28 czerwca 2014

Milion to za mało...

Myślałam, że jeśli coś jest powtarzane wiele razy, w kółko do znudzenia to wszyscy przyjmą to do wiadomości. Ja rozumiem powagę sytuacji, więc i wiele dorosłych, odpowiedzialnych za czyjeś życie powinno zrozumieć i wziąć sobie to do serca. Niestety zamiast tego o takich wypadkach słyszy się coraz częściej. Zapewne słyszeliście o tragedii, która miała miejsce kilka tygodni temu w Rybniku. W rozgrzanym samochodzie zmarło 3-letnie dziecko. Cała Polska żyła tą aferą przez kilka dni, w każdym programie informacyjnym mówili o tym nie raz, dlatego też stwierdziłam, że nie ma sensu poruszać tego tematu. Byłam pewna, że każdy już wie, że nie wolno dziecka zostawiać samego w aucie, nawet na kilka minut. Zmieniłam jednak zdanie, gdy wracając w bardzo ciepły dzień ze szkoły, moim oczom, na parkingu obok targu ukazała się rozbita szyba, karetka, policja oraz straż pożarna. Na szczęście ktoś szybko zareagował i wezwał odpowiednie służby. Kilkumiesięcznego chłopczyka karetka zabrała do szpitala. Niestety mogło się to skończyć o wiele gorzej...


Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić takiej sytuacji. Przy tak wysokiej temperaturze auto nagrzewa się bardzo szybko i już po kilku minutach w mózgu, szczególnie tak małego dziecka zachodzą nieodwracalne zmiany i następuje śmierć szarych komórek. Sama jak wsiadam do nagrzanego auta, które stało w słońcu przez kilkanaście minut nie mogę wytrzymać, jest m duszno, od razu włączam klimatyzację, lub odsuwam szyby...



Wiele dorosłych osób pewnie myśli 'Skoczę tylko na minutkę do sklepu, zasnęła, więc nie będę jej budzić, nic się nie stanie'. Dla dziecka każda sekunda w upalny dzień, w wyłączonym samochodzie jest niebezpieczna. Szkoda, że wiele ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy.
Być może pomyślisz, że ta sprawa Ciebie nie dotyczy. Jesteś młodym człowiekiem, nie masz dzieci, nie jeździsz samochodem. Na takie sytuacje nie masz wpływu... A jednak możesz pomóc! Po prostu nie przechodź obojętnie! Zareaguj! Wezwij odpowiednie służby! Kiedy trzeba wybij szybę!
 Małe dziecko samo siebie uratować nie mogło, ale za to ktoś mógł mu pomóc! Mógł... Ale nie pomógł. Zastanawiam się ile osób musiało minąć w ciągu kilku godzin to auto... Ile osób zauważyło dziecko i przeszło obojętnie, kiedy ono dusiło się w samochodowym foteliku.

Nie, Milionka nie zamknęłyśmy w samochodzie. Wszystkie pozostałe drzwi były otwarte.


Pamiętaj! Nie ignoruj! Zareaguj!

_________________________________________________________________

Zapraszam na naszą stronę na 'twarzoksiążkce'. Pojawiam się tam codziennie i dodaję różne zapowiedzi, ciekawostki oraz 'zakulisowe' zdjęcia. :)

                                                                        

43 komentarze:

  1. Dokładnie , każda minuta się liczy dla takiego małego dziecka.
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. aż się popłakałam oglądając ten filmik ;//
    naprawdę nie wiem jak można coś takiego robić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta sama sytuacja tyczy się również zwierząt, o których często zapominamy. Zawsze należy pamiętać o instnieniu, życie jest najcenniejszym darem jaki mogliśmy dostać, należy dbać nie tylko o swoje istnienie.

    kamoop.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz racje Oliwia, najgorsza jest to ze nawet ludzie uważający sie za odpowiedzialnych potrafią zostawić dziecko lub zwierzaka w aucie, wydaje im sie ze za minutę wrócą, a z minuty sie niepostrzeżenie wydłużają...

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post daje do przemyślenia ..Nie rozumiem jak można zapominać o tym o własnym dziecku...
    http://everydayiswonderfulll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio rodzice zareagowali na taką sytuację. Ktoś w podziemnym parkingu zostawił chłopca samego w samochodzie. Mama pobiegła po ochroniarza. Chłopiec był z trzema dorosłymi osobami. On został, a oni poszli sobie na zakupy. Chore. Mama nieźle ich ochrzaniła. Trzeba reagować w takich sytuacjach.
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja o tym nie słyszałam ;o

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czym? O tej sytuacji w Rybniku, czy o tym, że nie wolno dzieci ani zwierząt zostawiać w zamkniętym samochodzie?

