1 lutego 2014

Chińskie jedzenie.

To był jedyny piątek z którego się nie cieszyłam... Szłam ulicami Krakowa i oglądałam jak młodzież cieszy się z ferii, które mi właśnie się skończyły. Powiem Wam, że to było straszne uczycie.
Dobra, mniejsza o to. Jak wiecie lubię jeść różne dziwne rzeczy (o czym pisałam tutaj *klik*) i mam słabość do różnych tropikalnych potraw. W Krakowie mam swoją ulubioną orientalną restaurację i często ją odwiedzam o czy pisałam też tutaj *klik*. Dowiedziłam się o niej od swoich znajomych.
Lokal Phong Hai mieści się przy Rondzie Grzegórzeckim, tuż za wieżowcem banku. Można tam spróbować wielu chińskich dań. Często jadałam takie rzeczy jednak tam smakuje mi zdecydowanie najbardziej. Naprawdę w menu jest wiele potraw i myślę, że każdy znalazłby coś dla siebie.  Ja zawsze zamawiam krewetki od których się już troszkę uzależniłam! Miałam okazję spróbować tych na słodko- kwaśno i w sosie tamaryndowca. Niebo w gębie ;D


Jeśli też chcielibyście tam spróbować jedzenia to przekierowuję na- www.phonghai.pl



_______________________________________________________________

Martynka dwa dni temu miała imieniny! Chcesz jej zrobić prezent? 
Wyślij sms o treści K00004 (to są cztery zera) na nr 7122 (koszt 1,23 zł) :)


31 komentarzy:

  1. Nie jadłam nigdy ;)

    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jadłam krewetki może 5 razy w życiu? smakują jak kurczak c:


    olis-oliss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie za bardzo lubię krewetki ;3

    http://isolated-from-the-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam nigdy, ale chętnie bym spróbowała ;3

    http://olyy-ola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama próbowała krewetek... i były dla niej okropne. Ja nigdy nie próbowałam, może kiedyś :)

    co-tylko-zechcesz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie wygląda takie danie ;)
    Nie jadłam, ale musze kidyś spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. z krewetkami jest tak, że nie każdy potrafi je zrobić, uważam że Ci który nie smakują po prostu trafili na słabego kucharza

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja raczej stawiam na tradycyjną kuchnię ;*.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na knajpa ma najlepsze sajgonki w mieście.

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurczę, przejeżdżam tamtędy dwa razy dziennie!!! Musze przyuważyć gdzie to jest ;) Może uda mi się zaciągnąć tam koleżankę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błękitek to troche zasłania.

      Usuń
    2. No właśnie, wyzierałam z tramwajka, ale wciąż nie wiem gdzie to jest :(((

      Usuń
  11. Mi też właśnie skończyły się ferie :(
    iiga-aa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie jadłam egzotycznego jedzenia i jakoś mnie do tego nie ciągnie
    jaiswiatus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. pyszności! :)

    http://lookofheaven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wysłałam sms :3

    Zaobserwujesz? Wiele dla mnie to znaczy :) http://abnormally-happily.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. o nie, dla mnie nie takie dania, ale smacznego życzę :)
    http://klepart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Współczuję, że skończyły ci się ferie... tak się składa, że ja też w poniedziałek idę do szkoły! ;(
    nigdy nie jadłam takich dań. i wgl postaram się na Ciebie zagłosowac. zajmujesz bardzo wysokie miejsce w rankingu. :) powodzenia!!



    idealclouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja od czasu do czasu zjem chińskie ;)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. zawsze chciałam spróbować, niami <3

    http://gabu-babu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie też kończą się ferie :/ Lubię czasami zjeść chińskie jedzenie :)
    Zapraszam na naszego bloga: http://dusiandkajra.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo pyszna sprawa. Oli lubi eksperymenty kuchenne tak jak ja dlatego zwykle muszę się dzielić choć czasem to dziwne jedzenie i nie zawsze z chin polskie dziwactwa też lubi (czyt. kaszanka itd )

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja uwielbiam jeść chińskie jedzenie!!Mniaam!!
    http://zuuzablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jejku masz taki śliczny blog *.* twoje posty są świetne, takie przemyślane
    Widać że wkładasz w to dużo pracy, na pewno będę tu często wpadać <3
    Obserwujemy? Jak tak do daj znać (zawsze się odwdzięczam) :)
    Zapraszam http://aloohaparadise.blogspot.com/ ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie w okolicy jest chińska restauracja i często do niej chodzę :)
    Też bardzo przepadam za takimi daniami :D
    Niedawno jadłam coś podobnego do tego na drugim zdjęciu ;)
    Poza tym wszystkiego najlepszego z okazji imienin Martynka!
    Obserwuję :D
    blog--ali.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Matko, kocham chińszczyznę *o* zapraszam do mnie! bloga mam od niedawna :) zapraszam do posta o życiu za granicą i zadawania mi pytań c:

    chocolate0monster.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna notka! :)
    Zajrzysz do mnie, zaobserwujesz? http://paprykowyzelek.blogspot.com/
    + Miłego dnia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze, nigdy nie jadłam krewetek ani chińszczy, ale chyba spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. gall anonim..3 lutego 2014 22:51

    jadłem wielokrotnie :) polecam tofu w sosie pomidorowym.. genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja lubię bardzo takie jedzenie i też mam swoją ulubioną knajpkę, ale tam chętnie zaglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Odwiedzę wkrótce restaurację, mieszkam w Krk ;)
    http://elizaadamczyk.blogspot.com zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz stajesz się częścią bloga! Weź jednak pod uwagę, że jest to mój teren, treść jest nieśmiertelna, a Ty mimo wszystko nie jesteś anonimowy.