala. Razem prowadzą agencję detektywistyczną. Ich biuro mieści się w garderobie mamy, a wyposażone jest w profesjonalne sprzęty takie jak 'kacprolinia' i 'kacpromobil'. Zajmują się rozwiązywaniem niesamowicie poważnych zagadek. Pierwszą opisaną w książce sprawą jest zaginięcie konradowych słodyczy.

'Idąc korytarzem, mijam pokój brata Konrada- Eryka. Eryk siedzi na łóżku, twarz ma usmarowaną czekoladą, cały zaś pokój tonie w opakowaniach po cukierkach i batonikach. Pusta plastikowa dynia poniewiera się po podłodze. Nie lekceważąc żadnej wskazówki, odnotowuję- Eryk to brudasek!'



Książka w żadnych fragmencie nas nie znudziła. Kacper w każdym zdaniu zaskakiwał coraz bardziej swoimi zachowaniami, przemyśleniami i pomysłami! A Martynia śmiała się w głos. I mimo nazwiska wypalił! Dosłownie. Podzielam zdanie Jeff Kiney. Prawdziwa bomba!



Czytali Wam rodzice w dzieciństwie? Lubicie czytać? 
_________________________________________________________________

Zapraszam na naszą stronę na 'twarzoksiążkce'. Pojawiam się tam codziennie i dodaję różne zapowiedzi, ciekawostki oraz 'zakulisowe' zdjęcia. :)


                                                                        



35 komentarzy:

  1. Książki towarzyszą mi tak naprawdę od czasów, gdy byłam w brzuszku mamy. Później czytano mi bajki-głównie mama, a gdy sama nauczyłam się czytać (dość szybko, miałam około 5/6 lat, gdy czytałam już ładnie!) pochłaniałam książki codziennie. Nauczycielka ciągle chwaliła mnie za moje płynne czytanie i bogate słownictwo. Teraz w wolnym czasie nadal lubię sięgnąć po jakąś dobrą lekturę.

    kamoop.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wiadomo czemu masz taką mądrą siostrę ;)
    A z tego co widzę, ksiazka również wydała mi sie :)

    http://im-gonna-rebel.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. NIe pamiętam ;d
    Ja uwielbiam czytać fantasy , kryminale itp. ;3
    Świetny blog♥
    Zapraszam do mnie !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesuper post. Ja kochałam ,, Martynkę ,, . Bez bajki na dobranoc nie ruszałam sie do łożka. Teraz to ja czytam mojej młodszej podobiźnie.
    Zapraszam także do siebie, miło by było jakbys zostawiła po sobie jakis ślad :)
    http://namedreams.blogspot.com/
    PS. Piękne spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham czytać ! <3

    emilkiblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. to jest cała seria? czy tylko jedna książka?

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham czytać książki mi też czytali ale tylko czasami :)
    http://imaginejux.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też czytam od dziecka! Książka mimo dla mniejszych wygląda ciekawie :)
    http://jagodzianka2002.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. twoja siostra jest swietna,a ksiazka z pewnoscia ciekawa. :)
    zapraszam http://psychicalgame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam nałogowo, odkąd nauczyłam się to robić (w wieku 4 lat). Ciągle siedzę z nosem w książkach, tak samo moja 8-letnia Siostra. To ja zaraziłam Ją moją pasją :) Kiedyś ja Jej czytałam, teraz robi to już sama. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oliwka ! Świetne zdjęcia.
    Z posta na post są coraz to bardziej ładniejsze. Mam pytanie kto Ci je robi? Mama, tata? Chodzi o to kto pomaga.
    A co do tematu (książek). Po pierwsze w dzieciństwie ja także strasznie kochałam Martynkę :) ! Bajkę (nie pamiętam już tytułu) gdy Martynka opiekuje się dziećmi znałam na pamięć ... Gdy tak wspominam sobie, to aż czuję zapach stron ... Czasami kocham wracać do swoich starych książek. Ostatnio przeczytałam 12 tomów Pretty Little Liars, ale uważam że ta seria to jedno wielkie wyciąganie pieniędzy od czytelników... Fabuła ciągnie się i ciągnie. Tak naprawdę nie widać końca, a autorka ma wydać jeszcze 3 tomy... Dziś kupiłam "Gwiazd Naszych Wina". Miała być to raczej książka w podróż, ale pomyślałam że przeczytam pierwszą stronę i zanim się obejrzałam byłam już na 151 (książka ma chyba 351str.). Chwilowo mam mieszane uczucia. Tak jak w PPL Sara Shepard kochała opisywać wygląd bohaterek i miejsc tow "Gwiazd Naszych Wina" John Green kocha opisywać emocje,uczucia i aspekty medyczne poszczególnych bohaterów (a jest ich dwóch). Tak czy inaczej. Bardzo fajny post. Ciekawie napisany :) W dzieciństwie zawsze męczyłam mamę żeby poczytała mi baśnie ...