      Usuń
  8. Bardzo dobrze że napisałaś ten post, niewiele ludzi zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji... A niestety takie przypadki są coraz częstsze. Zobaczysz co będzie jak zaczną się upały... Już się boję, ale wierzę w to że ta historia choć trochę odmieniła ludzi i dała im do myślenia.

    http://juliabloger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny temat do postu. Troszkę smutny ale daje wiele do myślenia

    Udanych wakacji ♥
    Calia-caliaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie napisane :) Lubię takie tematy. I racja z tym, że wszyscy zawsze myślą, że to ich nie dotyczy i ich to nigdy nie spotka.

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziecko masz kilkanaście lat... nie wiesz, że jest coś takiego jak dorosłe życie, jak problemy, prawdziwe problemy... może Pani ta była spóźniona do pracy, myślała o kredycie który miała zapłacić tydzień temu oraz o czynszu z którym zalegała od 5 miesięcy... i NAJPROŚCIEJ W ŚWIECIE zapomniała o dziecku, dziwne? W dzisiejszych czasach, wyścigu szczurów.. nie nie jest dziwne.
    Z dnia na dzień, coraz bardziej dziwię się ludziom! W przeciwieństwie do Ciebie, współczułbym tej kobiecie, a nie nazywał ją idiotką. To dla niej z pewnością było bardzo dramatyczne przeżycie. W dzisiejszych czasach, kiedy w jakiejś rodzinie umrze dziecko, to rodzice są ciągani po sądach, mają nadzór kuratora itd... kiedyś, każdy takiej rodzinie współczułby.
    Dopiero kiedy widzi się rozpacz rodziców.. ba rozpacz, koniec życia. Bo tak jak np. w sytuacji w Rybniku, gdzie rodzicie za przeproszeniem zwariowali, w tedy można pojąć, że to nie jest patologia/idiotyzm, a miłość i troska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naoczny swiadek29 czerwca 2014 09:17

      Ta pani przyjechala luksusowym audi i najzwyczakniej w swiecie wyskoczyla na 5 minut za zakupy, byla wzywana przez megafon ale nie reagowala, na szczescie dla dziecka inni zareagowali.

      Usuń
    2. To na pewno było dla niej dramatyczne przeżycie..ale powiedz mi, jak do cholery można zapomnieć o dziecku ?! Jak się je ma, to jest ono dla człowieka najważniejsze, a nie cholerne pieniądze !

      Usuń
    3. Jeżeli dla tej pani pieniądze są ważniejsze, to po jaką cholerę zakładała rodzinę?

      Usuń
    4. Pattie jak można? Ja ci odpowiem na to pytanie. Facet pracował na elektrowni Rybnik gdzie ludzie żyją pracą. On pierwszy raz odwoził dziecko do przedszkola. Na jutro miał oddać projekt. Jakby się spóźnił to by mógł stracić prace. A Vero nike, założyła byś rodzine nie mając pieniędzy?

      Usuń
  12. Najgorsze jest to że niektóre osoby przechodzą obojętnie.
    Gdybym to ja zobaczyła jakieś dziecko zamknięte w samochodzie w upał od razu bez zastanowienie wybiłabym szybę,liczy się ludzkie życie i chodź miałabym za to ponieść karę to byłabym z siebie dumna że to zrobiłam.
    http://kolorowe-chmury.blogspot.com/ KLIK

    OdpowiedzUsuń
  13. dobrze, że poruszasz taki temat! to po prostu w głowie się nie mieści...

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post :)
    Wiele osób zamyka w upalne dni dzieci w autach. Tak samo jest ze zwierzętami. W gorące dni zdychają, jeżeli ludzie zostawiają je w autach.

    http://antenaaa-atena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz całkowitą racje. Dziwi mnie to, że wszedzie było tak głośno na ten temat, a rodzice nadal robią to samo..

    http://claaudiablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. ostatnio to strasznie popularny temat jest, chociaż niestety ta popularność to nic dobrego, bo oznacza zwykle, że komuś stała się krzywda. a zostawianie w rozgrzanym samochodzie dzieci, ale i przede wszystkim psów, to nieludzkie okrucieństwo i nie jestem w stanie zrozumieć, jak bardzo ktoś nie jest w stanie myśleć, żeby dopuścić do czegoś takiego. i szalenie współczuję temu ojcu, który zostawił dziecko i poszedł do pracy.
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja sama kilka dni temu zastanawiałam się czy nie napisać o tym u siebie na blogu.
    Ludzie na prawdę nie raz nie myślą! Ja bym nie chciała być na miejscu tego dziecka. Co one przeżywało w tym nagrzanym samochodzie.

    www.natalia-moj-swiat.blogspot.com (nowy adres bloga!)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rok temu w wakacje zobaczyłyśmy z koleżanką psa zamkniętego w aucie. Było chyba 30 stopni. Nie umiałyśmy wybić szyby, więc poszłyśmy po kogoś kto szedł obok i zadzwoniłyśmy po policję. Na szczęście okazało się, że z psem nic nie jest i nie siedział tam długo. Zanim podeszłyśmy przeszło tam jeszcze kilka osób, które nie zareagowały. Na prawdę nie rozumiem jak można tak zrobić.

    axform.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnie zdjęcie, taki słodziak <3

    http://tinnqu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z Tobą, trzeba reagować!
    Zapraszam (obserwuję)
    happyfruitt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Wstrząsną mną ten filmik tak trzeba reagować nie można tak postępować zdecydowanie !
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się, trzeba reagować+ śliczne zdjęcia
    world-of-oblivioon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem matką dwójki dzieci. Zawsze ale to zawsze biorę je ze sobą. Nawet gdy zasną to budzę. Niewyobrażalne jest dla mnie pozostawienie bezbronnej istoty w piekarniku jakim staje się auto.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo mądra notka, wreszcie jakiś konkretny blog a nie duperele. Jestem pełna podziwu, że tak młoda osoba tak mądrze myśli. Bardzo pięknie to napisałaś nic dodać nic ująć. Zapraszam przy okazji do mnie http://prezydentka88.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jejku teraz mi uświadomiłaś, że to jednak jest ważne. Byłam Twojego zdania i tak samo jak Ty przejrzałam na oczy. Biedne dzieciaki. Ja nie mam w rodzinie auta, wiec nie musiałam sie o tym martwić. W przyszłości będę o tym pamiętać. Ważne, że chciałaś nam powiedzieć w poscie dlaczego to jest ważne i, że nie można tego ignorowac :)

    OdpowiedzUsuń
  26. galiusz anonymusz29 czerwca 2014 21:03

    Praktyka zostawiania dzieci czy zwierząt na "chwile" w upalny dzień w aucie to czyste barbarzyństwo.. Brawo Oli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty znasz całą historie? On żył pracą pierwszy raz odwoził dziecko do przedszkola, gdyby na drugi dzień nie oddał projektu nie dostał by pieniędzy. Na początku jak nie znałam tej historii też tak mówiłam ale teraz mu współczuje z całego serca

      Usuń
    2. Nikt go tu nie linczuje, bo wszyscy wiemy, że to był wypadek, straszny wypadek, ale chodzi o sytuację, gdy ludzie specjalnie zostawiają dzieci i zwierzęta w zamkniętych samochodach, a przechodnie nie reagują uważając, że to nie ich sprawa i udają, że nie widzą, bo jest im tak wygodniej. A mogą uratować czyjeś zdrowie i życie!

      Usuń
  27. No cóż.. Jak widać głupich nigdzie nie zabraknie. Dobrze,że ludzie zareagowali. Moi sąsiedzi po tym jak pies sobie poszczekał do skrzynki wrzucili liścik, w którym napisali: "Jak państwa nie ma, zamykajcie psa w samochodzie albo zaklejcie mu ten głupi pysk" swoją drogą ciekawa rada, do tego anonimowa :). 'Niestety' nie wykorzystana.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ludzie są po prostu nie odpowiedziali czasem i nie zdają sobie sprawy z konsekwencji.

    OdpowiedzUsuń
  29. słyszałam o tym przypadku :(( serio nie mogę zrozumieć jak ktoś może być tak bezmyślny...
    dobrze, że wszystko się dobrze skończyło w waszym wypadku *.*
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie piszesz posty, aż się wzruszyłam. ;-;
    ...

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz rację Oliwka !! To jest nienormalne... !
    + JESTEŚ STRASZNIE DOROSŁA JAK NA SWÓJ WIEK ;)

    ZAPRASZAM --> http://kolciiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Mieszkam w Rybniku, znam całą historię tego zdarzenia... jest koszmarne. Mój tato który jest policjantem, pojechał z prokuratorem zobaczyć ciało dziewczynki. Nie chciał o tym mówić. Dziewczynka miała poparzone całe ciało. Jej tata na pewno nie zrobił tego specjalnie, pracuje on na elektrowni w Rybniku. Tam ludzie żyją pracą, na drugi dzień miał oddać projekt. A dziecko pierwszy raz odwoził do przedszkola, dziecko zasnęło i wydawało mu się że je odwiózł. Nie ma co mówić że to jest kompletny idiota, frajer. Po prostu to życie, praca, to było dla niego za dużo. Ty mając parę naście lat nie do końca wiesz co to znaczy. Ojciec dziewczynki przebywał w psychiatryku. Gdy mój tata próbował go przesłuchać jąkał się, płakał, nie umiał nic powiedzieć. Go to bardziej dotknęło niż was wszystkich razem. Mama... Mama nie chciała oddać ciała dziewczynki jeśli myślicie że nie da się zapomnieć, to uwierzcie i miejcie się na baczności. Bo w przyszłości o wszystkim można zapomnieć :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, że to mógł być przypadek i strasznie im współczuję, jednak myślę, że w większości przypadków rodzice robią takie rzeczy z wygody, by małe dziecko im nie przeszkadzało. Uważam jednak, że ci rodzice z Rybnika byliby najszczęśliwsi na świecie gdyby ktokolwiek zareagował i ich dziecko by żyło. Dlatego ja w tym poście apeluję przede wszystkim o to by ludzie nie byli obojętni i reagowali w takich sytuacjach
      .

      Usuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.