    Pozdrawiam /marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, ta Martynka ma w sobie coś wyjątkowego!
      Też kupiłam 'Gwizd Naszych Wina' na podróż. Jeszcze jej nie zaczęłam, ale po tym co napisałaś obawiam się, że zaraz nie będę miała co czytać. Z dobrymi książkami jest tak, że nawet jak już je skończę to przez najbliższy tydzień przeżywam całą historię. Tak mam. ;)

      Usuń
  12. ja również jak byłam mała czytałam Martynke. Mi rodzice czytali Franklina,Kubusia Puchatka oraz Baśnie Braci Grim. Do tej pory pochłaniam książki jak dobrą tabliczke czekolady. Fajnie że wczepiasz w młodsze pokolanie chęć do czytania książek ;) Pozdrawiam ! P.S. Super post ;) mynovelmypassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Nigdy nie spotkałam się z tak świetną książką - w formie notesu! Jej sam wygląd mnie bardzo interesuje i z pewnością taką książkę bardzo fajnie się czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeżeli lubisz czytać (a po poście dowiaduje się, że lubisz )zapraszam do mnie, zaczynam pisać recenzje ;) - pozeracz-ksiazekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam czytać książki :D
    Zapraszam do mnie ;) dietetycznieitreningowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. skoro lubisz książki, to zapraszam do mnie:) A tak na marginesie, bardzo dobre jakościowo zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi może nie od zawsze, ale od bardzo dawna. O ile sie nie mylę, to jeszcze przed pójściem do szkoły umiałam czytać (niezbyt płynnie, no ale umiałam xD) i czytałam sobie często takie książeczki dla dzieci. Pierwsze moje poważniejsze książki to były oczywiście lektury, ale w wakacje czytałam także inne książki, jak np. mój ukochany Harry Potter, Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz, albo ksiażki o Luisie Barnavelcie ;) I tak czytanie zostało mi do dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też od dziecka byłam nauczona czytać książki. Taką miłość też wszepiła we mnie mama, a sama umiałam już w przedszkolu czytać! :D pamietam, jak brałam sobie krótkie książeczki do przedszkola, siadałam na schodach i czytałam sobie na głos ^^
    muszę chyba się skusić na tą książkę, super wygląda ;))
    piękne zdjęcia <3

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Słodko, uwielbiam zdjęcia jak jesteście na nich razem :)

    http://tinnqu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja także czytałam serie tych książek pt. "Martynka". :)))

    http://neverrrrstopdreaming.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka w formie notesu brzmi na prawdę ciekawie. Pamiętam kiedy byłam w podstawówce przeczytałam wszystkie części 'Martynki'. Codziennie latałam do biblioteki wymienić książkę na nowy tytuł i znów wieczorem zasiadałam przy nocnej lampce ;) Pozdrawiam.

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny blog ! :3
    Zapraszam na mojego : http://malinka-city.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. też czytałam książki 'Martynka' bardzo fajne. Osobiście uważam że książki powinny być czytane każdemu dziecku
    zapraszam http://goodaay.blogspot.com/
    +ja już obserwuje liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam czytać<3
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja mama często wieczorem czytała mi książeczki też moją ulubioną serią była Martynka po za tym uwielbiałam jak mam śpiewała mi piosenkę z bajki Kot i Pat :D Teraz też kocham czytać i jestem molem książkowym :)
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi również mama czytała, a kiedy już sama umiałam, pochłaniałam księgi z baśniami. I nadal uwielbiam czytać :)
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi czytała mama z babcią. Praktycznie codziennie ;). Czasem nawet całą rodziną udawało nam się odpłynąć do innego świata. Myślę, że czytanie doskonale rozwija i dlatego uwielbiam czytać ;). Nie wyobrażam sobie bez tego życia.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja, kiedy byłam mała czytałam ,,Martynka" :D
    http://milenaabloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja osobiście nie rozumiem ludzi którzy nie czytają.. Bez czytania nie da się żyć!

    http://szuszunia-photography.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja lubię czytać, sama chce napisać nawet książke.

    MÓJ BLOG ZALEŻY MI

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja uwielbiam czytać książki na początku co prawda nie lubiłam ich traktowałam je jako karę, ale, kiedyś koleżanka dała mi do przeczytania jedną na próbę tak mi się spodobała, że tego samego dnia ją skończyłam. Od wtedy uwielbiam czytać książki są dla mnie odskocznią od codziennego świata.
    świetny post zapraszam. http://liiifelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytając o tej książce, od razu skojarzyłam ją z "Dziennikiem Cwaniaczka", nie wiem czy miałaś okazję przeczytać, ale polecam - Twojej siostrze powinna bardzo się spodobać. Ja sama czytam od małego, teraz jestem na etapie literatury naukowej, horrorów i tytułów skłaniających do refleksji - lekkie książki mnie nudzą.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham czytać wszelkie książki w wolnych chwilach. Harry Potter, Felix Net i Nika, Mikołajek, Dziennik Cwaniaczka. Ostatnio przeczytałam też książkę pt. "Maciek". Wciągająca historia typowego nastolatka, który chce wyjechać na wakacje, na które - ze względu na niepełnosprawnego braciszka - sam musi zarobić. cudowna, z serii "nastoletnie problemy". Obyczajowa, ale nie nudzi! :) Sama mam młodsza o 5 lat 6-letnią siostrę, której też czytam. Od piątego roku życia czytam, kocham czytać, mam to po mamie :) odpisz/ ♥

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.